Drewno na więźbę przechowywane 4 tygodnie w deszczu i błocie

Witam,

Może ktoś z Was będzie mógł mi doradzić w temacie więźby dachowej.

Mam podpisaną umowę z deweloperem, który buduje dla mnie wg projektu dom jednorodzinny w okolicy Warszawy.
Deweloper wynajmuję ekipy budowlane, które reprezentują bardziej jego interesy niż moje i nie mogę praktycznie im nic kazać a informacje przekazywane przez niego nie są pełne albo nie ma ich wcale. Doprowadziło do opóźnienia budowy i wielu problemów, ale najpoważniejszym z nich jest jakość drewna na więźbę dachową.


Drewno zostało przywiezione z tartaku ok. 4 tygodnie temu i rzucone prosto z samochodu na ziemię. Po 2 tygodniach kiedy zaczęły się duże deszcze leżało po prostu w błocie.
Zdaniem dewelopera ten sposób przechowywania nie powinien negatywie wpłynąć na jakość drewna a wszystko „ładnie” wyschnie.
Dopiero po mojej kolejnej interwencji położono je na paletach (gęsto - jedno przy drugim), rozdzielono przekładkami i nakryto a podobno do konstrukcji więźby wybierane są "dobre" krokwie.

Jest to drewno sosnowe i ma certyfikat QAULIFOR NR SGS-FM/COC-1357 i spełnia wymogi drewna konstrukcyjnego PN-66/D-01000 K-27.
Zabezpieczone było również preparatem FIRESTOP ze specjalnym pakietem dodatków owado- i grzybobójczych.

Jednak już teraz widać, że częć środka została wypłukana (straciły intensywny zielony kolor), niektóre krokwie (nasiąknięte woda) są o wiele cięższe niż inne a poza tym w miejscach, gdzie preparat był gorzej nałożony lub były resztki kory pojawiła się warstwa szarej pleśni.
Podobno takie krokwie są odrzucane, ale nie mam pewności, że np. pleśń nie została tylko wytarta.

Koszt więźby jest chyba niewielki w porównaniu do problemów, które mogą się pojawić później.

1. Czy waszym zdaniem takie drewno nadaję się jeszcze na więźbę?
2. Jeśli zostałoby ono do końca położne jakich problemów i po jakim czasie mogę się spodziewać?
3. Jakie kroki podjąć, aby zmusić dewelopera (jeśli ta więźba jest rzeczywiście do niczego) do zamiany drewna?
4. Jeśli wstrzymałbym budowę do wiosny jak najlepiej zabezpieczyć poddasze przed deszczem, śniegiem?


Zależy mi na możliwie szybkim ukończeniu stanu surowego otwartego przed zimą ale deweloper twierdzi, że drewno jest OK (wyschnie) oraz w przypadku ewentualnej wymiany na nowe czas oczekiwania to minimum 1 miesiąc.

Zamówiłem ekspertyzę drewna w ITB (wilgotność i jakość) jednak na pełne wyniki będę musiał poczekać ok. 2 tygodnie a do tego czasu kolejne prace: deskowanie i kładzenie dachówki ceramicznej będą już ukńczone lub zaawansowane.

Z góry dziękuje za pomoc, gdyż nie jestem ekspertem w tej dziedzinie a zależy mi, żeby wybudowali mi prawidłowo dom.

Pozdrawiam serdecznie,

Radek


Profil Wiad. Pryw.

odpowiedz
Budowałam w tym roku dach . Nie jestem eskpertem ale dużo rozmawiałam z różnymi fachowcami podczas budowy dachu. No więc tak:
- moje drewno też długo leżało na placu ( nie aż 4 tyg.), było od początku poprzekładane. Dekarze powiedzieli mi wówczas że dobrze jest by drewno poleżało w naturalnych warunkach tzn : w deszczu itp., bo drewno nie może być suche na więźbe. Powiedzieli, że to iż drewno "napije "się trochę wody to nawet lepiej.To były dwie niezależne opinie.
Impregnacja. To ,że zmyła Ci się zielona farbka to nie koniec świata, bo w rzeczywistości to impregnuje nie ta zieleń .To jest tylko barwnik. W rzeczywistości musisz przyjrzeć się przeciętemu kołkowi by zobaczyć dokąd dotarła impregnacja. (widać różnice odcieni drewna). Zielony kolor jest tylko na wierzchu. Z moich skromnych doświadczań mogę Ci powiedzieć byś nie panikował (choć to na pewno trudne).


Profil Wiad. Pryw.

odpowiedz
czytales ?
http://www.e-dach.pl/1267_1447.htm
http://www.e-dach.pl/1267_1449.htm ?

polecam !


Profil Wiad. Pryw. E-mail

odpowiedz
Dzięki za podpowiedzi.

Czytałem te artykuły, jak i większość postów o podobnej tematyce.

