Strona 1 z 3

Górale-spece od wysztkiego?

: 10 lip 2007, 21:32
autor: adamis
Sporo stykam się z nimi na budowach i do różnych wniosków dochodzę.Jedną cechę mają wspólną-potrafią dość solidnie wykonać grubsze roboty,typu fundamenty,mury czy dach ,ale jeśli chodzi o precyzję,drobiazgi,szczegóły i wykończenia to przeważnie jest dramat.
A i przy tych grubszych robotach też warto wszystko sprawdzać.
Widziałem już komin dymowy na którym położyli krokwię i nie pociągnęli go dalej ponad dach,tylko ładnie przykryli dachówką,choć sąsiednie przewody wentylacyjne były wyprowadzone jak trzeba.
Usuwałem skutki partactwa górala-kafelkarza,który porządnie rozwalił młotkiem trójnik kanalizacyjny fi50 bo mu przeszkadzał w kładzeniu płytek.Popękany trójnik zaklajstrował zaprawą i na to położył kafelki.Oczywiście sufit na dole mokry.
Inna ekipa skolei,murując komin wstawiała tam na bieżąco rurę napowietrzenia kanalizacji nie dbając o to,ile zaprawy tam spada podczas murowania.Efekt-zabetonowana kanalizacja,co ujawniło się dopiero po podłączeniu ubikacji i położeniu pięknych płytek.
No i ,trzeba przyznać,są twardzi.
Potrafią słuchać non-stop rapu,hip-hopu i tym podobnego badziewia przez kilkanaście godzin na dobę i nie oszaleją :shock: ,nawet ci po czterdziestce!I tak prze parę tygodni!Naprawdę!Słuchają wszelakiej sieczki jaka z radia leci!
I za to ich podziwiam 8)

: 11 lip 2007, 7:42
autor: anbyl
Masz racje. Pilnować trzeba na każdym kroku. Gdybym ja nie interesowała się izolacjami, elektryką, drewnem i tym podobne to nie przetrzymałabym ani pierwszego deszczu ani wiatru. wg nich folia wiatroizolacyjna nie była potrzebna, powichrowane (bo źle składowali) deski to jakoś się przybije a poza tym każda deska sie wygina. W dodatku bez piwka sie nie obejdzie. Moja ekipa to były brudasy i niechluje. Nawet papierosy gasili mi pod łóżkiem. Brrr, na samo wspomnienie robi mi się słabo, ania

: 11 lip 2007, 8:33
autor: Toboro
Odradzam górali z okolic Żywca

: 11 lip 2007, 21:26
autor: adamis
Odradzam górali z okolic Żywca
Czy to z powodu zbyt bliskiego zamieszkiwania obok browaru?

: 11 lip 2007, 21:45
autor: Bras
Jak ktoś twierdzi ,że potrafi zrobić wszystko, nie potrafi zrobić porządnie niczego, nie da się wszystkiego umieć poprostu ,dlatego są fachowcy od poszczególnych branż

: 12 lip 2007, 8:28
autor: OSCAR
„górale” – ja widziałem, co potrafią i woła to o pomstę do nieba. Są bardzo niedokładni! Nie mówię o wszystkich „góralach” pracujących na budowach, ale widziałem pracę trzech ekip i wszystkie miały wspólne cechy. Bałaganiarze nie słuchają się nikogo, bo są najmądrzejsi brak dokładności!

: 12 lip 2007, 9:41
autor: marcinradom
myślę że zbyt generalizujecie. wśród górali są zarówno dobrzy fachowcy jak i pachciarze i daję sobie rękę uciąć, że średnia ilość pachciarzy wśród górali nie jest większa niż np wśród ślązaków, czy kaszubów. sam widziałem fuszerkę w wykonaniu górali, ale widziałem tez i majstersztyk. uogólniać nie ma co.
pozdrawiam

