Witam wszystkich
Podczas ekspertyzy technicznej części podziemnej budynku wielorodzinnego (blok mieszkalny, 5 kondygnacji) wpisano wiele nieprawidłowości popełnionych podczas realizacji inwestycji.
Najbardziej zagrażającą wydaje się być zmiana wykonania ścian piwnic z płyty żelbetowej podwójnie zbrojonej siatkami na murowaną z bloczków betonowych ze wzmocnieniem "trzpieniami żelbetowymi co 3m". W Dzienniku Budowy nie ma żadnego wpisu o zmianach. Inwestor/wykonawca/zarządca budynku nie dysponuje żadną dokumentacją zastępczą. Inwestor - obecny zarządca tłumaczy, że są to zmiany nieistotne i nie wymagają żadnych wpisów, pozwoleń.
W związku z coraz większą liczbą pęknięć ścian budynku (poziomych, pionowych) zastanawiamy się co robić. Inwestor/obecny zarządca bagatelizuje temat. PINB udaje, że nie widzi akapitu dotyczącego wprowadzonych zmian na etapie inwestycji.
Budynek niszczeje. Koszty do doprowadzenia budynku do stanu zgodnego z przepisami nieokreślone...
Z góry dziękuję za każdą konstruktywną podpowiedź.
Samowolka budowlana
Re: Samowolka budowlana
Powinieneś najpierw złożyć wniosek o dostęp do informacji publicznej (RTI) do BMC, aby sprawdzić, czy taka budowa została zatwierdzona/potwierdzona. Po otrzymaniu odpowiedzi, złóż skargę do Vigilance/CBI. Wierzę, że to pomoże. Jeśli i to nie pomoże, przekaż skargę do Głównego Komisarza ds. Czujności w Nowym Delhi.
-
supremegua
- Początkujący

- Posty: 2
- Rejestracja: 29 gru 2025, 9:17
Re: Samowolka budowlana
Dzień dobry,
opisana sytuacja zdecydowanie nie wygląda na zmianę nieistotną. Zmiana technologii ścian piwnic z żelbetowych na murowane, bez dokumentacji zamiennej, projektu i wpisów w Dzienniku Budowy, to istotne odstępstwo od projektu budowlanego w rozumieniu Prawa budowlanego.
Brak jakiejkolwiek dokumentacji zamiennej oraz pojawiające się pęknięcia (zarówno poziome, jak i pionowe) są sygnałem alarmowym i wymagają pilnej reakcji. W takiej sytuacji sensowne kroki to m.in.:
zlecenie niezależnej ekspertyzy konstrukcyjnej (najlepiej rzeczoznawcy budowlanego),
wystąpienie pisemne do PINB z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie samowoli budowlanej / istotnych odstępstw,
w przypadku dalszej bierności – rozważenie skargi na bezczynność organu.
Bagatelizowanie problemu może prowadzić do dalszej degradacji konstrukcji i znacznie wyższych kosztów w przyszłości. Niestety, im dłużej sprawa jest odkładana, tym trudniej będzie ją rozwiązać formalnie i technicznie.
Życzę powodzenia i trzymam kciuki za skuteczne działania.
opisana sytuacja zdecydowanie nie wygląda na zmianę nieistotną. Zmiana technologii ścian piwnic z żelbetowych na murowane, bez dokumentacji zamiennej, projektu i wpisów w Dzienniku Budowy, to istotne odstępstwo od projektu budowlanego w rozumieniu Prawa budowlanego.
Brak jakiejkolwiek dokumentacji zamiennej oraz pojawiające się pęknięcia (zarówno poziome, jak i pionowe) są sygnałem alarmowym i wymagają pilnej reakcji. W takiej sytuacji sensowne kroki to m.in.:
zlecenie niezależnej ekspertyzy konstrukcyjnej (najlepiej rzeczoznawcy budowlanego),
wystąpienie pisemne do PINB z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie samowoli budowlanej / istotnych odstępstw,
w przypadku dalszej bierności – rozważenie skargi na bezczynność organu.
Bagatelizowanie problemu może prowadzić do dalszej degradacji konstrukcji i znacznie wyższych kosztów w przyszłości. Niestety, im dłużej sprawa jest odkładana, tym trudniej będzie ją rozwiązać formalnie i technicznie.
Życzę powodzenia i trzymam kciuki za skuteczne działania.
-
existingmore
- Początkujący

- Posty: 2
- Rejestracja: 30 maja 2025, 7:57
Re: Samowolka budowlana
Opisana zmiana konstrukcji ścian piwnic z żelbetowych na murowane z trzpieniami jest zmianą istotną, wymagającą projektu zamiennego, wpisów do Dziennika Budowy i zgód – ich brak oznacza nieprawidłowości/samowolę. Narastające pęknięcia to poważny sygnał zagrożenia konstrukcyjnego, a nie kwestia eksploatacji. Kluczowe działania to: niezależna ekspertyza konstrukcyjna, następnie pisemny wniosek do PINB z dowodami (a w razie bezczynności – skarga do WINB). Zarządca, który bagatelizuje problem, może ponosić odpowiedzialność, a zwlekanie grozi coraz wyższymi kosztami napraw i ryzykiem dla bezpieczeństwa.