Im głębiej brnę w ten temat, tym bardziej rosną obawy...
...jest to mój pierwszy budowany dom i ze względu na specyfikę pracy (częste wyjazdy) nie mogę profesjonalnie zająć się doglądaniem budowy (żałuję, że nie wziąłem wcześniej inspektora nadzoru).

Może jeszcze ktoś inny z was spotkał się z podobnym przypadkiem "sezonowania" więźby?


Profil Wiad. Pryw.

odpowiedz
Wybrałeś dewelopera i na tym Twoje wybory się skończyły. A wracając do meritum to temu drewnu nic się nie stanie. Stopień natężenia barwnika nie ma znaczenia, drobne naloty szarej pleśni nie obniżają jakości drewna i nie są żadnym zagrożeniem. Różnice w ciężarze poszczególnych elementów to normalna rzecz. Pozdrawiam.


Profil Wiad. Pryw. E-mail www

odpowiedz
Dlatego zamawianie domu u dewelopera nie jest słuszną decyzją (oczywiście są wyjątki)
Wracając do tematu. To, że belki leżały na deszczu to nie jest zbyt dobry pomysł, ale tak to wygląda na budowach.
(gęsto - jedno przy drugim) – czy osoba, która to zrobiła ma jakiekolwiek pojęcie o przechowywaniu drzewa, które było narażone na opady deszczu?? Nie wiem, czym przykryto, ale domyślam się, że folią – następny błąd!
Przerabiałem identyczną sytuację z tym, że więźba została postawiona z tego drzewa. Skończyło się to tym, iż trzeba było strugać całą więźbę potem zastosowaliśmy specjalistyczne środki chemiczne razem trzy warstwy. Dużo zabawy dodatkowe koszta!


Profil Wiad. Pryw. E-mail www

odpowiedz
Odchodząc od meritum: a u kogo należy zdaniem Oscara zamawiać dom, u fryzjera?


Profil Wiad. Pryw.

odpowiedz
Jak czytam Twoje pytanie to fakt Ty pewnie zleciłbyś wykonanie domu fryzjerowi.
Każdy deweloper ma cel wybudować jak najtaniej sprzedać jak najdrożej.
Poczytaj trochę artykułów na temat budownictwa może nie tylko w Polsce to się przekonasz, że jest wiele sposobów żeby wybudować dom, który będzie dobrze wykonany z dobrych materiałów za dobre pieniądze.


Profil Wiad. Pryw. E-mail www

odpowiedz
Istnieją dobrzy i źli developoerzy, jak w każdej profesji. A według Ciebie jak ma się budować, "systemem gospodarczym"? I nie zachowuj się znowu jakbyś miał monopol na rację, bo wygląda to śmiesznie.


Profil Wiad. Pryw.

odpowiedz
Dlatego zamawianie domu u dewelopera nie jest słuszną decyzją (oczywiście są wyjątki), – dlatego napisałem, że są wyjątki.


Nie mam żadnego monopolu, ale proszę mi uwierzyć, że wcale nie trzeba budować domu z deweloperem.
System gospodarczy nie ma nic wspólnego z deweloperem, ale to poza tematem.
Sposoby na budowę domu:
- Samodzielnie
- Deweloper
- Doradca budowlany
- Inwestor zastępczy
- Generalne wykonawstwo
- Inne
Chyba wystarczająco dużo jest możliwości?!


Profil Wiad. Pryw. E-mail www

odpowiedz
Dziękuję za informację, że system gospodarczy nie ma nic wspólnego z developerem, na pewno nikt samodzielnie by na to nie wpadł. A teraz proponuję przetransformować to na poziom zasadniczego tematu i proszę mi wytłumaczyć, czy "generalny wykonawca" z definicji w odróżnieniu od "developera" nie zrzuci drewna na 4 tygodnie do błota? Skąd inąd prawidłowo zaimpregnowane drewno nic na tym nie starci.


Profil Wiad. Pryw.

odpowiedz
Niezbyt dobrze swiadczy to o wykonawcy, który twoją więźbę moczy w błocie. Pilnowałbym go na twoim miejscu.


Profil Wiad. Pryw.

odpowiedz
[quote="Pantcho"]Niezbyt dobrze swiadczy to o wykonawcy, który twoją więźbę moczy w błocie. Ja też tak sądze że trzeba szanowac budulec za ktory płaci a jak by to miało miejsce na mojej budowie pozamiatal bym tym wykonawą generalnym.
więżba powinna leżec ulozona a nie ze morze koparki jeżdza po niej .Nie wolno jej
natomiast szczelnie okrywac bo sinica w kilka dni...


Profil Wiad. Pryw. www

odpowiedz
Witam,

Dziękuję Wam za rady.

