Strona 1 z 2

Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 22 paź 2015, 18:23
autor: zozzol
Witam,
mieszkam na parterze w starej, nieocieplonej kamienicy. Kupilem specjalnie dobra stacje pogodowa do pomiary wilgotnosci. Wskazuje ona wartosci 60-70%. Najczesciej widze 64-66%.

I teraz tak: Niby 60% wilgotnosc w domu jest okej, ale:
1. Pranie nie schnie
2. Pozostawiona cytryna nie wysycha, tylko plesnieje
3. Ziemia w praktycznie kazdym kwiecie plesnieje(dodam ze specjalna ziemia kupowana do kwiatow/siewu)

Wiec sadzac z powyzszych wilgoc jest, ale tynki sa tak suche i tak sie z nich pyli jakby tam nie bylo ani grama wody ! Tynki widzialem jak wygladaja jak wymieniano mi drzwi wejsciowe. Dodam ze pomalowalem piwnice 2 miesiace temu i farba nie odchodzi od sciany i zadne bable sie nie robia. Ktos ma pomysl co moze byc na rzeczy ?

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 22 paź 2015, 21:53
autor: TwojOszczednyDom
Za odprowadzenie wilgoci z domu odpowiada skuteczna wentylacja. Jedyną skuteczną wentylacją jest wentylacja mechaniczna, a najlepiej z odzyskiem ciepła.

Producentem wilgoci jesteśmy my ludzie, rośliny, proces gotowania itd. Pranie jak niby tam schnie to też wilgoć oddaje stąd masz wartość 70% i więcej. Brak odpowiedniej wentylacji może doprowadzić do grzyba i nie najlepszego samopoczucia.

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 22 paź 2015, 23:45
autor: Enerbau
Kolega ma rację. To przykład braku wentylacji. Czy zostały wymienione okna? Czy istnieją w kuchni i łazience kratki wentylacyjne? Czy mieszkanie jest prawidłowo wietrzone i ogrzewane?

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 23 paź 2015, 6:44
autor: Gość10463
boli mnie głowa .... co może być przyczyną ? tylko konkretne odpowiedzi a nie może to może tamto ! przecież na forum leczniczo wróżbiarskim wszystko wiecie

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 23 paź 2015, 8:30
autor: zozzol
No okna zostały wymienione, wentylacja jest w łazience. Wietrze codziennie po powrocie z pracy mieszkanie na przestrzal przez 5 min. Dziwi mnie jednak to, ze w lecie, gdy okna mam otwarte cały dzień to wilgotność spada do 30%. Zamkne okna na noc, budze się z rana a tam 60% pokazuje.

Dodam ze tynki zewnętrzne sa całkowicie odparzone, tj. miedzy tynkiem a sciana miejscami jest spora odleglosc i wygląda to strasznie. Może przez sciane zewnetrzna wilgoc przechodzi ? Mur jest licząc od zewnątrz grubość 2 cegiel, pustka powietrzna na 1 cegle i od wewnątrz znowu 1 rząd cegiel.

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 23 paź 2015, 10:09
autor: Gość10463
zozzol pisze: Może przez sciane zewnetrzna wilgoc przechodzi ?
MOŻE ZA PEWNIE ACZKOLWIEK NIE WYKLUCZONE

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 23 paź 2015, 10:13
autor: zozzol
A ktoś zna może jakiegoś speca z Wrocławia co by się na tym znał ?

Edit:
Przypomnialo mi się, ze jak zbijałem listy przypodłogowe i gdzieniegdzie mozaika odpadla to pod spodem był stary niemiecki parkiet z grubej deski. Koło sciany ta deska była taka (nie wiem jak to nazwac) spruchniała(napuchnieta) ze reka moglem rozerwać strukturę drewna. To jest zapewne objaw wilgoci scian(bo deska pewnie od nich by chlonela lub miejscowego zalania), ale tynk jest jednak suchy jak wiór .... sam nie wiem co o tym sadzic.

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 23 paź 2015, 15:05
autor: TwojOszczednyDom
zozzol pisze:No okna zostały wymienione, wentylacja jest w łazience. Wietrze codziennie po powrocie z pracy mieszkanie na przestrzal przez 5 min. Dziwi mnie jednak to, ze w lecie, gdy okna mam otwarte cały dzień to wilgotność spada do 30%. Zamkne okna na noc, budze się z rana a tam 60% pokazuje.
Powtarzam, że wentylacja to nawiew świeżego i usuwanie zużytego powietrza 24h na dobę. A co do Twoich pytań to należałoby rzucić na to okiem i tyle.

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 23 paź 2015, 15:19
autor: Tomasz_Brzeczkowski
Wietrzenie powyżej 20-30 sekund nie ma sensu, na zapas się nie wywietrzy. Należy to powtarzać około 70 razy na dobę czyli co 20-25 minut. (po takim czasie mamy 1000ppm CO2 i warunki jak sprzed wietrzenia.)
Dłuższe jednorazowe wietrzenie powoduje ZAGRZYBIENIE MURU! Mur się wychładza, po zamknięciu okna, wilgotność i temperatura błyskawicznie wzrasta i chłodniejszy mur (zwłaszcza wokół okna) chłonie tę wilgoć.
Radzę wię wietrzyć umiejętnie.

