Piszę, bo ostatnio na jednym z blogów natrafiłam na Smile Switches – uśmiechnięte przełączniki. Ekologiczne i energooszczędne. Gdy światło jest wyłączone, kontakt „uśmiecha się do nas”, po włączeniu – przybiera smutny wygląd. Czyli wygrywa praktyka.
-www.yankodesign.com/2010/10/04/simple-smile-can-set-things-right/
Z drugiej strony w edycji 2010/2011 "Wnętrza z pomysłem" jest cały podrozdział poświęcony kontaktom (tekst + prezentacja produktów), z którego wynika, że liczy się jednak wygląd i ew. jakieś ciekawe rozwiązania techniczne (inteligentne mieszkanie). Klasyka, mocny akcent, ciekawe rozwiązania. Czy rzeczywiście zwracacie uwagę na taki detal jak przełączni światła?









