pytanie do właścicieli kolektorów
Moderator: Redakcja e-instalacje.pl
-
Tomasz_Brzeczkowski
- Superużytkownik

- Posty: 24712
- Rejestracja: 16 mar 2006, 13:07
- Lokalizacja: Warszawa
"Bo chcę" to jest jedyny sensowny argument. Energia solarna jest droższa od tej co mamy na codzień, więc nawet 100% dotacja nie zrobi z solara opłacalnej sprawy.
Straty na zasobniku i transporcie ciepła są większe niż roczne zyski ze słońca.
Nie powinno się propagować tak nieekologicznych rozwiązań. Są rozwiązania ekologiczne i tańsze. Robiłem badania porównawcze. Przyszłość energii solarnej jest w ogniwach fotowoltaicznych (gdy będą tańsze) Straty na magazynowaniu i transporcie są pomijalne do zysku. Pracuje się nad coraz tańszymi!
Straty na zasobniku i transporcie ciepła są większe niż roczne zyski ze słońca.
Nie powinno się propagować tak nieekologicznych rozwiązań. Są rozwiązania ekologiczne i tańsze. Robiłem badania porównawcze. Przyszłość energii solarnej jest w ogniwach fotowoltaicznych (gdy będą tańsze) Straty na magazynowaniu i transporcie są pomijalne do zysku. Pracuje się nad coraz tańszymi!
Całkowicie sie zgadzam z TRISIĄ !!, od kwietnia do listopada (w moim przypadku to 7 miesiecy) praktycznie nie uzywam pieca do grzania wody. A że do grzania wody uzywam prądu, to łatwo sobie policzyc o ile wiecej musiałbym zapłacić.
Mało tego, zaraziłem tym kolejnych znajomych "niedowiarków", którzy przyszli, zobaczyli to na własne oczy i szykują się do własnej instalacji...
Mało tego, zaraziłem tym kolejnych znajomych "niedowiarków", którzy przyszli, zobaczyli to na własne oczy i szykują się do własnej instalacji...
-
Tomasz_Brzeczkowski
- Superużytkownik

- Posty: 24712
- Rejestracja: 16 mar 2006, 13:07
- Lokalizacja: Warszawa
No o ile? skoro to łatwe? Dodam, ze ja grzeję wyłacznie prądem, podlicznik mam założony na dwie termy (łazienka i kuchnia) zużycie roczne na dwie osoby waha się 430-480kWh no średnio 450 kWh x 0.37 gr 170 zł rocznie czyli 85 zł na osobę rocznie!PitS pisze:Całkowicie sie zgadzam z TRISIĄ !!, od kwietnia do listopada (w moim przypadku to 7 miesiecy) praktycznie nie uzywam pieca do grzania wody. A że do grzania wody uzywam prądu, to łatwo sobie policzyc o ile wiecej musiałbym zapłacić.
Mało tego, zaraziłem tym kolejnych znajomych "niedowiarków", którzy przyszli, zobaczyli to na własne oczy i szykują się do własnej instalacji...
Jak Pana wyliczenie?
proszę bardzo:
podgrzewacz przepływowy Clage 18kW . 4 osoby zużywa tygodniowo ok 40kWh - dużo?
wypada po 10kWh na osobę - to około 40 minut pracy termy /podzielić na 7 dni/=5.7min na osobę.
Tak więc mieszięcznie 40 * 4 = 160 kWh
7 miesięcy letnich - 7*160= 1120 kWh - oszczędności rocznie
Warszawski rejon energetyczny zapowiada od stycznia 20% powyzki
pozdr
podgrzewacz przepływowy Clage 18kW . 4 osoby zużywa tygodniowo ok 40kWh - dużo?
wypada po 10kWh na osobę - to około 40 minut pracy termy /podzielić na 7 dni/=5.7min na osobę.
Tak więc mieszięcznie 40 * 4 = 160 kWh
7 miesięcy letnich - 7*160= 1120 kWh - oszczędności rocznie
Warszawski rejon energetyczny zapowiada od stycznia 20% powyzki
pozdr
-
Tomasz_Brzeczkowski
- Superużytkownik

