Teoretycznie idealnym rozwiązaniem byłoby ułożenie jej na podkładkach tak, aby znajdowała się w środku nadbetonu.
W praktyce jest to niemożliwe albo baaardzo utrudnione.
Wyobrażasz sobie majstra w gumofilcach celującego w oczka siatki trzymającego węża podczas betonowania pompą?
Jak położysz siatkę na pustakach to nawet ci z Rectora złego słowa nie powiedzą.
A siatka ma za zadanie równomierne rozłożenie obciążeń skupionych na sąsiednie belki - innymi słowy eliminuje klawiszowanie stropu. W terivie tę rolę pełnią żebra rozdzielcze.
Kształt belki strunobetonowej uniemożliwia zastosowanie takiego żebra stąd ta siatka.
Doczytałem się w instrukcji Rectora, że oczka siatki mogą mieć wymiar 20x30 cm co teoretycznie zmniejszy koszt stropu, ale jednocześnie zawęża krąg producentów (albo na zamówienie).
Generalnie jestem ciekaw czy przekonuje Cię taki strop?
Jak zobaczyłem po raz pierwszy belki o dł. 7,5m to byłem zachwycony tym, że ktoś produkuje taki strop. Pomyślałem sobie... oooo... a może 9 albo 12 m. To jest coś.
Budynki bez ścian podpierających. Wielkie przestrzenie. Jaki potencjał. I wtedy zobaczyłem belkę strunobetonową dł. 1 m. No dobra, czymś trzeba wypełnić formę w produkcji.
Ciekawostką jest to, że do produkcji nie stosuje się popiołów, żużli i innych dodatków potencjalnie promieniotwórczych. Oczywiście uważam, że to przesada (to promieniowanie), ale takie Rector (francuzi) ma zasady.
Na koniec. Jak byś pytał jaki wybrać strop, a w projekcie miałbyś belki poniżej 6 m to nawet nie zabierałbym głosu. A tak, może kogoś przekonam do uzasadnionej zmiany na coś nowocześniejszego.
Pozdrawiam i czekam na opinie.
folia kubełkowa... czemu nie
robota będzie za parę lat...
i nie ma czegoś takiego jak 99% izolacji