Nie wiem czy ktoś jeszcze czyta ten temat, ale kilka słów chyba warto napisać.
Problemy tego typu wynikają zwykle z niewłaściwie zorganizowanej wentylacji dachu. Woda bierze się albo z nasiąkniętej termoizolacji albo z wnętrza budynku. To drugie w przypadkach kiedy mamy pęknięcia na ścianie (spowodowane niewłaściwym drewnem konstrukcji - za mocno pracuje i przenosi te siły poprzez szpilki na wieniec) - przez te pęknięcia ucieka mnóstwo ciepłego i wilgotnego powietrza z którego woda wykrapla się przy przechodzeniu na zewnątrz - zimna ściana. To naprawdę duże ilości!
Jest bardzo dużo przypadków tego typu błędów, wychodzą one głównie zimą - największa różnica temperatur. Takie dachy trzeba obejrzeć indywidualnie - wszystko zależy od rodzaju pokrycia, rodzaju krycia wstępnego, rodzaju membrany, sposobu mocowania membrany, sposobu zorganizowania warstwy paroszczelnej (od spodu termoizolacji), sposobu odwodnienia i wentylowania koszy/naroży, wielkości wlotów/wylotów powietrza w wentylacji przegrody...
Naprawdę jest tego dużo. Zbudowanie dachu to nie jest sztampowa sprawa, każdy trzeba przemyśleć. To nie jest bierna konstrukcja a intensywnie pracująca termicznie i wilgotnościowo przegroda. Do tego nowoczesne materiały izolacyjne (tak termo- jak i paro-) wymagają umiejętności ich stosowania, często nawet adaptacji projektu.
Jeśli mogę jeszcze pomóc w tych konkretnych przypadkach - proszę o kontakt bezpośredni.
Pozdrawiam.