Malowanie - kilka pytań

Zastanawiasz się z czego budować ściany? Chcesz wiedzieć jakie wykonać tynki? Szukasz pomysłu na ciekawe wykończenie elewacji? W tym dziale znajdziesz porady i inspiracje.

Moderator: Redakcja e-mieszkanie.pl

srebrnylis
Zainteresowany
Zainteresowany
Posty: 40
Rejestracja: 05 mar 2017, 22:04
Malowanie - kilka pytań

autor: srebrnylis » 15 cze 2018, 22:03

Witajcie.
Próbuję ogarnąć temat malowania. Na razie walczę z sufitami i mam kilka pytań.
Pod spodem jest tynk gipsowy zatarty na gładko. Po wyschnięciu lekko przetarty gąbką o gramaturze 160, następnie odkurzone i przetarte wilgotną gąbką. Następnie zagruntowane farbą podkładową. Po tym ujawniło się trochę niedociągnięć (to jednak nie gładź) które były zaprawione akrylem lekkim szpachlowym na zero a następnie lekko przeszlifowane i odpylone. No i przyszedł czas na malowanie i tu parę pytań.

1) Przy drugiej warstwie farby docelowej potrafi przebić spod spodu akryl Jest więc różnica chłonności - mimo, że akryl leży już pod 2 warstwami farby to nadal przebija - widać no na mokrej farbie, nie wiem jak będzie po wyschnięciu - jutro rano zobaczę, ale obawiam się, że coś może przebić. Jak się z tym uporać? Jeszcze raz przelecieć farbą gruntującą całość?

2) Trochę nierówności po farbie na suficie mam - pierwsze podejście to była lekka porażka - musiałem sporo się na szlifować farby która się miejscami pierzyła - efekt malownia suchym wałkiem :/ Także są lekkie faktury, ale wszystko przeszlifowane. Czy rozcieńczać farbę wodą. Mimo że teraz rozcieńczyłem dość szybko schnie i ledwo mi się udało malować mokre na mokre. Z 2 strony wolałbym nie rozcieńczyć by farba miała mocniejszą fakturę. W mieszkaniu jest rano około 21 stopni i wilgotność 60% - da radę w takich warunkach malować bez rozcieńczania?
A może można przed malowaniem lekko przetrzeć sufit wilgotną gąbką (lub psiknąć wodą z atomizera) i na to dawać nie rozcieńczoną farbę? Wtedy sufit będzie wolniej odbierał wodę z farby. Stosował ktoś takie praktyki? - czasem robi się tak pod różne zaprawy - by nie oddały do otaczających tkanek wody zanim zdążą związać. W malowaniu też da radę zastosować ten patent?

3) Stosował ktoś pacę do odcinania sufitu (paint edger) ? Chcę mieć odcięcie tuż pod linią sufitu więc taśmy się tak nie da okleić.

-_- greg
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 1677
Rejestracja: 23 paź 2014, 9:27
Lokalizacja: internet
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: -_- greg » 16 cze 2018, 0:09

Akryl w z tuby do szpachlowania? lepiej gładź szpachlowa (lub inna odpowiednia) robiona "na wklęśnięcie 1mm" a na to gładź finisz i nie ma śladu.

(1) Po wyschnięciu powinno być lepiej, jedynie pod światło będzie widać.
Może zmatowienie papierem i ponowne malowanie, może ta farba podkładowa/gruntująca to załatwi. Przed pomalowaniem całości zamalować tylko te punkty. Gotowej recepty na to nie mam ponieważ nie miałem potrzeby jej wypracowania.

