Wysłany: Czwartek 12:45, 28 Styczeń 2010 Temat postu: Re: pukające rury pomocy
Piony kuchenne zwykle idą osobnymi kanałami razem z kanalizą, więc nikt nie wnika co się tam dzieje. Poza tym coraz częściej wymieniane są na plastiki, a te, choć wyginają się od ciepła jak guma, to jednak są ciche przy ruchach wzdłużnych w przelotkach.
Zresztą, jeszcze nie widziałem przelotek na takich rurach. Najczęściej wisi to wszystko byle jak w tym kanale. _________________ adam
Wysłany: Czwartek 18:51, 28 Styczeń 2010 Temat postu: Re: pukające rury pomocy
Kończąc temat kilka słów do "rekomendowanego doradcy" z którym tak czy inaczej nie doszliśmy do wspólnego wniosku a już z całą pewnością nie zbliżyliśmy się do rozwiązania problemu pt. - stukanie w rurach c.o.Nie ma więc jakichkolwiek szans na powodzenie a czuję to po ostatnim wpisie "doradcy".Kluczy,wije się,opisuje rzeczy oczywiste jak pion kuchenny idący osobnymi kanałami o czym każdy wie.Pisze "nikt nie wnika co się tam dzieje".A po co wnikać?Tam dzieje się to co dziać się powinno.Nie stuka,nie puka i o to chodzi.O jakich plastikach piszesz kolego?W moim wieżowcu [rocznik 1983] o plastikach można zapomnieć a jednak nie puka!Jedynym plastikiem to zresztą od początku jest rura kanalizacyjna.Jakie to ma jednak znaczenie w rozwiązaniu problemu stukania w rurach centralnego?Zaczynamy mieszać pojęcia a co za tym idzie forum to w jakikolwiek sposób nie przysłuży się do rozwiązania problemu bo prawdę powiedziawszy z takim "rekomendowanym doradcą" raczej budy dla psa bym nie postawił!.Bez urazy. _________________
Wysłany: Piątek 17:31, 29 Styczeń 2010 Temat postu: Re: pukające rury pomocy
Kombinujesz jak koń pod górkę. Sam przyznajesz się do braku doświadczenia, ale "olewasz" moje doświadczenie. Skoro tak, to nie ma sensu dalej tego ciągnąć.
Mam nadzieję, że skoro nie doceniasz mojego doświadczenia to, chociaż docenisz fakt, że jako jedyny wdałem się w tą akademicką dyskusję tracąc czas, i czasem trochę cierpliwości. _________________ adam
Wysłany: Sobota 20:59, 30 Styczeń 2010 Temat postu: Re: pukające rury pomocy
Smile Kombinujesz jak koń pod górkę. Sam przyznajesz się do braku doświadczenia, ale "olewasz" moje doświadczenie. Skoro tak, to nie ma sensu dalej tego ciągnąć.
Mam nadzieję, że skoro nie doceniasz mojego doświadczenia to, chociaż docenisz fakt, że jako jedyny wdałem się w tą akademicką dyskusję tracąc czas, i czasem trochę cierpliwości. Wink
Bardzo przepraszam ale o jakim doświadczeniu piszesz?W którym momencie da się je zauważyć?Przeczytaj co wcześniej napisałeś,co napisałeś teraz a bardzo możliwe że posiadając trochę samokrytycyzmu zauważysz kim jesteś tak na co dzień.Fakt pracy przy betoniarce i roznoszenie majstrom zaprawy po piętrach nie upoważnia wcale do nazywania się "doradcą".Napatrzyłeś się chłopie w to wcale nie wątpię.Widziałeś nawet przebiegające w pionie kuchennym plastikowe rury.Co to jednak zmienia w dyskusji której kontynuacji nie widać końca skoro dyskutuje się z laikiem?Słownictwo użyte przez ciebie w ostatnim poście potwierdza tylko trafność mojej oceny.Mrozy odpuszczą i zapewne znowu wrócisz do mieszania.Ja w tym jednak uczestniczyć nie mam zamiaru. _________________
Wysłany: Czwartek 18:36, 04 Marzec 2010 Temat postu: Re: pukające rury pomocy
Podobny problem mam i jednocześnie pytanie co może być jego przyczyną.
Niski blok ma około 30 lat. Rury centralnego ogrzewania biegną poziomo w piwnicy. Stukają oczywiście w przypadkach - jak zdążyłem zdiagnozować:
1. ludzie odkręcaja mocniej zawory przy kaloryferach
2. płycnie cieplejsza woda w rurach
Stuki wydobywają się w piwnicy z tych poziomych rur, które przebiegaja przez tzw. komórki lokatorskie. Są to stuki modulowane, raz szybsze raz wolniejsze.
Pytanie:
1. Czy przyczyną są wspomniane wyżej naprężenia związane z temperaturą i brak luzu między rurami?
2. Czy przyczyna może tkwić jeszcze w czymś innym?
3. Jakie sa możliwe rozwiązania problemu?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach