Remont mieszkania, GK - problem
: 28 cze 2010, 14:08
Witam Państwa,
piszę pierwszy raz na takim forum, gdyż nigdy wcześniej nie miałam problemów remontowych, a raczej to mój pierwszy remont w życiu. Przeczytałam sporo opinii na temat płyt kartonowo-gipsowych oraz nakładania nowych tynków - niestety trochę za późno - moje mieszkanie zostało wyłożone już płytami KG.
Mieszkanie 3pokojowe 66m2 budowane w latach 80, z wielkiej płyty betonowej, ze starymi tynkami - pierwszymi jakie były położone jeszcze te 30lat temu. W pierwszej wersji remontu - było nałożenie nowych tynków i gładzi na ścianach i sufitach - krzywe ściany (około 5cm różnicy w niektórych miejscach). Moja ekipa remontowa dosłownie powiem namówiła mnie na położenie płyt GK tłumacząc, iż nie da się tych ścian wygładzić, by dobrze wyglądały. Płyty zostały położone wszędzie - zmniejszyły powierzchnię mieszkania, a co najgorsze bardzo zmniejszyły powierzchnię jednej z łazienek oraz mam wrażenie, że pogorszyła się w łazience wentylacja. Chciałabym się zapytać co można na tym etapie zrobić, aby to mieszkanie było zrobione jak najlepiej? Mam wrażenie, że panowie ułatwili sobie sprawę. Tam gdzie miały być szafy, nie pozwoliłam na położenie GK i po nałożeniu gładzi, ściany wyszły na prawdę super - nawet po przystawieniu poziomicy do ściany.
Może moja ekipa ma rację? Nie znam się zupełnie na budownictwie. Proszę o opinię i rady - będę bardzo wdzięczna. Remontuję te mieszkania zupełnie sama i boję się, że panowie wcisnęli mi kit....
Płyty są też na sufitach. Boję się, że może być problem z zamontowaniem szaf, szafek w kuchni itp. Proszę o rady.
Pozdrawiam
Beata
piszę pierwszy raz na takim forum, gdyż nigdy wcześniej nie miałam problemów remontowych, a raczej to mój pierwszy remont w życiu. Przeczytałam sporo opinii na temat płyt kartonowo-gipsowych oraz nakładania nowych tynków - niestety trochę za późno - moje mieszkanie zostało wyłożone już płytami KG.
Mieszkanie 3pokojowe 66m2 budowane w latach 80, z wielkiej płyty betonowej, ze starymi tynkami - pierwszymi jakie były położone jeszcze te 30lat temu. W pierwszej wersji remontu - było nałożenie nowych tynków i gładzi na ścianach i sufitach - krzywe ściany (około 5cm różnicy w niektórych miejscach). Moja ekipa remontowa dosłownie powiem namówiła mnie na położenie płyt GK tłumacząc, iż nie da się tych ścian wygładzić, by dobrze wyglądały. Płyty zostały położone wszędzie - zmniejszyły powierzchnię mieszkania, a co najgorsze bardzo zmniejszyły powierzchnię jednej z łazienek oraz mam wrażenie, że pogorszyła się w łazience wentylacja. Chciałabym się zapytać co można na tym etapie zrobić, aby to mieszkanie było zrobione jak najlepiej? Mam wrażenie, że panowie ułatwili sobie sprawę. Tam gdzie miały być szafy, nie pozwoliłam na położenie GK i po nałożeniu gładzi, ściany wyszły na prawdę super - nawet po przystawieniu poziomicy do ściany.
Może moja ekipa ma rację? Nie znam się zupełnie na budownictwie. Proszę o opinię i rady - będę bardzo wdzięczna. Remontuję te mieszkania zupełnie sama i boję się, że panowie wcisnęli mi kit....
Płyty są też na sufitach. Boję się, że może być problem z zamontowaniem szaf, szafek w kuchni itp. Proszę o rady.
Pozdrawiam
Beata