Strona 1 z 1

Grzejnik łazienkowy... nie grzeje...

: 30 wrz 2012, 19:23
autor: kobuz5
Witam serdecznie.
Po niedawnym remoncie łazienki, podczas, którego wymieniono mi stary grzejnik żeliwny na nowy rurkowy, pojawił się najgorszy ze scenariuszy.... nowy grzejnik nie grzeje...:( Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, co może być przyczyną. Mieszkam na ostatnim piętrze w bloku i w każdym pokoju mam odpowietrzniki automatyczne. W łazience jest teraz odpowietrznik ręczny, ale nie wydaje mi się, żeby to miało jakikolwiek związek z moim problemem... Podczas, gdy napełniana była instalacja, grzejniki w pokojach napełniły się wodą, natomiast ten w łazience nie. Po pół godziny, te pokojowe zaczęły grzać, a łazienkowy nie (no, ale innej opcji nie było skoro, wody brak). Po kilku dniach ponownie napełniano instalację i po tym, jak pokręciłem głowicą termostatu, pojawiła się woda. Niestety, poza tym żadnego postępu nie ma. Co noc, grzejniki pokojowe są ciepłe, a łazienkowy nie. Odpowietrznikiem leci woda, więc nie ma mowy o zapowietrzeniu. Próbowałem regulować zawór poprzez nastawy wstępne, ale żadna kombinacja nie pomogła - grzejnik ZIMNY:/ Po wyjęciu dławika, też się nic nie dzieje... Jak naciskam to co zostaje po wyjęciu dławika, to leci woda... Czy możliwe jest, żeby nowy zawór kupiony w komplecie (termostat, zawór zwrotny, itp.) był niesprawny? Czy jest możliwość sprawdzenia tego bez konieczności spuszczania wody z układu? Skoro woda nie jest ciepła, mimo, że w czasie napełniania instalacji napłynęła do grzejnika, to może to mieć związek z częścią odpływową grzejnika? Proszę o jakąś radę, bo zima już za rogiem:/

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Grzejnik łazienkowy... nie grzeje...

: 30 wrz 2012, 19:37
autor: Interno
Zdemontować zawory i puścić wodę na grzejnik przez kształtki na sztywno lub wężykami to sprawa sam się wyjaśni.

Re: Grzejnik łazienkowy... nie grzeje...

: 30 wrz 2012, 19:46
autor: kobuz5
Dziękuję za szybka odpowiedź. W sumie to nie pomyślałem o jeszcze jednej i chyba najistotniejszej kwestii.. ZAWÓR POWROTNY....
1) skąd mam wiedzieć na ile wykręcić go kluczem imbusowym, żeby był otwarty?
2) i rozumiem, że ma być non stop otwarty tak?

Re: Grzejnik łazienkowy... nie grzeje...

: 30 wrz 2012, 21:21
autor: Interno
kobuz5 pisze: ZAWÓR POWROTNY....
1) skąd mam wiedzieć na ile wykręcić go kluczem imbusowym, żeby był otwarty?
2) i rozumiem, że ma być non stop otwarty tak?
1. odkręcamy do oporu, bez obaw trzpień nie wyleci jest zabezpieczony i cofamy ćwierć - pół obrotu.
2. tak stale otwarty przy pracy grzejnika, zakręcamy przy zdejmowaniu grzejnika.

Re: Grzejnik łazienkowy... nie grzeje...

: 01 paź 2012, 19:41
autor: kobuz5
Grzejnik już grzeje. Chodziło o zawór zwrotny. Dziękuję i temat można zamknąć:)

Re: Grzejnik łazienkowy... nie grzeje...

: 02 paź 2012, 4:19
autor: Bolas
Zawór powrotny. :)