- Posty: 24712
- Rejestracja: 16 mar 2006, 13:07
- Lokalizacja: Warszawa
Może jeszcze raz... Mam na swojej instalacji podlicznik, mam dwie termy z temperatura "akurat" na osobę rocznie zużywam 225kWh czyli na 4 osoby 900 kWh rocznie, to skąd oszczędności tylko latem 1120? Czy muszą robić drogą instalacje i wylewać bezproduktywnie wodę by uzasadnić i tak wątpliwe zyski z solara?
mam wrażenie że czegoś Pan nie rozumie, lub specjalnie nie chce rozumieć. Jeśli w Pana konkretnym przypadku jest to nieopłacalne, to OK, nikt Pana na siłę nie będzie "nawracał".
Przecież wyliczyłem te oszczędności dobitnie: odkrecając kurek z ciepłą wodą na niecałe 6min dziennie/1osobę - zużywam 160kWh miesiecznie. Więc skoro od kwietnia do poździernika solar pokrywa mi całkowicie zapotrzebowanie na ciepłą wodę (160kWh *7mies) - to jest właśnie mój zysk i jako laika nie interesują mnie straty przesyłowe, straty magazynowania itd idt - Interesuje mnie tylko czysty zysk NETTO - to temp wody na zbiorniku - jeśli jest ponad 40'C to podgrzewacz łazienkowy się nie załącza ! - i to jest mój zysk. Energię zużytą przez 40W pompę obiegu pomijam.
Przecież wyliczyłem te oszczędności dobitnie: odkrecając kurek z ciepłą wodą na niecałe 6min dziennie/1osobę - zużywam 160kWh miesiecznie. Więc skoro od kwietnia do poździernika solar pokrywa mi całkowicie zapotrzebowanie na ciepłą wodę (160kWh *7mies) - to jest właśnie mój zysk i jako laika nie interesują mnie straty przesyłowe, straty magazynowania itd idt - Interesuje mnie tylko czysty zysk NETTO - to temp wody na zbiorniku - jeśli jest ponad 40'C to podgrzewacz łazienkowy się nie załącza ! - i to jest mój zysk. Energię zużytą przez 40W pompę obiegu pomijam.
-
Tomasz_Brzeczkowski
- Superużytkownik

- Posty: 24712
- Rejestracja: 16 mar 2006, 13:07
- Lokalizacja: Warszawa
Nie rozumiemy się . Solar wymaga zasobnika i rozprowadzania ciepła. We wszystkich instalacjach w których wycięliśmy duży zasobnik i rozprowadzanie ciepła a zastąpiliśmy to małymi termami w kuchni pod zlewozmywakiem i i nad czy w łazienkach , zużycie energii spadło dwukrotnie . Po zastosowaniu kranów bezdotykowych jeszcze 3 do 4 razy. Plus oszczędność wody .PitS pisze:mam wrażenie że czegoś Pan nie rozumie, lub specjalnie nie chce rozumieć. Jeśli w Pana konkretnym przypadku jest to nieopłacalne, to OK, nikt Pana na siłę nie będzie "nawracał".
Przecież wyliczyłem te oszczędności dobitnie: odkrecając kurek z ciepłą wodą na niecałe 6min dziennie/1osobę - zużywam 160kWh miesiecznie. Więc skoro od kwietnia do poździernika solar pokrywa mi całkowicie zapotrzebowanie na ciepłą wodę (160kWh *7mies) - to jest właśnie mój zysk i jako laika nie interesują mnie straty przesyłowe, straty magazynowania itd idt - Interesuje mnie tylko czysty zysk NETTO - to temp wody na zbiorniku - jeśli jest ponad 40'C to podgrzewacz łazienkowy się nie załącza ! - i to jest mój zysk. Energię zużytą przez 40W pompę obiegu pomijam.
Instalacja solara wymusza centralny system ogrzewania. A co za tym idzie generuje straty tym większe im większy zasobnik. W domach energooszczędnych centralnego się nie da zamontować więc solar, jest synonimem rozrzutności. To tylko moda.
-
Tomasz_Brzeczkowski
- Superużytkownik

