Wwitam, wstawiłam ze starego żyrandola dodatkowy pojedynczy zacisk, mam teraz trzy zaciski, z sufitu jak pisałam wychodzą trzy przewody (bez kolorów, wszystkie białe).
Z nowego plafona wychodzą z każdej żarówki po dwa kable czarny i biały, podłączyłam podobnie jak w poprzednim żyrandolu (trzy czarne do jednego zacisku, dwa białe do drugiego i jeden biały do trzeciego zacisku). Na zaciskach brak jakichkolwiek oznaczeń.
Sytuacja jest teraz taka, że jak włączę sam jeden przycisk to pali się jedna żarówka, a jak włączę sam drugi przycisk to palą się wszystkie trzy żarówki, dwa naraz wciśnięte pali się tylko jedna jak przy pierwszym przycisku (miało być: jeden przycisk jedna żarówka, drugi przycisk dwie żarówki, a dwa naraz przyciski to trzy palące się żarówki).
Poza tym po wyłączeniu wszystkie trzy żarówki się żarzą. Czytałam trochę tematów przez google, ale dla mnie te rady i wyjaśnienia np. typu odwrócić fazę są niejasne (musiałabym mieć to łopatologicznie przetłumaczone). Nie rozumiem co w prostym przekładzie oznacza faza, zero itp. Mam zwykłą neonówkę i mogę określić gdzie idzie prąd, bardzo proszę o rady.
Mam jeszcze pytanie czy w miejsce tych żarówek led (gwint gu10) mogę podłączyć żarówki halogenowe bez żadnych dodatkowych kombinacji ?