(2) Tego patentu moczenia ściany przed malowaniem nie robiłem ponieważ znów nie miałem potrzeby. Jeśli to konieczne to lepiej wykonać test.
Szlifowanie farby nie jest łatwe, jest wręcz przerąbane ale można tego uniknąć.
Robiąc ostatnie szlify gładzi przed gruntowaniem, najlepiej użyć bocznego oświetlenia. Może to być mały halopak. Takie oświetlenie kontrolne ze wszystkich stron i pod różnym kątem uwydatni niedoskonałości przed zagruntowaniem.
Gruntowanie najlepiej gruntem, ponieważ ograniczy i wyrówna chłonność, zdecydowanie lepiej wiąże od farby, głębiej wnika, po prostu jest to lepsze od farby gruntującej - tak mi wyszło z testów.
Po zagruntowaniu gruntem jeszcze można wychwycić drobne niedoskonałości używając lampy bocznej. Dopiero na to farbę podkładową/gruntującą (producenci mieszają te nazwy) a następnie docelową bez rozcieńczania. Farbę gęstą rozcieńcza się do malowania pistoletem ale do wałka nie ma potrzeby, taka farba będzie gorzej kryła. Jak farba kiepska (fabrycznie rozwodniona) i do tego dostanie wody to po herbacie, więcej roboty, więcej malowania. Robię taką metodą, mam spokojną głowę i nie mam niespodzianek.

(3) Kiedyś tym malowałem, fajnie szło ale jakoś sprzęt się nie zadomowił. Takie odcięcie przy suficie można tym zrobić.

srebrnylis
Zainteresowany
Zainteresowany
Posty: 40
Rejestracja: 05 mar 2017, 22:04
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: srebrnylis » 19 cze 2018, 9:34

Dzięki za pomoc!

Akryl jest mocniejszy oraz chyba lapiej się wtapia miedzy farbę podkładową a farbę wierzchnią niż gładź - tzn.lepiej przylega. Też chemicznie - wydaje mi się że ma to większy sens. Wszak farby i akryle bazują na tych samich komponentach - żywicy akrylowej i pigmentach.
Na etapie gołych tynków gładź będzie lepsza, może nawet uniflot bo jest twardością bardziej podobny do tynku - znów zależy ile tych ubytków i jak duże bo jego trudniej szlifować.
Już znalazłem rozwiązanie na wyprawki z akrylu - po prostu mocniejszy szlif - ale warunek, że trzeba stosować tylko lekki akryl szpachlowy - ma mniejszy skurcz i dużo łatwiej się go szlifuje niż inne rodzaje. Normalny akryl szlifuje się 20x trudniej niż farbę.
Można również dać farbę gruntującą punktowo, po wyschnieciu jest OK - nic nie widać. Szlifowanie moim zdaniem bezpieczenijsze.

Powiem Ci, że jeśli dawałbym grunt na tynk to tylko bardzo mocno rozwodniony. Pod farby na tynk raczej się nie stosuje gruntu. Tak mi również mówiła ekipa tynkarska.
Lampa boczna - to podstawa :) Nie widzę podstaw by dawać grunt penetrujący pod farbę podkładową - tynk gipsowy jest bardzo mocny, jego chłonność jednorodna. Trzeba to tylko dobrze odpylić.

Teraz przede mną największy sufit - w najszerszym miejscy ma 5x5m a całość 30-35m2. Czekam na deszcz + chłodne noce (teraz 14°C a czekam tak na 10°C by wejść rano na przewietrzone (przechłodzone) mieszkanie. Farbę zozcieńczyłem 5% by dać sobie odrobinę więcej szasu. Fabrycznie jest dość gęsta. Z podkładem - na dwa razy powinna złapać. Podkład można traktować jako pierwszą warstwę bieli. Jak będą mocniejsze przebicia po 1 warstwwie to je delikatnie pokryję wałeczkiem tak by nie zostawić śladów i podejść do 2 malowania już z całkowicie pokrytym sufitem.

Myślisz że przetarcie przed malowaniem wilgotną gąbką sufitu to dobry pomysł? Złapie odrobinę wilgoci - ale z 2 strony obawiam się czy to nie wpłynie na przyczepność?
Jak będę robił sam odcinanie to nie mam szans dojechać do końca by odcięcie było jeszcze mokre - czy to będzie problem jak wejdę z dużym wałkiem na podeschniętą odcinkę?

Interno
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 2052
Rejestracja: 05 lis 2008, 22:07
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: Interno » 19 cze 2018, 9:45

Zabezpiecz pomieszczenie przed operacja słońca,
Stwórz odpowiednie warunki wilgotnościowe w pomieszczeniu.
Dodaj do farby odpowiedni dodatek polepszający rozpływność farby przy obecnych temperaturach, ja go często stosuję i w sprzyjających warunkach.

srebrnylis
Zainteresowany
Zainteresowany
Posty: 40
Rejestracja: 05 mar 2017, 22:04
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: srebrnylis » 19 cze 2018, 14:02

Interno
O jakim dodatku konkretnie piszesz ?
Odnośnie wilgotności? Jakie działania polecasz poza zamknięciem okien i drzwi?

-_- greg
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 1677
Rejestracja: 23 paź 2014, 9:27
Lokalizacja: internet
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: -_- greg » 19 cze 2018, 22:29

srebrnylis pisze: Na etapie gołych tynków gładź będzie lepsza, może nawet uniflot bo jest twardością bardziej podobny do tynku - znów zależy ile tych ubytków i jak duże bo jego trudniej szlifować.

Oj, Uniflott niech lepiej zostanie tam gdzie jego przeznaczenie. Owszem, również można tym cerować inne drobniejsze pęknięcia i ubytki, robiłem to i spokojnie da radę ale trzeba sobie potrenować z tym materiałem żeby trafnie znaleźć dla tego materiału zastosowanie i przy okazji nie narobić sobie roboty i kosztów, nie utrudnić wykonania zadania.
Jednak stosowania czegoś takiego na całości to nie widzę i faktycznie to twardy skurczybyk.

srebrnylis pisze: Powiem Ci, że jeśli dawałbym grunt na tynk to tylko bardzo mocno rozwodniony. Pod farby na tynk raczej się nie stosuje gruntu. Tak mi również mówiła ekipa tynkarska.
Lampa boczna - to podstawa :)

To fakt, bez dobrej lampy jak bez ręki.
Grunt (typu unigrunt) z moich doświadczeń sam w sobie już jest rozwodniony wystarczająco i optymalnie. Grunt, na tynk zacierany na mokro niektórzy pomijają, w celu zaoszczędzenia czasu i pracy. Każdy ma własne podejście i metody, które sobie wypracował. Każdy też odpowiada za własną pracę. Jeden powie że nie trzeba, że to nadmiarowo a inny powie że lepiej zagruntować. Czasami fragment tynku może trafić się zeszklony i lepiej żeby to wyszło przed malowaniem farbą.

srebrnylis pisze: Nie widzę podstaw by dawać grunt penetrujący pod farbę podkładową - tynk gipsowy jest bardzo mocny, jego chłonność jednorodna. Trzeba to tylko dobrze odpylić.

Kiedyś też wychodziłem z takiego założenia do póki nie zrobiłem testu.
Odpylałem bardzo dokładnie, dostępny sprzęt nie był tu żadnym ograniczeniem.
Czasami przez dokładność słyszałem różne komentarze. Wspominam, żeby nie było że to przez jakieś braki, wynik testu wyszedł taki a nie inny.
srebrnylis pisze: Teraz przede mną największy sufit - w najszerszym miejscy ma 5x5m a całość 30-35m2. Czekam na deszcz + chłodne noce (teraz 14°C a czekam tak na 10°C by wejść rano na przewietrzone (przechłodzone) mieszkanie. Farbę zozcieńczyłem 5% by dać sobie odrobinę więcej szasu. Fabrycznie jest dość gęsta. Z podkładem - na dwa razy powinna złapać. Podkład można traktować jako pierwszą warstwę bieli. Jak będą mocniejsze przebicia po 1 warstwwie to je delikatnie pokryję wałeczkiem tak by nie zostawić śladów i podejść do 2 malowania już z całkowicie pokrytym sufitem.

