Koszmarnie głośne mieszkanie
: 07 kwie 2026, 19:40
Witam. Na wstępie napisze, że to nnie pierwszy blok w którym mieszkam, bo było ich co najmniej 7. Nigdy, ale to NIGDY z czymś takim się nie spotkałam.
Mieszkamy w nim od niedawna i słychać dosłownie wszystko co robią sąsiedzi z góry. Rodzina z dziećmi, co jak się można domyślić nasila sytuacje.
Dzieci biegają skacza, to jak to jest slyszalne to istny obłęd. Wrażenie jest takie jakby mi niewidzialni ludzie biegali po mieszkaniu, ale nie tylko biegi slychac, słychać wszystko, jak ktoś myje podloge slysze szuranie mopa, jak ktoś zamiata, jak ktoś chodzi slysze dudnienie, bębnienie, co zabawne w zależności w którym miejscu pokoju siedzę dzwiek jest cichszy lub mocniejszy, czasami dudniący. To sa takie decybele, że codziennie rano jest pobudka, bo sąsiedzi wstali i słychać wszystko co tam robią u siebie. Dodatkowo jak ktoś zamyka drzwi od klatki schodowej to rozlega sie huk dochodzący jakby ze ściany, na tyle silny, że mam okropne bóle glowy odkąd tu mieszkam. W jednym miejscu w pokoju jest fragment ze te wszystkie dźwięki sa dużo słabsze, jak sie przesunę na druga strone pokoju slysze huk. Nie wiem jak takie gów... zostalo dopuszczone do zamieszkania. Co jeszcze mam wrażenie ze korytarz w mieszkaniu jest przerobiony z dawnego korytarza klatkowego, ściany sa krzywe a przy CO widoczne dziury. O co chodzi w tym chorym budynku?
Mieszkamy w nim od niedawna i słychać dosłownie wszystko co robią sąsiedzi z góry. Rodzina z dziećmi, co jak się można domyślić nasila sytuacje.
Dzieci biegają skacza, to jak to jest slyszalne to istny obłęd. Wrażenie jest takie jakby mi niewidzialni ludzie biegali po mieszkaniu, ale nie tylko biegi slychac, słychać wszystko, jak ktoś myje podloge slysze szuranie mopa, jak ktoś zamiata, jak ktoś chodzi slysze dudnienie, bębnienie, co zabawne w zależności w którym miejscu pokoju siedzę dzwiek jest cichszy lub mocniejszy, czasami dudniący. To sa takie decybele, że codziennie rano jest pobudka, bo sąsiedzi wstali i słychać wszystko co tam robią u siebie. Dodatkowo jak ktoś zamyka drzwi od klatki schodowej to rozlega sie huk dochodzący jakby ze ściany, na tyle silny, że mam okropne bóle glowy odkąd tu mieszkam. W jednym miejscu w pokoju jest fragment ze te wszystkie dźwięki sa dużo słabsze, jak sie przesunę na druga strone pokoju slysze huk. Nie wiem jak takie gów... zostalo dopuszczone do zamieszkania. Co jeszcze mam wrażenie ze korytarz w mieszkaniu jest przerobiony z dawnego korytarza klatkowego, ściany sa krzywe a przy CO widoczne dziury. O co chodzi w tym chorym budynku?