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 23 paź 2015, 15:21
autor: TwojOszczednyDom
Tomasz_Brzeczkowski pisze:Wietrzenie powyżej 20-30 sekund nie ma sensu, na zapas się nie wywietrzy. Należy to powtarzać około 70 razy na dobę czyli co 20-25 minut. (po takim czasie mamy 1000ppm CO2 i warunki jak sprzed wietrzenia.)
Dłuższe jednorazowe wietrzenie powoduje ZAGRZYBIENIE MURU! Mur się wychładza, po zamknięciu okna, wilgotność i temperatura błyskawicznie wzrasta i chłodniejszy mur (zwłaszcza wokół okna) chłonie tę wilgoć.
Radzę wię wietrzyć umiejętnie.
Nic tylko kogoś do wietrzenia zatrudnić i znów bezrobocie spadnie...

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 23 paź 2015, 15:28
autor: Tomasz_Brzeczkowski
Nigdy nie uważałem, że wentylacja przez wietrzenie jest tania i komfortowa. Ja tylko podałem jak powinna być wykonywana prawidłowo. Złe wietrzenie, przyniesie więcej szkody niż pożytku.
Wietrzmy z głową!

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 23 paź 2015, 23:30
autor: Enerbau
Tomasz_Brzeczkowski pisze:Wietrzenie powyżej 20-30 sekund nie ma sensu, na zapas się nie wywietrzy. Należy to powtarzać około 70 razy na dobę czyli co 20-25 minut. (po takim czasie mamy 1000ppm CO2 i warunki jak sprzed wietrzenia.)
Dłuższe jednorazowe wietrzenie powoduje ZAGRZYBIENIE MURU! Mur się wychładza, po zamknięciu okna, wilgotność i temperatura błyskawicznie wzrasta i chłodniejszy mur (zwłaszcza wokół okna) chłonie tę wilgoć.
Radzę wię wietrzyć umiejętnie.
Może Panie Tomaszu oświeci nas Pan jak wentylowano budynki przed wynalezieniem wentylacji
mechanicznej?
Te 70 razy na dobę może być konieczne w przypadku sali konferencyjnej wypełnionej tłumem ludzi,
ale nie w domu, czy mieszkaniu, gdzie ludzie wychodzą do pracy, szkoły na zakupy i praktycznie są
w domu obecni przez 12 godzin.

Należy też ustalić jakie zadanie ma spełniać wentylacja. Czy tylko wymieniać powietrze dla zasady,
czy też usuwać dwutlenek węgla i parę wodną. Jeżeli nas w domu nie ma, to nie produkujemy
dwutlenku węgla. W tym czsie nie gotujemy, ani nie kąpiemy się, więc nie wytwarzamy wilgoci.

To ja się pytam, dlaczego urządzenia wentylacyjne pracują non stop?

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 24 paź 2015, 6:40
autor: Gość10463
ileż tej wilgoci wyprodukujesz przez 12 godzin ? mam jedną kratkę w kuchni drugą w łazience i żadnej wilgoci zbędnej i w nadmiarze nie mam, z małym wyjątkiem ściany mam na wskroś suche !

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 24 paź 2015, 7:55
autor: Tomasz_Brzeczkowski
Enerbau pisze:
Tomasz_Brzeczkowski pisze:Wietrzenie powyżej 20-30 sekund nie ma sensu, na zapas się nie wywietrzy. Należy to powtarzać około 70 razy na dobę czyli co 20-25 minut. (po takim czasie mamy 1000ppm CO2 i warunki jak sprzed wietrzenia.)
Dłuższe jednorazowe wietrzenie powoduje ZAGRZYBIENIE MURU! Mur się wychładza, po zamknięciu okna, wilgotność i temperatura błyskawicznie wzrasta i chłodniejszy mur (zwłaszcza wokół okna) chłonie tę wilgoć.
Radzę wię wietrzyć umiejętnie.
Może Panie Tomaszu oświeci nas Pan jak wentylowano budynki przed wynalezieniem wentylacji
mechanicznej?
Te 70 razy na dobę może być konieczne w przypadku sali konferencyjnej wypełnionej tłumem ludzi,
ale nie w domu, czy mieszkaniu, gdzie ludzie wychodzą do pracy, szkoły na zakupy i praktycznie są
w domu obecni przez 12 godzin.
Kiedyś wentylowano non stop. Okna było obwodowo nieszczelne a piony w każdym pomieszczeniu. Przy mrozach wentylacja była tak silna, że normalnym widokiem były gliniane naczynia na kaloryferach Obrazek
Należy też ustalić jakie zadanie ma spełniać wentylacja. Czy tylko wymieniać powietrze dla zasady,
czy też usuwać dwutlenek węgla i parę wodną. Jeżeli nas w domu nie ma, to nie produkujemy
dwutlenku węgla. W tym czsie nie gotujemy, ani nie kąpiemy się, więc nie wytwarzamy wilgoci.
Wg mnie ma dbać o komfort. Nie mogę się zgodzić na rolę usuwania CO2 - bo nie jest to możliwe i H2O, bo 40% wilgotność względna jest bardzo wskazana. Jeżeli już usuwać, to nadmiar CO2, H2O i różnych innych mniej znaczących składowych.
To ja się pytam, dlaczego urządzenia wentylacyjne pracują non stop?
Wilgoć jest "produkowana" nawet jak nikogo w domu niema. poza tym, dzisiejsze centrale wentylacyjne pobierają 10-15 W wiec dlaczego mają nie pracować?
Proszę Sobie wyobrazić, że w szczelnym domu 120m2/2,5 (300m3) przy 20 st.C do wzrostu wilgotności względnej z 40% do 70% potrzeba tylko 0.9 l wody.

Re: Nietypowy problem z wilgocia w kamienicy z 1936 roku

: 24 paź 2015, 11:30
autor: zozzol
Czyli to zla wentylacja ? Cos mi mozecie podradzic ?