: 12 lip 2007, 18:33
autor: adamis
Co racja,to racja.
Zapodałem ten wątek dlatego,że górale otoczeni są jednak jakąś tam sławą budowlaną,czego jednak o Kaszubach,czy Ślązakach się nie słyszy.
Moja styczność z np.góralami (tylko kafelki) doprowadziła mnie do wniosku,że owszem,wykafelkować potrafią.I tyle.Nie istotne,że nie równo,że fugi się rozchodzą lub schodzą,że rogi wystają.Przecież kafelki się trzymają i o to w końcu chodzi,no nie?
Jakiekolwiek zwrócenie uwagi i upomnienie się o poprawki naraża inwestora na uniesienie się górala honorem (bo honorowi są niesamowicie) i pozostawienie rozbabranej roboty.
Dziwne,że ten honor jakoś pozwala wielu z nich odstawiać takie fuszerki.
Nie słyszałem jeszcze,by góral przyjechał po miesiącu czy pół roku,by coś poprawić po sobie.

: 12 lip 2007, 18:37
autor: adamis
I jeszcze jedno.
Zaznaczam,że nie mam nic do górali i nie jestem góralofobem.Przeciwnie,baaaardzo lubię tych ludzi a nade wszystko ich folklor.Poważnie.
No i nie są w mojej branży dla mnie żadną konkurencją,bo to nie ta dziedzina.

: 14 lip 2007, 6:25
autor: amc1
A co to w ogóle jest?!! Może teraz porozmawiajmy o profesjonalizmie/braku wykonawców blondynów. Opamiętajcie się ludzie, co wy wypisujecie! Wszędzie są dobre i niedobre firmy, w każdej branży i w każdym regionie.

: 15 lip 2007, 8:57
autor: marcinradom
amc1 pisze:A co to w ogóle jest?!! Może teraz porozmawiajmy o profesjonalizmie/braku wykonawców blondynów. Opamiętajcie się ludzie, co wy wypisujecie! Wszędzie są dobre i niedobre firmy, w każdej branży i w każdym regionie.
właśnie o tym pisałem trzy pietra wyżej.
pozdrawiam

: 15 lip 2007, 18:13
autor: Toboro
to dlaczego trzy firmy z okolic zywca i z żadnej nie bylem zadowolony natomiast z innych rejonów górskich robili wszystko OK . pewnie się mylę ale czwarty raz juz nie będę sprawdzał

: 15 lip 2007, 18:50
autor: amc1
A można wiedzieć z jakiego powodu to niezadowolenie?

: 15 lip 2007, 20:54
autor: marcinradom
Toboro pisze:to dlaczego trzy firmy z okolic zywca i z żadnej nie bylem zadowolony natomiast z innych rejonów górskich robili wszystko OK . pewnie się mylę ale czwarty raz juz nie będę sprawdzał
nie mam zamiaru bronić górali, ale znam takich którym żadna ekipa nie odpowiada, czy to góralska czy nie.
pozdrawiam

: 15 lip 2007, 21:50
autor: adamis
A co to w ogóle jest?!! Może teraz porozmawiajmy o profesjonalizmie/braku wykonawców blondynów. Opamiętajcie się ludzie, co wy wypisujecie! Wszędzie są dobre i niedobre firmy, w każdej branży i w każdym regionie.
Łożeszty.... :shock:
Gdyby ktokolwiek twierdził,że blondyni są najlepszymi fachowcami też bym to wziął na tapetę. :wink:
Wyoślę więc jeszcze raz;
Górale są otoczeni pewną sławą jako budowlańcy.Chciałbym się więc dowiedzieć,czy zasługują na tą sławę,czy nie.Czy są tylko tacy sami jak reszta ,jedni lepsi,inni gorsi ,i po prostu równają do średniej.
Nie chodzi o to,by sie ich czepiać,tylko o to,by ustalić prawdę.
Z kilku ekip góralskich z jakimi zetknąłem sie na budowach tylko jedna zasługiwała na podziw za dokładność i rzetelność,a i to tylko z tego względu,że ich szef pilnował i gonił do poprawek.Jak go pół dnia nie było zaraz pili.
Czyli co?Są lepsi,gorsi,czy tacy jak wszyscy?