Strona 1 z 2
Problem z zaworami bezpieczeństwa
: 18 lis 2013, 11:02
autor: klepi
witam
mam pewien problem z zaworami bezpieczeństwa przy bojlerach w moim domu a mianowicie przez uderzenia ciśnienia wody ciekną. to schemat mojego instalacji.
http://scr.hu/0l7v/4fzgd
za licznikiem woda rozchodzi sie na budynek gospodarczy gdzie są zamontowane poidła dla zwierząt zamykane właśnie przez ciśnienie wody. w domu mam 2 bojlery B1 jest to bojler 140l wpięty w instalacje grzewczą domu. B2 jest to 80l na prąd. ten pierwszy jest używany zimą drugi latem. na wejściu obu są zawory które zakładał hydraulik i właśnie one mi ciekną, ciśnienie wejściowe z instalacji mam 4,4 bar. zawory zaczynają cieknąć jeśli w domu lub w gospodarczym pobiera się wodę. po roku od zamontowania tych zaworów są one do wymiany gdyż ciekną już cały czas nie zależnie czy pobiera sie wodę czy nie. myślałem nad zastosowaniem regulatora ciśnienia albo naczynia przeponowego. co radzicie i ewentualnie gdzie to wpiąć. dodam że nie mogę sobie drastycznie zmniejszyć ciśnienia wody w budynku gospodarczym gdyż wtedy te poidła mogą sie nie domknąć i grozi to zalaniem.
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 18 lis 2013, 22:28
autor: klepi
czyli dopiero za bojlerami to naczynie?
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 18 lis 2013, 23:37
autor: Bolas
Zawory bezpieczeństwa są po to by nadmiar ciśnienia wypuścić więc jak ciekną oznacza że działają. Jeżeli na gospodarczy potrzebujesz większe ciśnienie a nocą potrafi niekiedy dojść do 10BAR powinieneś zamontować reduktor ciśnienia na instalację domową max 2-3BAR tym bardziej że większość przyrządów podłączonych do sieci będzie cierpieć z powodu wysokiego ciśnienia. Oczywiście sam reduktor ciśnienia nie pomoże dobrze by było zamontować naczynia przeponowe przy każdym z bojlerów które trzeba dobrać do pojemności bojlera.
Naczynie montuje się na wlocie wody zimnej do bojlera na tzw grupie bezpieczeństwa która jest odseparowana od zimnej wody zaworem zwrotnym.
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 17 gru 2013, 7:24
autor: rob-trans
witam.
Mam pytanie odnosnie pompy glębinowej.Mianowicie Pan ktory wykonywał mi studnie doradził mi ,aby kupic czujnik ciśnieniowy ,sensor i wtedy nie potrzebny jest hydrofor. Poprostu przy odkrecaniu wody pompa się załącza ,a przy zakręceniu wyłącza. I wszystko ładnie brzmiało do momentu ,aż zacząłem korzystać z tego urządzenia.Jak zakręciłem wode to słyszałem jak pompa jeszcze pracuje około 60 sekund po czym od razu pękła mi rura (plastik) w ścianie i zaczęła lecieć woda z czujnika ciśnienia z bojlera.Nie jestem znawcą ,ani specem ,ale wydaje mi się ,że na logike jest za duże ciśnienie i teraz nie wiem czy się jakoś ustawia ten czujnik(jest on w studzience zamontowany na końcu ruru od studni) czy za silna pompa czy najzwyczajniej zakupić mocniejszy zawór i wymienić tylko tą rure .Proszę o pomoc ,bo na fachowca od tej studni raczej juz nie mogę liczyć,chłopina tylko się drapie po głowie i rozkłada ręce.Szkoda słow.
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 17 gru 2013, 7:41
autor: Bolas
Na sieć w domu nie powinno iść więcej niż 3bary. Jeżeli nie masz reduktora ciśnienia przed wejściem do instalacji domowej to płać i płacz. Dlatego stosuje się zbiorniki hydroforowe z naczyniami przeponowymi by jednocześnie zmniejszyć ilość włączeń i wyłączeń pompy głębinowej na krótkie okresy działania.
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 05 sty 2014, 20:46
autor: Volt-rom
1. Wymienić zawory bezpieczeństwa na zawory o wyższym ciśnieniu
2. Zamontować regulator ciśnienia na dom - uzyskamy obniżenie ciśnienia na bojlery
3, Zamontować zawór zwrotny za gałęzi do pomieszczeń gospodarczych
4. Zamontować naczynie wyrównawcze lub zbiornik hydroforowy na gałęzi do pomieszczeń gospodarczych
Wybór zależy od właściciela
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 06 sty 2014, 0:38
autor: Grzegorz1969
Volt-rom pisze:1. Wymienić zawory bezpieczeństwa na zawory o wyższym ciśnieniu
Na forach dzielimy się wiedzą a nie ignorancją
Mam nadzieją, że w swojej profesji którą starsza się reklamować masz większą wiedzę więdz przetłumaczę na elektrykę :
Doradzasz klientowi aby wymienił standardową "różnicówkę" 30mA na zmodyfikowaną na przykład na 100 A (sto amperów nie mili).
Czy zdajesz sobie teraz sprawę co piszesz ?
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 15 sty 2014, 15:05
autor: gregruda
Zauważyłem ,że na dopływach wody zimnej do podgrzewaczy ciśnieniowych w budynku użyto dwa rodzaje zaworów bezpieczeństwa.Jeden to taki gdzie jest dzwignia do kontroli działania,a drugi bez tej dzwigni.Prosze mi podpowiedzieć czy to prawidłowe.Moje pytanie wiąże się z wydażeniem jakie miało miesce przy podwyższonym ciśnieniu.Wszystkie zawory ,które posiadają dźwignię miały wyciek,jakiego nie było przy zaworach bez dzwigni.Jaka może być przyczyna?
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 15 sty 2014, 20:31
autor: ladasamara
Zawory bez dźwigni kontroli ?
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 17 sty 2014, 4:03
autor: Bolas
Zawór bezpieczeństwa jest tak skonstruowany że można go sprawdzić i przepłukać przez dźwignię lub nakrętkę. Zawory powinno się odpuszczać przynajmniej raz na 3m-ce. Może zdjęcie rozwieje nasze przypuszczenia i da nam szansę odpowiedzieć rzetelnie.
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 20 sty 2014, 14:04
autor: gregruda
O taki zawór mi chodzi URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aac415568da5d998.html][IMG]http://images64.fotosik.pl/574/aac415568da5d998m.jpg[/IMG][/URL][/url]
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 20 sty 2014, 14:09
autor: gregruda
to jest ten zawór
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 20 sty 2014, 14:13
autor: gregruda
O taki zawór mi chodzi pisałem o nim kilka postów powyżej.

[/url]
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 20 sty 2014, 15:45
autor: Bolas
To zawory bezpieczeństwa z wmontowanym zaworem zwrotnym nie jestem pewien czy posiadają jakiś atest ale ich trwałość to przeważnie 2-3lata.
Re: problem z zaworami bezpieczeństwa
: 20 sty 2014, 16:23
autor: gregruda
Bolas pisze:To zawory bezpieczeństwa z wmontowanym zaworem zwrotnym nie jestem pewien czy posiadają jakiś atest ale ich trwałość to przeważnie 2-3lata.
Nie mogę się doczytać daty produkcji,więc jak stwierdzić czy minęły dwa lata.