Instalacja gazowa w stanie surowym otwartym
: 18 sie 2025, 19:35
Dzień dobry.
Czy można wykonać instalację gazową w stanie surowym otwartym (mury, dach, bez okien)?
W moim przypadku chodzi wyłącznie o instalację z szafki do kotłowni, tam postawienie roboczo kuchenki gazowej i zamknięcie tego pomieszczenia przy pomocy drzwi od zewnątrz i wewnątrz (brak okna w tym pomieszczeniu). Pozostałe pomieszczenia będą zabezpieczone folią.
Pytam, ponieważ podpisałem umowę na przyłącz, za który muszę gazowni zapłacić 15 tys zł brutto. Na umowie jest termin do lutego 2026r, a budowa się przeciąga. Stan surowy zamknięty dopiero będziemy mieć w 2028r, a do tego czasu SSO.
Gazownia nie chce przedłużyć terminu na wykonanie przyłącza, a gdy go zrobią mamy 90 dni na rozpoczęcie poboru paliwa gazowego. Stąd pytanie, czy w takiej sytuacji taka instalacja jest możliwa, zostanie odebrana itd.
Uprzedzając odpowiedzi, pytałem zarówno kierownika budowy, jak i samą gazownie. Jednoznacznej odpowiedzi nie uzyskałem, tylko informacje na zasadzie, że może tak się da, a może nie, ciężko powiedzieć...
Ktoś się z tym spotkał?
Czy można wykonać instalację gazową w stanie surowym otwartym (mury, dach, bez okien)?
W moim przypadku chodzi wyłącznie o instalację z szafki do kotłowni, tam postawienie roboczo kuchenki gazowej i zamknięcie tego pomieszczenia przy pomocy drzwi od zewnątrz i wewnątrz (brak okna w tym pomieszczeniu). Pozostałe pomieszczenia będą zabezpieczone folią.
Pytam, ponieważ podpisałem umowę na przyłącz, za który muszę gazowni zapłacić 15 tys zł brutto. Na umowie jest termin do lutego 2026r, a budowa się przeciąga. Stan surowy zamknięty dopiero będziemy mieć w 2028r, a do tego czasu SSO.
Gazownia nie chce przedłużyć terminu na wykonanie przyłącza, a gdy go zrobią mamy 90 dni na rozpoczęcie poboru paliwa gazowego. Stąd pytanie, czy w takiej sytuacji taka instalacja jest możliwa, zostanie odebrana itd.
Uprzedzając odpowiedzi, pytałem zarówno kierownika budowy, jak i samą gazownie. Jednoznacznej odpowiedzi nie uzyskałem, tylko informacje na zasadzie, że może tak się da, a może nie, ciężko powiedzieć...
Ktoś się z tym spotkał?