Drugie takie samo okno muszę zamontować na klatce schodowej, w której również mam małe okno ścienne z mikrowentylacją. Tu w sens stosowania wentylacji w oknie dachowym wątpię jeszce bardziej, bo nie ma tam nawet co wentylować, nikt na schodach spać przecież nie będzie. A nawet jakby co to łatwiej mi rozszczelnić albo otworzyć okno ścienne niż to dachowe do którego dostęp będzie dosyć utrudniony. Do klamki dosięgnę, ale do wentylacji która przecież znajduje się w górze okna już nie bardzo, więc ciężko byłoby mi nią sterować.
Pani na składzie obaliła mą teorię i stwierdziła iż pomimo obecności w pokoju innego okna z wentylacją, dachowe też takową musi posiadać. Ja wiem, że to żaden pieniądz, ledwo 100zł różnicy na oknie ale proszę o opinię fachowców.









