Jeśli chodzi o inne czynniki, przyjmuje się, że powyższe ilości powietrza zagwarantują również usunięcie nadmiaru wilgoci, CO2 i innych typowych zanieczyszczeń w mieszkaniach. Nie dyskutujemy przecież o budynkach przemysłowych i produkcyjnych.
Panie T. (swoją drogą jakie imię kryje się pod T? Tomasz, Tadeusz?), nie należy się kierować krotnością wymian, to są wskaźniki wyłącznie orientacyjne. Hotel, to jest w rozumieniu przepisów prawa budowlanego budynek zamieszkania zbiorowego. Dlatego dla pokoju hotelowego obowiązują dokładnie te same wymagania, co dla mieszkań, czyli 20 m3/h na osobę.
Co do wysokich norm w Polsce, to na tle chociażby niemieckich, czy francuskich wypadamy przeciętnie. Proszę nie zapominać, że obecnie nasze normy są zharmonizowane z europejskimi, więc nie jesteśmy tu dziwolągiem. W zasadzie od dawna nasze wytyczne pokrywają się w dużej części z niemieckimi.
Swego czasu w Stanach Zjednoczonych wymyślono dla oszczędności energii, że wystarczająca ilość świeżego powietrza na osobę przyjmowana do projektowania wentylacji, to będzie 8 m3/h. Z uwagi na liczne problemy zdrowotne z tego powodu przywrócono niedługo później wskaźnik 20 m3/h. I tak, po raz kolejny historia zatoczyła koło, a my Polacy jak zwykle narzekamy, że źle to jest tylko u nas. W myśl powiedzenia: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.









