czesc! slyszalem o Twoim problemie z elewacja i wyglada na to, ze to co sie dzieje, to klasyk przy pracach z tynkiem, szczegolnie przy naszej zmiennej pogodzie.

czasami tynki silikonowe maja to do siebie, ze moga reagowac na skoki temperatury i wilgotnosci. skoro robiliscie to w pazdzierniku, to roznica warunkow mogla wplynac na schniecie. plamy, ktore opisujesz, moga byc od wilgoci, ktora zebrala sie pod tynkiem. to, ze na fundamentach jest okej, a wyzej pojawiaja sie problemy, moze tez wskazywac, ze cos nie tak poszlo z zagruntowaniem albo z samym klejem. jak grunt byl w kolorze tynku, to mozliwe, ze gdzies grunt lepiej przeszedl, a gdzies gorzej i stad te roznice w odcieniach. dobrze by bylo sprawdzic, czy tynk wszedzie rowno sie przyjal. no i wazne, zeby sprawdzic, czy gdzies nie ma mostkow termicznych albo nieszczelnosci, przez ktore wilgoc moglaby sie dostawac. jeszcze jedna rzecz, to czasami sama mieszanka tynku moze miec cos nie tak, albo sposob zacierania mogl wplynac na kolor - rozne partie materialu moga sie minimalnie roznic barwa. najlepiej by bylo wezwac fachowca, ktory by to ocenil na miejscu, bo przez internet to mozna tylko gdybac. trzymam kciuki, zeby dalo sie to jakos latwo naprawic i zebys nie musial calosci znowu robic.
