Strona 1 z 1

pleśń w piwnicy Co zdziałam w administracji?

: 30 cze 2008, 20:29
autor: vatel
Witam. Mieszkam w nowym bloku oddanym do użytku 9 m-cy temu. 2 miesiące temu pojawiła się w piwnicy wilgoć w kącie i na łączeniu ściany z podłogą. Po jakimś czasie pojawiło się tam siedlisko pleśni. Okno w piwnicy jest ale plastikowe więc dość szczelne. Rozszczelnić nie bardzo można bo wtedy istnieje niebezpieczeństwo włamania, mimo to zacząłem rozszczelniać. Co zdziałam w administracji? Czy admnistracja ma obowiązek pomocy w usunięciu grzyba, a przede wszystkim usunięciu przyczyny wilgoci?

: 21 wrz 2008, 8:14
autor: czajnik
Ma obowiązek. Nie tylko pomocy, ale rozwiązania problemu. Sprawa jest prosta: brak wentylacji. W piwnicach powinna być zapewniona 0,3-krotna wymiana powietrza na godzinę.

Re: pleśń w piwnicy Co zdziałam w administracji?

: 21 wrz 2008, 8:51
autor: szklanka
vatel pisze:Witam. Mieszkam w nowym bloku oddanym do użytku 9 m-cy temu. 2 miesiące temu pojawiła się w piwnicy wilgoć w kącie i na łączeniu ściany z podłogą. Po jakimś czasie pojawiło się tam siedlisko pleśni. Okno w piwnicy jest ale plastikowe więc dość szczelne. Rozszczelnić nie bardzo można bo wtedy istnieje niebezpieczeństwo włamania, mimo to zacząłem rozszczelniać. Co zdziałam w administracji? Czy admnistracja ma obowiązek pomocy w usunięciu grzyba, a przede wszystkim usunięciu przyczyny wilgoci?
Oczywiście, że mają obowiązek odpowiednio zareagować. Powinni usunąć zarówno źródło wilgoci, jak i siedlisko pleśni.

: 21 wrz 2008, 10:02
autor: vatel
Witam. Pleśń usunąłęm środkiem grzybobójczym i wietrzę piwnicę. Jeśli administracja lekceważy problem to czym mogę ich postraszyć?

: 22 wrz 2008, 10:25
autor: czajnik
vatel pisze:Witam. Pleśń usunąłęm środkiem grzybobójczym i wietrzę piwnicę. Jeśli administracja lekceważy problem to czym mogę ich postraszyć?
sanepidem

: 22 wrz 2008, 11:00
autor: Tomasz_Brzeczkowski
sanepid się tym nie zajmuje. Nawet nie mają pracowni mykologicznej.

: 22 wrz 2008, 13:59
autor: czajnik
T. Brzęczkowski pisze:sanepid się tym nie zajmuje. Nawet nie mają pracowni mykologicznej.
To wszystko, na co Cię stać? A w temacie, co masz do powiedzenia?