Ja nie mówię o zawleczce ślimaka, ale o zawleczce mechanizmu obrotowego, a to różnica jest. Pewnie,że tą zwykłą koło przekładni zmienimy w 2-3minuty, ale zawleczkę od obrotu już nie i z tą możesz się pobrudzić jak ją zerwie. Zgadzam się,że obrót znacznie poprawia spalanie i fajnie formuje stożek.
Pancerpol obrotowy ma palnik żeliwny, koronka obrotowa jest również żeliwna (a nie stalowa żaroodporna jak np. w Ardeo), deflektor także żeliwny, nie spotkałem się nigdy z blaszanym na jakimś pręcie jak wspominasz.... znam albo żeliwne albo ceramiczne (jeden z płyty trochę innego pochodzenia, ale generalnie ceramika). Ślimak podający stal, korpus w którym pracuje ślimak- stal. Brucer jest całkowicie żeliwny, czyli żeliwny palnik, żeliwny ślimak podający,żeliwny korpus, standardowo bez deflektora, my dorabiamy deflektor ceramiczny. W brucerze jest również inne rozprowadzenie powietrza mające na celu dodatkowe zabezpieczenie cofki, to sa jednak detale. W dużych jednostkach np. firma Ardeo w 300kW stosuje dodatkowy wentylator tworzący kurtynę powietrzną przed cofaniem żaru, jest też inne rozprowadzenie powietrza dodatkowo nie tylko na palnik, ale także na strefę, gdzie spada popiół, tego typu rozwiązania wprowadza się też w zależności od mocy i typu konstrukcji palnika.
Obrotowe można podzielić na obrót zewnętrzny, tutaj Ardeo oraz np. HEF i chyba z tej rozmowy w to miejsce zaliczymy Linga oraz obrót wewnętrzny, gdzie lepiej rozprowadzane jest powietrze i uzyskujemy lepsze efekty spalania, poza tym wewnętrzna koronka jest w Pancerpolu żeliwna.
Co do strażaka to jestem zdecydowanym przeciwnikiem tego rozwiązania. Żaden szanujący się w Polsce instytut badający kotły tworząc dtr nie odważy się napisać, aby zalewać żar wodą! To jest wręcza zabronione! Jak ślimak jest stalowy i zaleje Pan kosz wodą- życzę powodzenia, to najgorsze rozwiązanie z możliwych. Instytuty zalecają w przypadku sytuacji awaryjnej gaszenie piaskiem a w żadnym wypadku wodą!
Zabezpieczenie stosowane przez większość producentów polega na czujniku kosza, który wykrywając temp. alarmu np.70st.C przy koszu przechodzi w tryb awaria, załącza pompy do studzenia wymiennika i rozpoczyna kontrolne opróżnianie kosza z płonącego paliwa-czyli pracuje podajnik. Z praca podajnika są różne rozwiązania, Foster oraz PROND wypychają przez programowany czas alarmu np. 10minut, po tym czasie następuje kontrola spadku temperatury w alarmie, jak spadku nie ma to kolejne awaryjne wypychanie. Elektro-Miz wypycha do spadku temperatury, nie jestem pewien, ale musi chyba spaść o 20st.C.
Wybór tłok- ślimak zostawiam jednak sprawą upodobania, to podobna sprawa jak udowodnić wyższosć świat Bożego narodzenia od Wielkanocy.
Osobiście sposób spalania na obrotowym bardzo mi się podoba, choć ze względów trwałości czy większej uniwersalności lepszy będzie raczej Brucer. Patrząc na średnią sprzedaży u siebie mogę tylko powiedzieć,że tradycyjnej retorty nas ekogroszek w tym roku sprzedaliśmy łącznie 2sztuki!! Sprzedają się tylko obrotowe lub palniki Brucera z podajników tzw. ślimakowych, przewaga sprzedaży jest po stronie palnika Brucera w tym sezonie grzewczym.