Myślisz że przetarcie przed malowaniem wilgotną gąbką sufitu to dobry pomysł? Złapie odrobinę wilgoci - ale z 2 strony obawiam się czy to nie wpłynie na przyczepność?
Jak będę robił sam odcinanie to nie mam szans dojechać do końca by odcięcie było jeszcze mokre - czy to będzie problem jak wejdę z dużym wałkiem na podeschniętą odcinkę?

Nigdy nie zwilżałem nic przed malowaniem (nie miałem potrzeby) i myślę że to jest ryzykowne posunięcie, patrzę na to sceptycznie. Jeżeli bym coś takiego rozpatrywał to na pewno nie poszedł bym od razu na całość, tylko przetrenował na czymś z boku.
Jeżeli już coś z tym problemem działać to tak jak Interno wspomniał, żeby zwiększyć wilgotność, skasować nasłonecznienie i inne źródła wysuszające powietrze oraz zagruntować w celu wyrównania i ograniczenia chłonności - to powinno wystarczyć, mi wystarcza.
Już podczas malowania wilgotność często gwałtownie wzrasta do poziomu ponad 70% a gdy nie ma sprawnej wentylacji to całkiem długawo utrzymuje się ta zwiększona wilgotność.

Z tym odcinaniem, jeżeli farba przyschnie to już jest nietykalna, aż na dobre nie wyschnie. Po porostu farbą można pracować do pewnego momentu na ścianie, jest ograniczony czas obróbki i od pewnego punktu przyschnięcia, lepiej nie dotykać, żeby nie narobić sobie roboty.
Wystarcza mi to co producent zapakuje do kubła, mam na myśli produkty akceptowalnej jakości, nie jakieś fajansowe bo takich po prostu unikam i wolę gęstsze farby na wałek.
Żadnych środków i dodatków nie stosuję ale też jestem ciekawy co to za preparat polepszający rozpływalność farby.

Interno
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 2052
Rejestracja: 05 lis 2008, 22:07
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: Interno » 20 cze 2018, 10:52

Nie wiem do końca jakie dodatki polepszające "rozpływność" farby są dostępne aktualnie w Polsce.
Używałem amerykańskie, kanadyjskie, trzeba pytać w tych "lepsiejszych" sklepach.
Lecz powinien być na półkach w marketach budowlanych np. Leroy-u , środek Floetrol w dystrybucji holenderskiego Owatrol.nl a produkowany prze francuskiego Durieu S.A.
o ile nie pokręciłem coś z nazewnictwem.

-_- greg
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 1677
Rejestracja: 23 paź 2014, 9:27
Lokalizacja: internet
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: -_- greg » 20 cze 2018, 21:38

Floetrol - jest sporo o tym w sieci pod tym hasłem.
Produkt interesujący i myślę że wart przetestowania.

Midrap
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 22 cze 2018, 8:31
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: Midrap » 22 cze 2018, 8:42

Malowanie nie jest trudną rzeczą, też ostatnio robiłem to pierwszy raz i w sumie wyszło mi tak jak chciałem. Jeśli chodzi o akcesoria potrzebne do malowania to polecam zakupy u nich: Foltape - taśmy, folie, narzędzia mają dobrą ofertę i atrakcyjne ceny i na pewno znajdziesz coś dla siebie. Dużo poradników idzie znaleźć na youtube, jak czegoś nie wiesz to na pewno tam znajdziesz odpowiedź, mogę Ci zagwarantować.

srebrnylis
Zainteresowany
Zainteresowany
Posty: 40
Rejestracja: 05 mar 2017, 22:04
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: srebrnylis » 05 lip 2018, 11:10

Tak Uniflott jest ciężki do szlifowania - jedynie na małe przestrzenie i z wyczuciem.
Ogólnie - co jest polecena na zaprawki?

Odnośnie zeszklonego grunty - mówisz o zgorzeli? Kurczę miałem to miejscami - to jest twarde jak kamień! ;) Zeszliwać to wstępnie pod malowanie to makabra.
W zasadzie lekko to zmatowiłem można powiedzieć, ale było czuć że farba gruntująca słabo to łapie.
Tynkarze mi mówili, albo farba zmieszana z gruntem (czytałem, że tak się jednek nie powinno robić) albo farba gruntująca. Wybrałem to drugie, nie widziałem potrzeby gruntowania gruntem wodnym przed farbą, ponieważ podłoże było zwarte i mocne.

