Czy alternatywne systemy mają sens?
aha, czyli wekszych zasobnikow to on nieposiada co niezalatwi mi sprawi, no chyba ze w komiku palic sie powinno mniej niz mysle..(mam blade pojecie o tym jak wodac;/) Chcialym tez wiedziec, jak juz wspomnialem wyzej,czy moge zapalic go zywym ogniem w razie awarii sieci el.?
| Paweł_Małek napisał: |
| Na sam prad niema co liczyc - co zrobisz jak go niebedzie?
Prad zawsze bedzie najdrozszym nosnikiem co wynika z fizyki jego produkcji - sprawnosc elektrowni to max 45%, do tego 10% strat w sieci i zostaje 30% CZyli dom zyzywajacy na liczniku pradu 40kWh/m2/rok w rzeczywistosci zuzywa ok. 120 kWh/m2/rok - wiekszosc strat jest przed licznikiem ale i tak zanie placi klient. Jesli dodatkowym zrodlem ciepla ma byc kominek to najlepiej taki, ktory nie wymaga zadnego urzadzenia na prad - wtedy bedzie awaryjnym zrodlem ciepla. Zadko kto ma ten luksus, ze jest zasilany z linii, ktora zasila szpital czy innego odbiorce, za wylaczenie ktorego energetyka poniesie odpowiedzialnosc. Wobec normalnego klienta energetyka zanic nie odpowiada - w zimie 2007/2008r byly rejony w kraju, gdzie pradu niebylo ponad 2 tygodnie - i miej tu ogrzewanie i gotowanie na prad. Nawet duze miasta jest problem (przyklad: TYCHY, w promieniu ok. 30km conajmniej 3 duze elektrownie, w samym miescie elektrocieplownia. Jeszcze nie bylo zimy, zeby nie bylo wylaczenia, a 90% awarii wynika z niedoinwestowania i zwyklego niechlujstwa energetyki (jak sie zanic nie odpowiada to mozna miec wszystko w d...) |
Panie Pawle, nie mam w tym doświadczenia, ile Pan płaci palaczowi i czy jest na dochodne, czy ma pokój?
CZY JA MOGLBYM OTRZMAC ODPOWIEDZ ODNSNIE AWARYJNEGO ZASTOSOWANA KOMINKA URLICH? JEST TO MOJ OSTANI POST W TEJ SPRAWIE...BEDE WDZICZNY ZA NIETOCZEMNIE JATEK W TYM WATKU WIECEJ. DZIEKUJE! jesli ktos chcialby wykazac wieksza wole niech napisze cos o kosztach i dzienj efektywnej dlugoscin pracy tego urzadzenia. that's all;)
Sam obsluguje kociol - to nie te czasy, ze do kotla dokladalo sie co godzine - kociol jest z 2002r, wystarczy dolozyc co 5...8h,co 2..3 dzien usunac popiol.
Na prad niema co liczyc - energetyka za szkody z swojej winy nie wyplaci ani zlotowki!
Na prad niema co liczyc - energetyka za szkody z swojej winy nie wyplaci ani zlotowki!
Moja matka, ja (kręgosłup... częste wyjazdy ) nie będziemy obsługiwać kotła, więc raczy Pan doliczyć palacza . Nie musi być na "warszawskiej " stawce. A od 2011 roku jeszcze bardzo dużą akcyzę na węgiel nie dla elektrowni.
Nawet jalk to wprawadza to prad zawsze bedzie najdrozszy - brak konkurencji na tym rynku, a i wzrost sprzedazy pociagnie znaczny wzrost ceny, a odpowiedzialnosc dostawcy zadna! - nie stac mnie nato zeby po kazdej zimie remont robic bo pradu nie bylo i rury rozerwalo. Moze tych problemow niema w Warszawie, ale reszta kraju jest coraz gozej - a o wsiach nie wspomne - tam trzeba sie liczyc nawe z kilkoma tygodniami bez pradu szczegolnie jak obiekt jest na koncowce sieci
Dzisiaj w świecie coraz większą wagę przywiązuje się do emisji CO2 i tak zwanej energii pierwotnej.
Ilość energii pierwotnej paskudnie wzrasta, jeśli potrzebną energię cieplną zamiast z bezpośredniego spalania uzyskuje się z prądu - z definicji aby uzyskać 1 kWh energii cieplnej z prądu trzeba zużyć trzy razy więcej węgla niż spalając go w piecu.
Dlatego też, jeśli miałaby wzrosnąć akcyza na węgiel, to w pierwszej kolejności właśnie na węgiel do produkcji prądu, jako najbardziej szkodliwe dla środowiska wykorzystanie węgla.
W żadnym wypadku dla odbiorców indywidualnych. Czy wyobrażacie sobie, że rząd pozwoli, by kosztem zrezygnowania z własnych, polskich, praktycznie nieskończonych (złóż węgla mamy na ponad 1000 lat wydobycia) uzależnić się jeszcze bardziej od importu ruskiego gazu??? To jest absurd.
Nowoczesne piece zużywają do ogrzania dużego, ale dobrze docieplonego domu i całej ciepłej wody nawet 2.5 - 3 t groszku na rok. To są wyniki z audytów i dane od właścicieli budynków.
Ilość energii pierwotnej paskudnie wzrasta, jeśli potrzebną energię cieplną zamiast z bezpośredniego spalania uzyskuje się z prądu - z definicji aby uzyskać 1 kWh energii cieplnej z prądu trzeba zużyć trzy razy więcej węgla niż spalając go w piecu.
Dlatego też, jeśli miałaby wzrosnąć akcyza na węgiel, to w pierwszej kolejności właśnie na węgiel do produkcji prądu, jako najbardziej szkodliwe dla środowiska wykorzystanie węgla.
W żadnym wypadku dla odbiorców indywidualnych. Czy wyobrażacie sobie, że rząd pozwoli, by kosztem zrezygnowania z własnych, polskich, praktycznie nieskończonych (złóż węgla mamy na ponad 1000 lat wydobycia) uzależnić się jeszcze bardziej od importu ruskiego gazu??? To jest absurd.
Nowoczesne piece zużywają do ogrzania dużego, ale dobrze docieplonego domu i całej ciepłej wody nawet 2.5 - 3 t groszku na rok. To są wyniki z audytów i dane od właścicieli budynków.
Przykre, ze przestaniemy się ogrzewać telewizorami, komputerami, oświetleniem... Mój rachunek za 06 2007-06 2008 to 1120 zł dwie osoby i tylko prąd. To ile płaci dwójka ludzi za prąd mając gaz do ogrzewania?
| Cytat: |
| 2.5 - 3 t groszku na rok. To są wyniki z audytów i dane od właścicieli budynków. |
licząc za tonę 600 zł t wychodzi około 2000 zł. Biorąc pod uwagę, że taki kocioł jest tańszy od rekuperatora, GWC - liczą się nie tylko koszty inwestycji ale i konserwacji, przeglądów to wychodzi na to, że grunt to dobrze zaizolowany dom, a ogrzewać można byle czym.
Indiana: Przypatrując się metodologii wyznaczania charakterystyk doszedłem do wniosku, że wskaźnik Ek jest wskaźnikiem "dla rządu" nie dla klienta. Uważam też, że wciskanie ludziom, że im niżze to Ek to cena eksploatacji energetycznej chałupy niższa jest nie do końca prawdą. Bo tutaj nie tylko rolę odgrywa izolacja budynku, ale znaczenie m źródło ciepła.
| fpz napisał: | ||
licząc za tonę 600 zł t wychodzi około 2000 zł. Biorąc pod uwagę, że taki kocioł jest tańszy od rekuperatora, GWC - liczą się nie tylko koszty inwestycji ale i konserwacji, przeglądów to wychodzi na to, że grunt to dobrze zaizolowany dom, a ogrzewać można byle czym. Indiana: Przypatrując się metodologii wyznaczania charakterystyk doszedłem do wniosku, że wskaźnik Ek jest wskaźnikiem "dla rządu" nie dla klienta. Uważam też, że wciskanie ludziom, że im niżze to Ek to cena eksploatacji energetycznej chałupy niższa jest nie do końca prawdą. Bo tutaj nie tylko rolę odgrywa izolacja budynku, ale znaczenie m źródło ciepła. |
Po pierwsze koszt ogrzewania to od 1500 - 1800 zł - w porównaniu z podanymi przez Ciebie 2000 zł to jednak jest znaczna róznica.
No i pewnie chodziło Ci o wskaźnik EP, bo Ek ma jednak bliski związek z kosztami eksploatacji.
Objaśnię jeszcze występujące skróty:
E użyteczna - to energia obejmująca wszystkie straty ciepłą przez przegrody i wentylację, oraz ciepło potrzebne do podgrzania tej ilości wody, którą faktycznie zużyliśmy
EK (energia końcowa)- to E użyteczna powiększona o wszelkie straty (wytworzenia, przesyłu, regulacji, zasobników). Zwykle te dodatkowe straty powodują wzrost EK o 50-100% w stosunku do Euż (tak, tyle niestety wychodzi....)
Jedynie dobrze wykonane instalacje na kotłach kondensacyjnych oraz różne ogrzewacze elektryczne (czy to grzejniki elektryczne, czy też przepływowe podgrzewacze wody (bojlery już nie) wykazują blisko 100% sprawność i EK jest tylko minimalnie wyższa od Euż
EP -energia pierwotna - opisuje cały koszt środowiskowy wytworzenia energii, liczy się ją przemnażając wartość EK przez odpowiednie do rodzaju źródła współczynniki.
Np.: Mamy 3 domy, każdy zużywa 100 kWh/m2 energii końcowej, z czego jeden jest opalany drewnem, drugi gazem, trzeci prądem, to EP wychodzi tak:
EP dla ogrzewania drewnem: 20 kWh/m2
EP dla ogrzewanie gazem (lub węglem, olejem opałowym, LPG): 110 kWh/m2
EP dla ogrzewania prądem: 300 kWh/m2
Mam nadzieję, że trochę wyjaśniłem
E użyteczna - to energia obejmująca wszystkie straty ciepłą przez przegrody i wentylację, oraz ciepło potrzebne do podgrzania tej ilości wody, którą faktycznie zużyliśmy
EK (energia końcowa)- to E użyteczna powiększona o wszelkie straty (wytworzenia, przesyłu, regulacji, zasobników). Zwykle te dodatkowe straty powodują wzrost EK o 50-100% w stosunku do Euż (tak, tyle niestety wychodzi....)
Jedynie dobrze wykonane instalacje na kotłach kondensacyjnych oraz różne ogrzewacze elektryczne (czy to grzejniki elektryczne, czy też przepływowe podgrzewacze wody (bojlery już nie) wykazują blisko 100% sprawność i EK jest tylko minimalnie wyższa od Euż
EP -energia pierwotna - opisuje cały koszt środowiskowy wytworzenia energii, liczy się ją przemnażając wartość EK przez odpowiednie do rodzaju źródła współczynniki.
Np.: Mamy 3 domy, każdy zużywa 100 kWh/m2 energii końcowej, z czego jeden jest opalany drewnem, drugi gazem, trzeci prądem, to EP wychodzi tak:
EP dla ogrzewania drewnem: 20 kWh/m2
EP dla ogrzewanie gazem (lub węglem, olejem opałowym, LPG): 110 kWh/m2
EP dla ogrzewania prądem: 300 kWh/m2
Mam nadzieję, że trochę wyjaśniłem
A jak pradu nie bedzie to czym grzac majac elektryczne?
Bez telewizora i oswietlenia jakos sie przezyje, bez ciepla - nie
W takim kraju jak Polska, gdzie dostawca pradu zanic nie odpowiada ogrzewanie musi dzialac przynajmniej z polowa mocy bez pradu.
Bez telewizora i oswietlenia jakos sie przezyje, bez ciepla - nie
W takim kraju jak Polska, gdzie dostawca pradu zanic nie odpowiada ogrzewanie musi dzialac przynajmniej z polowa mocy bez pradu.
| Paweł_Małek napisał: |
| A jak pradu nie bedzie to czym grzac majac elektryczne?
Bez telewizora i oswietlenia jakos sie przezyje, bez ciepla - nie W takim kraju jak Polska, gdzie dostawca pradu zanic nie odpowiada ogrzewanie musi dzialac przynajmniej z polowa mocy bez pradu. |
A ja planuję agregat, pompa ciepła 2kW + oświetlenie myślę że 4kW powinien dać radę. Oczywiście gotowanie na indukcji w tym czasie odpada ale jak to mówią "z głodu jeszcze nikt się nie zesr...."
Chociaż przy dobrze zaizolowanym domu i ogrzewaniu podłogowym energii zakumulowanej na trochę starczy.
Chociaż przy dobrze zaizolowanym domu i ogrzewaniu podłogowym energii zakumulowanej na trochę starczy.
| pinok napisał: |
| A ja planuję agregat, pompa ciepła 2kW + oświetlenie myślę że 4kW powinien dać radę. Oczywiście gotowanie na indukcji w tym czasie odpada ale jak to mówią "z głodu jeszcze nikt się nie zesr...." |









