Witam ,
W moim 6 letnim domu pojawiły się pekniecia na ścianach różnego rodzaju przy drzwiach oknach poziome i pionowe i ukośne. Dom raczej stoi na terenie lekko bądź całkowicie gliniastym. Pekniecia raczej nie sa głębokie i takie purchle pod farba jak na zdjęciach. Co uważacie w tym temacie ?
Pekniecia na ścianach
Re: Pekniecia na ścianach
Witam! Spokojnie, sytuacja wygląda na typowe osiadanie domu na gruncie gliniastym. Po 6 latach proces osiadania powinien już się stabilizować, ale na glinie może trwać dłużej niż standardowe 2-3 lata. Grunt gliniasty zmienia objętość pod wpływem wilgoci – kurczy się latem i pęcznieje zimą, co powoduje nierównomierne osiadanie fundamentów.
Pęknięcia przy oknach i drzwiach (tzw. naroża otworów) to typowe miejsca koncentracji naprężeń, tam najczęściej pojawiają się rysy. Jeśli są płytkie, pod farbą i raczej włoskowate, to nie jest to groźne – oznacza naturalne osiadanie konstrukcji. Niebezpieczne są głębokie, szerokie rysy przekraczające kilka milimetrów, które się poszerzają, oraz te skośne pod kątem 45 stopni – wtedy może być problem z fundamentami.
Co zrobić? Obserwuj przez kilka miesięcy, czy rysy się poszerzają (można je oznaczyć ołówkiem z datą). Sprawdź odprowadzenie wody opadowej od fundamentów – to kluczowe na glinie. Jeśli rysy się nie poszerzają, wystarczy je zaszpachlować masą elastyczną i pomalować. Jeśli się poszerzają, wezwij konstruktora do oceny fundamentów.
Pęknięcia przy oknach i drzwiach (tzw. naroża otworów) to typowe miejsca koncentracji naprężeń, tam najczęściej pojawiają się rysy. Jeśli są płytkie, pod farbą i raczej włoskowate, to nie jest to groźne – oznacza naturalne osiadanie konstrukcji. Niebezpieczne są głębokie, szerokie rysy przekraczające kilka milimetrów, które się poszerzają, oraz te skośne pod kątem 45 stopni – wtedy może być problem z fundamentami.
Co zrobić? Obserwuj przez kilka miesięcy, czy rysy się poszerzają (można je oznaczyć ołówkiem z datą). Sprawdź odprowadzenie wody opadowej od fundamentów – to kluczowe na glinie. Jeśli rysy się nie poszerzają, wystarczy je zaszpachlować masą elastyczną i pomalować. Jeśli się poszerzają, wezwij konstruktora do oceny fundamentów.
Re: Pekniecia na ścianach
Dzięki, jesli chodzi o wody opadowe jak moge to zweryfikowac ?
Wokol domu po czesci mam taras i reszta opaska z kostki ?
Wokol domu po czesci mam taras i reszta opaska z kostki ?
Re: Pekniecia na ścianach
Cześć! Wydaje mi się, że pęknięcia w Twoim domu mogą być efektem osiadania gleby, zwłaszcza jeśli jest gliniasta. Może warto rozważyć skonsultowanie się z ekspertem, by ocenić sytuację.
-
supremegua
- Początkujący

- Posty: 2
- Rejestracja: 29 gru 2025, 9:17
Re: Pekniecia na ścianach
W podobnej sytuacji nie warto tego bagatelizować, nawet jeśli pęknięcia na pierwszy rzut oka wydają się powierzchowne.
Przy gruntach gliniastych bardzo często dochodzi do nierównomiernych osiadań, szczególnie przy zmianach wilgotności (susza / intensywne opady). Pęknięcia przy oknach i drzwiach, zarówno pionowe, poziome jak i ukośne, mogą na to wskazywać.
Na początek poleciłbym:
wykonać inwentaryzację pęknięć (zdjęcia, daty, szerokość),
założyć repery gipsowe lub taśmy kontrolne, żeby sprawdzić, czy pęknięcia „pracują”,
skonsultować się z konstruktorem lub rzeczoznawcą budowlanym, który oceni, czy są to tylko rysy tynkarskie, czy problem konstrukcyjny.
Lepiej zareagować wcześniej – wtedy ewentualne naprawy są dużo tańsze i prostsze niż w momencie, gdy uszkodzenia się pogłębią.
Przy gruntach gliniastych bardzo często dochodzi do nierównomiernych osiadań, szczególnie przy zmianach wilgotności (susza / intensywne opady). Pęknięcia przy oknach i drzwiach, zarówno pionowe, poziome jak i ukośne, mogą na to wskazywać.
Na początek poleciłbym:
wykonać inwentaryzację pęknięć (zdjęcia, daty, szerokość),
założyć repery gipsowe lub taśmy kontrolne, żeby sprawdzić, czy pęknięcia „pracują”,
skonsultować się z konstruktorem lub rzeczoznawcą budowlanym, który oceni, czy są to tylko rysy tynkarskie, czy problem konstrukcyjny.
Lepiej zareagować wcześniej – wtedy ewentualne naprawy są dużo tańsze i prostsze niż w momencie, gdy uszkodzenia się pogłębią.