Ostatnie malowanie - dalej jest niedobrze. Zmieniam wałek albo na sznurkowy ok 15mm (Hardy) albo na Owczą wełną (mniej prawdopodobne).

Cz sądzicie, że mocniejsze rozwodnienie farby (powiedzmy 20-30%) w celu max wydłużenia czasu pracy będzie OK? Na ten moment mimo tego, że skasowałem słoneczko, przeciągi i zwiększyłem wilgotność, dość szybko schnie mi farba i nie byłem w stanie uzyskać jednorodnej powierzchni.
Jeszcze przed malowaniem przeszlifuję miejca, które wybujają się pod światło.
Więc aki jest plan:
1) zesszlifowac punktowo miejsca które mają większą chropowatość i są mnimalnie ciemniejsze pod światło
2) Zmienić wałek: sznurkowy 15mm lub owcza wełna
3) Rozcieńczyć bardziej farbę

Oczywiście zrobię próbę na 1 suficie najpierw.

Czy wałek o bardzo krókim włosiu (4mm) będzie OK do malowania dość gładnik ścian? Właśnie jestem na etapie ręcznego szlifowania gruntu. Robię to papierem o gradacji 100 i mikro ryski widać pod światło.

-_- greg
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 1677
Rejestracja: 23 paź 2014, 9:27
Lokalizacja: internet
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: -_- greg » 06 lip 2018, 10:22

Ogólnie na zaprawki gips szpachlowy.
Na ubytki bardzo małe (1-2mm) gładź finisz.
Zeszklenie zamiast szlifować można zagruntować gruntem na tzw. podłoża krytyczne np. Ceresit CN 94 bez rozcieńczania.

Niektórzy malarze mieszają grunt z farbą z powodzeniem ale wcześniej to sobie wypracowali, w sensie że wiedzą jaki konkretnie grunt do jakiej konkretnie farby dodać. Czegoś takiego do tej pory nie miałem potrzeby robić.

Nie gruntowałeś gruntem bo podłoże było zwarte i mocne ale
grunt zmniejsza chłonność farby (wody zawartej w fabie), przez co farba wolniej przysycha.

Wałek 4mm może być do gładkiej ściany. Każdy wałek zostawia inną strukturę. Sprawdź różne wałki i różne warianty, wtedy dojdziesz do optymalnego rozwiązania. Najlepiej próby robić na kawałkach płyt itp. Ściany lepiej potraktować sprawdzonym rozwiązaniem.
Z dodawaniem wody do farby byłbym ostrożny. Farby są różne w sensie gorsze i lepsze a jak się rozcieńczy tą gorszą to nic dobrego z tego nie wyjdzie.

srebrnylis
Zainteresowany
Zainteresowany
Posty: 40
Rejestracja: 05 mar 2017, 22:04
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: srebrnylis » 06 lip 2018, 21:29

hmm, a czy teraz kiedy już mam np, farbę gruntującą i na to 2 warstwy emulcji docelowej - to już chyba chłonność jest wyrównana?

Farby są przecież na bazie wody, Pokrycie już mam bo malowane 2 razy. Nic nie przebija. Chodzi mi o to by zrobić jednorodną warstewkę na końcu. Woda i tak odparuje, a farba zwiąże. Powłoka połączy się z poprzednią warstwą nie powinna być więc słaba. Dlaczego więc nie rozcieńczać?

-_- greg
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 1677
Rejestracja: 23 paź 2014, 9:27
Lokalizacja: internet
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: -_- greg » 06 lip 2018, 22:21

Tak, warstwy farby ograniczyły picie wody przez tynk/gładź i chłonność jest już wyrównana.
Mam na myśli wodniste farby słabo kryjące. Jak rozcieńczysz taką farbę porcją wody to jeszcze bardziej osłabi krycie.
W każdym razie warto testować samemu aż się znajdzie złotą proporcję i metodę.
Można odlać odmierzoną porcję farby i mieszać z odmierzoną porcją wodą, wtedy będzie łatwiej przenieść proporcje do wiadra.
W razie czego jak coś nie wyjdzie to reszta wiadra będzie uratowana.

srebrnylis
Zainteresowany
Zainteresowany
Posty: 40
Rejestracja: 05 mar 2017, 22:04
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: srebrnylis » 15 lip 2018, 8:56

Zrobię test z rozcieńczieniem - na jednym suficie i zobaczymy. :roll:

Mam jeszcze pytanie odnośnie wyboru wałka. Do sufitów mocno polecane są sznurkowe by zrobić lekką stukturę. Znalazłem m.in. dwa typy:
jeden ma strukturę zrobioną tak, że widać poszczególne sznureczki (są zaplecione). Wygląda to mniej więcej tak:
https://ikwilverven.be/upload/webwinkel ... ct_486.png
https://lobo.pl/userdata/gfx/a3e18ccfc4 ... ac84ae.jpg
Drugi ma te sznureczki bardziej rozplecione przez co wałek jest bardziej jak puch czy futro ;)

Na sufitach mam obecnie lekko niejednorodną strukturę. Chciałbym dodać tym ostatnim malowaniem trochę struktury, by całość strukturowo ujednorodnić.

Wupert
Początkujący
Początkujący
Posty: 10
Rejestracja: 28 sie 2017, 17:24
Re: Malowanie - kilka pytań

autor: Wupert » 18 lip 2018, 8:38

srebrnylis pisze:Zrobię test z rozcieńczieniem - na jednym suficie i zobaczymy. :roll:

Mam jeszcze pytanie odnośnie wyboru wałka. Do sufitów mocno polecane są sznurkowe by zrobić lekką stukturę. Znalazłem m.in. dwa typy:
jeden ma strukturę zrobioną tak, że widać poszczególne sznureczki (są zaplecione). Wygląda to mniej więcej tak:
https://ikwilverven.be/upload/webwinkel ... ct_486.png
https://lobo.pl/userdata/gfx/a3e18ccfc4 ... ac84ae.jpg
Drugi ma te sznureczki bardziej rozplecione przez co wałek jest bardziej jak puch czy futro ;)

Na sufitach mam obecnie lekko niejednorodną strukturę. Chciałbym dodać tym ostatnim malowaniem trochę struktury, by całość strukturowo ujednorodnić.



W wyborze wałka nie jest ważne czy wałek jest "sznurkowy" czy inny, najważniejsze jest dopasowanie tkaniny do farby jaką malujesz oraz długość tkaniny - krótsza jeśli chcesz uzyskać gładki efekt powierzchni lub dłuższa, aby uzyskać tzw. "baranka".
Rodzaj tkaniny ma znaczenie, ponieważ inną potrzebujesz do gęstych farb a całkiem inną do rzadkich, do lakierów, bejc, farb fasadowych itd....
Co do pierwszego wyboru, to bardzo podobny wałek ma firma http://www.PAINTO.pl :
http://www.painto.pl/menu/oferta/wa%C5% ... ycron.html
z tym, że ten wałek nie utworzy Ci drobnej struktury, dlatego że tkanina ma 18 mm i musiałbyś bardzo dokładnie rozrolowywać farbę aby zmniejszyć strukturę.
Jeśli jesteś mniej doświadczonym malarzem to proponowałbym Ci wałek paintex:
http://www.painto.pl/menu/oferta/wa%C5% ... intex.html
z tym wałkiem spokojnie sobie poradzisz, tworzy drobną strukturę i nakłada mniej farby niż poprzedni dlatego nie będziesz miał problemów z równomiernym rozprowadzeniem farby.


Wróć do „Ściany elewacje fasady ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: FB ext hit [Bot] i 1 gość

Gotowe projekty domów