Tak "łopatologicznie" wyjaśnię... Wilgoć w przegrodzie termicznej jest z powietrza które stygnie - czyli z wewnętrznego ( dyfuzja pary wodnej) a nie z zewnątrz!!! Po to się daje skuteczną paroizolację od wewnątrz by w/w dyfuzji nie było, lub była w stopniu nie mającym wpływu na zawilgocenie.
Teraz co do wentylacji samej przegrody - gdzie by ona miała być? Przed izolacją termiczną... bez sensu - taka wentylacja "odcięła" by izolację termiczną - czyniąc ją nieskuteczną - ciepło z domu nie docierałoby do izolacji termicznej za szczeliną wentylowaną.
Szczelina za izolacją termiczną... też bez sensu - by taka szczelina mogła odprowadzać wilgoć to najpierw musi być mokry materiał termoizolacyjny.
Przy dzisiejszych grubościach izolacji termicznej, konieczna jest paroizolacja od wewnątrz - albo płacimy spore rachunki - źle izolowany dom zużywa ponad 30 kWh/m2 a nawet 70 i więcej!
Teraz co do wentylacji samej przegrody - gdzie by ona miała być? Przed izolacją termiczną... bez sensu - taka wentylacja "odcięła" by izolację termiczną - czyniąc ją nieskuteczną - ciepło z domu nie docierałoby do izolacji termicznej za szczeliną wentylowaną.
Szczelina za izolacją termiczną... też bez sensu - by taka szczelina mogła odprowadzać wilgoć to najpierw musi być mokry materiał termoizolacyjny.
Przy dzisiejszych grubościach izolacji termicznej, konieczna jest paroizolacja od wewnątrz - albo płacimy spore rachunki - źle izolowany dom zużywa ponad 30 kWh/m2 a nawet 70 i więcej!









