|
|
Idź do strony 1, 2
|
|
|
| << Zobacz poprzedni temat
:: Zobacz następny temat >> |
leśnik Gość
|
Wysłany: Poniedziałek 10:06, 25 Sierpień 2008 Temat postu: |
cytuj | | | |
|
Uważam, że wystarczy zwykły miarkownik. Ja mam Regulusa i spisuje się bez zarzutu. Idealnie utrzymuje zadaną temperaturę i nie potrzebuje prądu. _________________
|
|
|
|
 |
Jarecki79 rekomendowany doradca

Dołączył: 30 Sty 2007 Posty: 909
|
Wysłany: Poniedziałek 20:08, 25 Sierpień 2008 Temat postu: Miarkownik |
cytuj | | | |
|
Miałem trochę kontaktu z regulusem i uważam,że jest niezły. Estetycznie wykonany, porównałbym wykonanie z włoskim thermomatem.
Co do elektronicznego, nazywa się UNISTER i jest super. Ma siłownik podnoszący klapkę, obsługuje pompę C.O. ma też wyjście na domowy panel kontrolny kotła o nazwie Unister Control.
Sam miarkownik elektroniczny działa na następującej zasadzie:
np. ustawiam 50st.C, do tego czasu sterownik będzie trzymał podniesioną klapkę, aby uzyskać zadane 50st.C Pompa włączy się przy danej ustawionej temp. załączenia.
Jak kocioł osiągnie zadane 50st.C jest funkcja przedmuchu podtrzymującego żar. Fabrycznie co 5minut na 30sekund podnoszona jest klapka.
Elektroniczny miarkownik Unister to koszt zakresu 305-349zł (349 to cena detaliczna producenta). Jest zatem sporo droższy od tradycyjnego, który ma jedną niepodważalną zaletę - jest niezależny od prądu, wada- mniej dokładny, nie obsługuje pompy, nie ma podtrzymania żaru.
Tradycyjny miarkownik kupi się od ceny 80zł do ok.110zł w zależności od producenta. _________________ Jarecki
Serdecznie pozdrawiam wszystkich
na forumbudowlane.pl |
|
|
|
 |
|
|
 |
leśnik Gość
|
Wysłany: Wtorek 22:37, 26 Sierpień 2008 Temat postu: |
cytuj | | | |
|
Sądzę, że główny problem przy stosowaniu miarkownika to moment rozpalania kotła. Podniesiona przepustnica wlotu powietrza powoduje gwałtowne spalanie się paliwa, co jest nieekonomiczne i proces spalania jest nieprawidłowy. Dlatego ja do spalania drewna miarkownika nie stosuję. Używam go do węgla z b. dobrym skutkiem. Rozpalam kocioł drewnem powoli, aż osiągnie zadaną temperaturę i dopiero wtedy uruchamiam miarkownik. W moim przypadku funkcjonuje super. Uważam również, że zbyt mały kocioł może powodować, że miarkownik będzie miał kłopoty, gdyż może nie trzymać zadanej temperatury. Ja mam kocioł 25 KW i 140 m2 do ogrzania. Ostatniej zimy kocioł pracował przy użyciu miarkownika przez dwa miesiące, bez wygaszania. Poprzednio kocioł pracował w sterowaniu elektronicznym z wentylatorem. _________________
|
|
|
|
 |
Juzwa Zainteresowany

Dołączył: 14 Gru 2007 Posty: 96
|
Wysłany: Niedziela 12:55, 28 Wrzesień 2008 Temat postu: |
cytuj | | | |
|
Witam
Odnośnie miarkownika miałbym takie pytanie... Mam zabytkowy kocioł Kamino, niestety wymiana go jest dla mnie na razie nie do przeskoczenia, więc myślę nad jakimkolwiek usprawnieniem. Ów kocioł ma na froncie mocowanie na oryginalną wajchę regulacji przepływu powietrza, nie jestem jedynie pewien dokładnej średnicy otworu w płaszczu wodnym. Czy jeśli będzie większy niż cal, można zastosować redukcję? A zasadniczo, czy miarkownik spełni swoje zadanie na tak zabytkowym sprzęcie?
Czytam powyżej o problemach z rozpalaniem... czy można miarkownik tak po prostu wyłączyć, czy to wyłączenie polega na odłączeniu go od klapy dopływu powietrza? _________________
|
|
|
|
 |
adamis rekomendowany doradca
Dołączył: 09 Wrz 2006 Posty: 2722
|
Wysłany: Niedziela 17:19, 28 Wrzesień 2008 Temat postu: |
cytuj | | | |
|
Wiele kotłów ma calowe otwory na miarkownik,więc stosuje się redukcje na 3/4 i wszystko działa.W każdej chwili miarkownik można pozbawić płynnego wpływu na proces spalania poprzez takie go ustawienie,by łańcuszek był całkowicie luźny (zamknięta klapa dopływu powietrza) lub naprężony (klapa otwarta),przekręcając go w skrajne położenia. _________________ adam |
|
|
|
 |
|
Dodaj temat do:
|
|
|
|
Idź do strony 1, 2
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|