Nie będę ukrywał że chodzi mi o oświetlenie prezbiterium (ołtarza) w kościele.
Mam dużą powierzchnię do oświetlenia, ściany są białe. Odległość od żródła światła to od 10 - do 20m. Mianowicie są cztery zwykle halogeny po 500 W każdy, najbliższy 10m. najdalszy 20m. Gdy się zaświeci wszystkie na ołtarzu i tak jest mrok, niedoświetla dostatecznie acz kolwiek ciemno też nie jest. Pytanie moje czy wymiana tych halogenów na metalohalogeny np 400W do znaczącą poprawę. Co radzicie? i co za lampy ewentualnie polecacie. Pozdrawiam.









