Prześledziłem posty pisane na temat hydroizolacji, bo mam cieknący taras wykonany przynajmniej z 3 błedami i zastanawiam się co teraz zrobić, a w zasadzie wydaje mi się, że wiem co mogę zrobić potrzebuję jednak dobrej rady.
1. Mam taras o wymiarach 9,5 m x 3,6 m bez dylatacji (pierwszy błąd)
2. Strop został zasmarowany jedynie jakąś masą bitumiczną przez "fachowców" bez papy, i innych srodków uszczelniających.
3. Wylewka wykonana w całości zbrojona siatką (bez dylatacji).
4. Wylewkę pokryłem 3 warstwami folii w płynie (przed pokryciem folią pęknięcia wylewki zaszpahlowałem klejem).
5. "Fachowiec" położył na to płytki.
Powstały proplemy:
1. Taras przecieka
2. Płytki na części tarasu są "głuche" - czyli odchodzą.
Zaplanowałem sobie remont polegający na:
1. Zerwaniu płytek
2. wykonaniu ok. 3 szczelin dylatacyjnych w wylewce
3. Zastosowanie hydroizolacji firmy Cover Polska - Przedsiębiorstwo Wdrożeń i Nadzoru Technologicznego tj.; Elastar HD. Masa hydroizolacyjna, jednoskładnikowa, oparta na asfaltach modyfikowanych polimerami. Łączy się praktycznie ze wszystkimi materiałami stosowanymi w budownictwie. Materiał bardzo nowoczesny.
W związku z powyższym proszę o pomoc i odpowiedż na dręczące mnie pytania:
1. Czy może ktoś odpowiedzieć mi czy proponowana metoda hydroizolacji i materiały firmy Cover Polska stosował i czy są tak dobre jak renomowanej firmy Dietterman?
2. Jak wykonać brakujące dylatacje - czy przeciąć wylewkę wraz z siatką zbrojącą na wylot czy też naciąć wylewkę tylko do głębokości zatopionej siatki?
3. Co zrobić z pęknięciami, które powstały najprawdopodobniej na skutek termicznych skurczów betonu - zakleić je czy potraktować jako dodatkową dylatację ale przebieg pęknięć nie jest regularny.