Wkucie rurek instalacji wodnej w ścianę nośną żelbetową
: 11 lut 2026, 22:15
Dzień dobry,
Odebrałem jakiś czas temu od dewelopera mieszkanie. Bardzo nie spodobało mi się w nim to, że instalacja jest poprowadzona natynkowo, ale niestety jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. W kuchni nie mam żadnego problemu - podobnie w łazience z umywalką. Meble wszystko zakryją. Jedynie problematyczny jest prysznic, bo nie ma jak ukryć tych rurek wodnych bez fizycznego zmniejszania i tak już niewielkiej przestrzeni. Porozmawiałem z jednym z głównych inżynierów budowy o tym i powiedział tak: to jest co prawda ściana nośna, ale po drugiej stronie nie ma żadnego lokatora, niech pan to wkuje, ale nie słyszał pan tego ode mnie.
Ściana jest z żelbetu, a mieszkanie jest na parterze. Ściana według dokumentacji ma 18cm i jest to ściana zewnętrzna, prowadząca jakby na "dziedziniec", tj. przejście. Tynk ma według suwmiarki 17-18mm, rurka w otulinie wyszło mi 35mm. ale otlina jest bardzo gruba i ściśliwa, więc bruzda myślę 15mm by wystarczyła. Pytanie tylko czy warto się w to bawić i czy to w ogóle jest legalne? Co myślicie? Czy polecacie może jakieś inne rozwiązanie? Bardzo bym nie chciał zmniejszać tej łazienki, bo niestety wszystko jest tam praktycznie na styk.
Odebrałem jakiś czas temu od dewelopera mieszkanie. Bardzo nie spodobało mi się w nim to, że instalacja jest poprowadzona natynkowo, ale niestety jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. W kuchni nie mam żadnego problemu - podobnie w łazience z umywalką. Meble wszystko zakryją. Jedynie problematyczny jest prysznic, bo nie ma jak ukryć tych rurek wodnych bez fizycznego zmniejszania i tak już niewielkiej przestrzeni. Porozmawiałem z jednym z głównych inżynierów budowy o tym i powiedział tak: to jest co prawda ściana nośna, ale po drugiej stronie nie ma żadnego lokatora, niech pan to wkuje, ale nie słyszał pan tego ode mnie.
Ściana jest z żelbetu, a mieszkanie jest na parterze. Ściana według dokumentacji ma 18cm i jest to ściana zewnętrzna, prowadząca jakby na "dziedziniec", tj. przejście. Tynk ma według suwmiarki 17-18mm, rurka w otulinie wyszło mi 35mm. ale otlina jest bardzo gruba i ściśliwa, więc bruzda myślę 15mm by wystarczyła. Pytanie tylko czy warto się w to bawić i czy to w ogóle jest legalne? Co myślicie? Czy polecacie może jakieś inne rozwiązanie? Bardzo bym nie chciał zmniejszać tej łazienki, bo niestety wszystko jest tam praktycznie na styk.