Zaraz zaraz! Co to znaczy "mostek termiczny w obu przypadkach identyczny"??? Mostki termiczne to straty ciepła przez nieciągłości w warstwach przegrody - punktowe lub liniowe. Nie ma czegoś takiego jak "mostek termiczny do gruntu". Nie rozumiem za bardzo tej wypowiedzi.
Jeżeli porównamy dwa domy, jeden o zużyciu 300 kWh/m2 i drugi 20 kWh/m2, z przegrodami zaizolowanymi tą samą grubością materiału izolacyjnego, to na pewno:
1. Straty przez wentylację w pierwszym przypadku mają zdecydowanie mniejszy udział w całości strat ciepła niż w drugim, jeżeli wogóle - a nie przypuszczam - można zejść do 20 kWh/m2 bez mechanicznej wentylacji z odzyskiem ciepła (przy zachowaniu odpowiedniej wymiany powietrza w pomieszczeniach).
2.
Rozkład procentowy strat ciepła przez przegrody tych budynków (
nieważne, jakiej wartości bezwzględnej) będzie w obu przypadkach podobny. Nie próbując tu sprzeczać się z Pana niechęcią do procentowego podawania ile ciepła którędy ucieka (choć jest to moim zdaniem przemawiające do większości zainteresowanych), w obu przypadkach te nieszczęsne procenty będą wyglądały podobnie (UWAGA - nie udziały strat przez podłogę w CAŁOŚCI strat, ale w CAŁOŚCI STRAT PRZEZ PRZEGRODY). Zapominamy oczywiście w tym przykładzie o stolarce.
Tak więc nie widzę nic bezsensownego w podanym przez Pana przykładzie: Oczywiście, że w źle ocieplonym domu straty do gruntu mogą być większe, niż całkowite straty dla domu doprowadzonego do standardu prawie pasywnego. Cóż w tym nadzwyczajnego?
I wracając do gorącego tematu wentylacji. Sformułujmy to następująco:
Szczegółowo opracowana termomodernizacja powinna zawierać dokładną analizę wentylacji i - z racji znacznych strat ciepła przez nią - wskazanie możliwości zastosowania sprawnej i w pełni regulowanej wentylacji mechanicznej, najlepiej z odzyskiem ciepła. Jednak ze względu na problemy techniczne i organizacyjne związane z wbudowaniem do istniejącego budynku pełnej instalacji wentylacyjnej - gdzie instalacja taka nie została przewidziana - praktycznie się tego nie wykonuje. Czy zgadza się Pan z takim stwierdzeniem? Czy podjąłby się Pan zaproponowanie 36 rodzinom rozwiązania obejmującego rozkuwanie ścian, prowadzenie kanałów wentylacyjnych, obudowywanie ich i doprowadzenie mieszkań do stanu poprzedzającego? Nie rokuję powodzenia...
Problem otwierania okien zamiast regulacji głowic jest znany. Faktycznie - po przeprowadzonej termomodernizacji może przydałaby się akcja informacyjna dla mieszkańców jak regulować temperaturę i jak wietrzyć pomieszczenia. Mój kolega jako szef wspólnoty zrobił coś takiego i rzeczywiście ocenia, że przełożyło się to wprost na zmniejszenie rachunków.
Co do emisji CO2... to już odrębny temat. Emisja nie jest tematem Ustawy Termomodernizacyjnej w tym aspekcie musmy ją - dopóki nie będzie zmian prawnych - traktować w oderwaniu od termomodernizacji. Niesłusznie - ale taka jest litera prawa. Wiemy, że na przykład w Wielkiej Brytani jednym z dokumentów potrzebnych na uzyskanie pozwolenia na budowę jest analiza emisji dwutlenku węgla dla projetkowanego budynku. Pewnie z czasem pojawi się to również w Polsce. Natomiast czy pozostawienie centralnego systemu ogrzewania przy termomodernizacji sprawia, że spalanie w kotłowni tak mało się zmienia... skąd ma Pan takie dane? Bo nie słyszałem o tym wcześniej. Wiem natomiast, że jeżeli zapada decyzja o wymianie kotła to po modernizacji najczęściej nowy kocioł ma już zdecydowanie mniejszą moc. A więc spala mniej i emisja spada...