Smród z ujścia od pralki
Witam, ostatnio poczułem że z odpływu od pralki który znajduję się w ścianie dochodzi nieprzyjemny zapach. Nie wiem w jaki sposób sie go pozbyć, czy stosuje sie jakieś środki chemiczne jak np kret do ujścia ze zlewu czy prysznica? Czy problem tkwi w czymś innym? Nie chce eksperymentować i czegoś tam wlewać żebym później nie żałował
Ja znałem takiego, który lał wodę do wanny i dziwił się, że się nie napełnia. Dopiero po trzech dniach zauważył, że nie było korka.
Odpływ do pralki u Ciebie nie jest zasyfonowany (bo nie może być), więc nic nie da wlewanie czegokolwiek. Możesz jedynie postępować tak, jak wspomniany powyżej mój znajomy, ale smrodu i tak nie zlikwidujesz.
Należy się zaopatrzyć w specjalną kształtkę do podłączenia odpływu z pralki. Znajdziesz ją w dobrych sklepach instalacyjnych ze specjalnymi kształtkami do podłączenia odpływu z pralki.
Pozdrawiam serdecznie.
Odpływ do pralki u Ciebie nie jest zasyfonowany (bo nie może być), więc nic nie da wlewanie czegokolwiek. Możesz jedynie postępować tak, jak wspomniany powyżej mój znajomy, ale smrodu i tak nie zlikwidujesz.
Należy się zaopatrzyć w specjalną kształtkę do podłączenia odpływu z pralki. Znajdziesz ją w dobrych sklepach instalacyjnych ze specjalnymi kształtkami do podłączenia odpływu z pralki.
Pozdrawiam serdecznie.
Zastanawia mnie tylko jedno, dotychczas tego zapachu nie było. Mieszkam juz tu kilka lat. Gdy wyciągnąłem wąż z ujścia zauważyłem a właściwie poczułem że z ujścia wydostaje się to powietrze dość mocnym strumieniem jeśli tak można to określić. Jak by coś je wypychało. Nie wiem czy wcześniej też tak było i czy to normalne. Ujście jest zakończone taką nakładką z tworzywa w którą dość szczelnie wchodzi wąż.
to jest normalne zjawisko poprostu powietrze dostaje sie poprzez wywiewkę na dachu budynku wystarczy zatkac podejście kan. od pralki
Smród w kanalizacji jest rzeczą normalną. Dlatego wszelakie połączenia syfonów, czy pralek są uszczelniane.
Z tym, że z kanalizacji czasem wieje a czasem zasysa - zależnie od ciśnienia atmosferycznego i pogody.
Wsadź ten wąż z powrotem i się niczym nie przejmuj. Można go ewentualnie doszczelnić pogrubiając go taśmą i wtedy wejdzie ciaśniej, czyli szczelniej.
Z tym, że z kanalizacji czasem wieje a czasem zasysa - zależnie od ciśnienia atmosferycznego i pogody.
Wsadź ten wąż z powrotem i się niczym nie przejmuj. Można go ewentualnie doszczelnić pogrubiając go taśmą i wtedy wejdzie ciaśniej, czyli szczelniej.
Zalozyc "syfon" do pralki - jest to taki zaworek zwrotny z kulka gumowa i sprezynka.
Waz pralki na krociec syfonu zacisnac opaska zeby nie spadl
Waz pralki na krociec syfonu zacisnac opaska zeby nie spadl
| Paweł_Małek napisał: |
| Zalozyc "syfon" do pralki - jest to taki zaworek zwrotny z kulka gumowa i sprezynka.l |
O to, to! Dokładnie o to mi chodziło, kolego Pawle.
Pozdrawiam.
Uważam, że syfon pralkowy, to zupełnie zbędny wydatek. Wąż z pralki i tak ma zasyfonowanie wynikające ze sposobu prowadzenia go za pralką.
A Ja montuje syfony do pralek potem wystarczy szklanke wody wlac do syfonu zeby go napalnic i jest po problemie zero smrodu i nie trzeba pralki podlaczac albo korki zakladac.
Nie bardzo rozumiem.
A jak nie ma syfonu, to jest smród?
Dlaczego nie trzeba podłączać pralki? Jak to mam rozumieć?
O co chodzi z tymi korkami?
A jak nie ma syfonu, to jest smród?
Dlaczego nie trzeba podłączać pralki? Jak to mam rozumieć?
O co chodzi z tymi korkami?
Właściwie, to jeden z użytkowników nieprawidłowo użył sformułowania "syfon" i tak to się ciągnie.
Taki zaworek do pralki to zwykła, plastikowa kształtka z kulką w środku, która w Castoramie kosztowała mnie osobiście około 5 złotych, a chromowana 10-15 zł (to było jakieś 8 lat temu). Pisanie o tym, że to jest zbędny wydatek, jest śmieszne. Tym bardziej, że i tak, jeśli nie kupimy tego zaworka, to trzeba kupić inną gumową kształtkę, prawdopodobnie za te same, albo niewiele mniejsze pieniądze.
Pozdrawiam.
Taki zaworek do pralki to zwykła, plastikowa kształtka z kulką w środku, która w Castoramie kosztowała mnie osobiście około 5 złotych, a chromowana 10-15 zł (to było jakieś 8 lat temu). Pisanie o tym, że to jest zbędny wydatek, jest śmieszne. Tym bardziej, że i tak, jeśli nie kupimy tego zaworka, to trzeba kupić inną gumową kształtkę, prawdopodobnie za te same, albo niewiele mniejsze pieniądze.
Pozdrawiam.