Odebrałem już wyniki badań drewna, z których wynika, że:

1. drewno przeznaczone na więźbę dachową budynku nie odpowiada obowiązującej zasadzie wizualnego klasyfikowania wytrzymałościowego, obowiązujące są klasy sortownicze wg normy: PN-82/D-94021 –KS, KG lub KW i przeliczanie tych klas na klasy wytrzymałościowe wg PN-B/03150:2000 Az 1:2002, z których oznakowanie rozpoczyna się od litery C, obowiązujące przy projektowaniu
2. klasy KW-KS-KG odpowiadają odpowiednio C 30-C27-C 22. Klasa K 27 nie znajduje się w AZ2. Właściwości techniczne i projektowe dla tej klasy nie odpowiadają żadnej klasie C.
3. Przyjmując klasyfikację wg PN-81/B-03150, klasa K27 odpowiada klasie sortowniczej KS. Takiej klasy występuje tylko 8 sztuk tarcicy (elementów) zna 38 zbadanych –21 %.
Pozostałe z uwagi na jakość nie powinny być wbudowane (niezależnie od wilgotności).
4. Oznaczona laboratoryjnie wilgotność tarcicy wynosi od 26,84 % do 161,74 % (średnio: 46,47 %) a zatem nawet elementy o najniższej wilgotności nie spełniają wymagań PN-B/03150:2000 i zasad sztuki budowlanej, a więc nie powinny być wbudowywane przed dosuszeniem i ponownym przeklasyfikowaniem po uzyskaniu właściwej wilgotności.
5. Zastosowany środek FIRESTOP nie zabezpiecza elementów drewnianych przed występowaniem grzybów pleśniowych, co potwierdziło występowanie takich grzybów na klasyfikowanych elementach (chroni tylko przed ogniem, grzybami domowymi i owadami).

Deweloper nadal nie przyznaje się do winy i nie chce rozebrać więźby (wyschnie i będzie OK), proponuje co najwyżej oczyszczenie jej z pleśni i chlapnięcie właściwym środkiem typu Fobos. To nie rozwiązuje wszystkich problemów (gigantyczna wilgotność i brak odpowiedniej klasy).
W międzyczasie zaczął montować deskowanie z zapleśniałych desek, które na moją interwencję zgodził się usunąć.

Takiego wykończenia dachu nie odbierze inspektor, z którym ostatnio współpracuję, więc sprawa pewnie skończy się w sądzie, gdyż kategorycznie domagam się wymiany więźby.


Gdyby ktoś miał inną koncepcję niż rozebranie dachu i budowanie od nowa, z góry dziękuje za poradę.


RD


Profil Wiad. Pryw.

odpowiedz
witam.
uważam, że pozostawienie nie nakrytego budynku, teraz, na okres zimowy to bardzo zły pomysł, ponieważ budynek będzie nasiąkał wodą, a w okresie zimowych mrozów spowoduje zniszczenie i pękanie stropów ( mróz i woda będą działały niszcząco na strop,a co za tym idzie, na cały budynek). W tym momencie, czas gra na Twoja niekorzysc!!
najlepsza rada to porozumienie z developerem, nie narażaj sie na kolejne koszty w sadzie, na eksertyzy itp, bo niestety w tym czasie Twoj przyszly dom bedzie niszczal, nastawiony na srogie, zimowe warunki atmosferyczne.
jesli chodzi o wiezbe, to rzeczywiscie, ona wyschnie! sękami i plesnia sie nie przejmuj, nie ma tak naprawde srodkow chroniacych przed plesnia i drzew bez gałęzi.. niestety z osuszeniem scian nie jest juz tak prosto.

Zreszta, nie wyrzucaj niepotrzebnie pieniedzy w bloto, bo jak wiesz, budowa domu to niekonczacy sie koszt.. i koszmar..
p.s. ciekawy jestem ile kosztowala Cie ta ekspertyza? i ile wydasz na sad.
nie radze.. mam podobne doswiadczenia za soba, mnie one sporo kosztowaly... nie dajmy poniesc sie emocjom..
daj znac, jak maja sie sprawy...
z powazaniem, Kamil


Profil Wiad. Pryw.

odpowiedz

E-ogródek

  • Inwentaryzacja zieleni

    Inwentaryzacja zieleni

    Wybudowanie domu i posadzenie drzewa to wyzwanie, lecz załatwienie wszelkich formalności urzędowych związanych...

E-instalacje

E-łazienki

  • Łazienka z oknem

    Łazienka z oknem

    Łazienka z oknem to domena głównie domów jednorodzinnych. Głównym atutem tego rozwiązania jest...

E-dach

  • Lekkie pokrycia dachowe

    Lekkie pokrycia dachowe

    Obok najbardziej popularnych lekkich pokryć z gontów bitumicznych oraz blach, istnieje cała gama materiałów...

Najpopularniejsze tagi:


Zamów newsletter