Widzę , że humor dopisuje!
Głupio to wyjaśniać, by nie być banalnym ale skoro Sznowny Pan sobie, życzy... .
Nie napisałem, że "należy" tylko, "koszt jest tak niewielki, że bym dał". to po pierwsze.
Po drugie, jezeli folia (by się na niej coś skraplało) musiałaby mieć temperaturę niższą od punktu rosy, a wtedy i wełna za folią byłaby od niej (folii) minimalnie chłodniejsza, więc przyjej braku mokra. Jest to negatywne zjawisko. Id pisze o płycie wodoodpornej (wilgoć jej nie szkodzi), pewne jest też, że nie zostawi w/w zielonej płyty jako dekorację łazienki. Zapewne przyklei na niej płytki, a tym kondensat juz na 100% nie szkodzi.
A co do wilgoci w ścianach zewnętrznych, to takiego zjawiska unikam skutecznie od 16 lat . Daję 30 cm wełny w ścianie od środka z dobrą poroizolacją , 30 cm styropianu w podłodze, i 30-50 w dachu. Od roku 90' skuteczną wentylację realizuję wyłącznie przez centrale z odzyskiem ciepła. Od tych kilkunastu lat nikt nie skarżył sie na wilgoć i na rachunki (40 kWh/m2 rocznie). Pozdrowieni i nie tracenia humoru !