- Posty: 24712
- Rejestracja: 16 mar 2006, 13:07
- Lokalizacja: Warszawa
To nie mądrość to licznik. A niemieccy naukowcy... czy nasi , biznes , kasa to się liczy a nie zużycie energii. Przecież jeżeli dom jest "półtoralitrowy" czyli zużywa 15kWh/m2 na ogrzewanie i 15 kWh/m2 na resztę (woda gotowanie, TV, światło) to w przypadku domu 150m2 daje nam 4500kWh rocznie x 0.37 zł = 1665 zł za rok - wszystkie media przy braku kominka. To czy takie rachunki nie zlikwidują niemieckich firm viessnann, junkers... solarów itp? A te firmy sponsorują "naukę " sam sprawdzałem i przekonałem się nawet na tym forum.
Ps. Nie handluje wełną a momo to ją polecam. Nie handluję solarami nie dlatego, że nie mam sklepu, ludzi, możliwości, tylko dlatego, że się na tym znam i nie chcę nikogo oszukiwać.
Ps. Nie handluje wełną a momo to ją polecam. Nie handluję solarami nie dlatego, że nie mam sklepu, ludzi, możliwości, tylko dlatego, że się na tym znam i nie chcę nikogo oszukiwać.
- marcinradom
- Superużytkownik

- Posty: 953
- Rejestracja: 04 cze 2006, 9:44
- Lokalizacja: dach.radom.pl
- Kontakt:
jeden z moich klientów, którzy kupili u mnie solary, jest z nich bardzo zadowolony. jest facetem kasowym, lubiącym wygodę. kupił dom w podradomskiej miejscowości, gdzie nie ma możliwości podłączenia gazu ziemnego. z powodu nieprzystosowania budynku do opalania go olejem, w grę wchodzi tylko piec na paliwo stałe. denerwowało go codzienne palenie w piecu, a że rodzina składa się między innymi z kilku kobiet, zapotrzebowanie na ciepłą wodę było spore. w związku z tym zainteresował się solarami i nie chodzi mu o oszczędności finansowe lub ich brak, nie chodzi mu o trwałość solarów a jedynie o to, że od maja do października, kiedy nie pali w piecu centralnego ogrzewania, nie musi palić w piecu.
na koniec pozwolę sobie na krótką puentę. gdyby ktoś szukał oszczędności jeździłby do pracy rowerem a nie samochodem, wszak ten pierwszy jest bardziej ekonomiczny. jesteśmy coraz bardziej przyzwyczajani do luksusów i wygód, nie zważając na koszty z tym związane. pamiętajmy, że nie tylko ekonomiczny punkt widzenia jest istotny. czasem nasze hoedonistyczne dążenia biorą górę i dyskusje na temat opłacalności jednego czy drugiego rozwiązania nie mają sensu. sam mogę napisać, że gdybym miał połać dachu skierowana na południe to z chęcią zainstalowałbym takie urządzonka by w lato nie włazić do kotłowni celem zapewnienia ciepłej wody w kranie.
pozdrawiam
p.s.
ciekaw jestem czy T.B. ma auto i jeśli tak to czy z silnikiem 700ccm czy może mniej ekonomicznym?
na koniec pozwolę sobie na krótką puentę. gdyby ktoś szukał oszczędności jeździłby do pracy rowerem a nie samochodem, wszak ten pierwszy jest bardziej ekonomiczny. jesteśmy coraz bardziej przyzwyczajani do luksusów i wygód, nie zważając na koszty z tym związane. pamiętajmy, że nie tylko ekonomiczny punkt widzenia jest istotny. czasem nasze hoedonistyczne dążenia biorą górę i dyskusje na temat opłacalności jednego czy drugiego rozwiązania nie mają sensu. sam mogę napisać, że gdybym miał połać dachu skierowana na południe to z chęcią zainstalowałbym takie urządzonka by w lato nie włazić do kotłowni celem zapewnienia ciepłej wody w kranie.
pozdrawiam
p.s.
ciekaw jestem czy T.B. ma auto i jeśli tak to czy z silnikiem 700ccm czy może mniej ekonomicznym?
-
Tomasz_Brzeczkowski
- Superużytkownik

- Posty: 24712
- Rejestracja: 16 mar 2006, 13:07
- Lokalizacja: Warszawa
Czemu takie niezrozumienie. Przykład samochodu... proszę jeżdżę tym samym wozem co sąsiad , który nie chce oszczędzać, dlatego on sobie zrobił dziurkę w baku by częściej tankować.
Robiąc małe termy blisko kranów likwidujemy straty na dużym zasobniku i cyrkulacji , a baterie bezdotykowe ograniczają bezproduktywne lanie wody. Czyli tylko łatamy dziurę w baku.
Robiąc małe termy blisko kranów likwidujemy straty na dużym zasobniku i cyrkulacji , a baterie bezdotykowe ograniczają bezproduktywne lanie wody. Czyli tylko łatamy dziurę w baku.


