Chciałem Państwa prosić o przejście do grupy tematycznej " jak to jest z tym i3".
Dla przypomnienia:
w dniu 5 i 6 grudnia w " jak to jest z tym i3 " opisałem dlaczego nie wystarcza sama pianka i dlaczego potrzebne są nam inne warstwy w całym połaczeniu okienno-murowym
W dniu 15 grudnia 2005 w " czy to nie jest jakaś ściema ?" Gość Grześ zadaje pytania
Czy to nie jest zbędny wydatek na budowie ?
Czy to nie pomysł na wyciągnięcie kasy ?
Oraz pisze co to daje ? proszę o konkretną odpowiedź.
Zastanawiam się czy ten Pan czytał to co napisałem wcześniej ? Rozumiem, że do mojej poprzedniej wypowiedzi może mieć zastrzeżenia,nie zgadzać się z moimi poglądami i zadaje kolejne pytania, ale nie wymagajcie abym przepisywał te same teksty bo jest to bez sensu.
Chciałym powiedzieć że pracuję w firmie illbruck od wielu lat i problemy uszczelnień na które wcześniej nie zwracałem uwagi zacząlem oglądać dokładniej, analizować co może być ich przyczyną, robić zdjęcia usterek itd. Z drugiej strony zacząlem się przyglądać jak to wygląda na zachodzie Europy. Zacząłem korzystać z informacji jakie dostarczały mi firmy montażowe u których pojawiały się różne problemy. Korzystałem z informacji i artykułów Pana Płońskiego z ITB, który zajmuje się tymi problemami . Mogę dzisiaj powiedzieć, że problemy z montażem występują. Przez ostatnie 20 lat docieplamy budynki i staramy się wprowadzać nowe technologie oszczędzające energię. Wprowadzamy nowe, coraz niższe, współczynniki izolacyjności cieplenej na oknach.
Przy tym wszystkim nasz montaż okien od 20 lat prawie sie nie zmienił. Panowie którzy montują okna nie sprawdzają ich montażu po roku czy dwóch. Połączenia okienne czy dylatacyjne są najsłabszymi elementami w całej konstrukcji budynku i tam w pierwszej kolejności dostaje się woda. Ze względu na swoją porowatość umożliwiają w dużym zakresie dyfuzję pary i wykraplanie się wody. Jeżeli pozwolimy tej wodzie zalegać w połączeniu / wilgoć/ to niebawem pojawi się zagrzybienie. Małe zagrzybienie w narożu okna przy ruchu powietrza / wietrzenie itd. / będzie powodowało krązenie zarodników grzybów w całym pomieszczeniu i będzie wpływało na nasze zdrowie.
Każda firma wykonująca i montująca okna, która chce się rozwijać musi inwestować zarówno w wiedzę swoich pracowników jak i poznawanie nowych technologii. Moja wymiana poglądów z Państwem nie sprowadza się tylko do przekonania montażystów ale także i inwestorów bo to oni decydują co i jak będzie montowane.
Kilka razy już miałem do czynienia z przypadkami, gdzie inwestor życzył sobie montaż i prosił mnie o kontakt z firmą która miała ten montaż okien wykonać. Firma nie była zainteresowana technologią i otrzymałem odpowiedź, że oni zamontują po swojemu tylko na piankę. Inwestor poprosił mnie o przyjazd w dniu ich mnotażu i był montaż na taśmy. Wnioski niech Państwo sami wyciągną.
- jaki to tworzy wizerunek firmy
- jak ta firma będzie funkcjonować za kilka lat
To drugie pytanie zadałem ponieważ wprowadzenie rzeczy nowych do montażu to nie tylko zakup taśm różnego typu ale też i doświadczenie. Jest to cała grupa produktów, gdzie musimy wiedzieć w jakim przypadku i jaki materiał zastosować oraz jak on się zachowuje w różnych warunkach. Chociaż system funkcjonuje już sporo lat to każdy kraj ma trochę inny system budownictwa i trzeba pod ten system dopasować materiały. To samo dzieje się u nas, ponieważ pomimo wielu lat pracy w Polsce, ciagle nasz system udoskonalamy i dostosowujemy do nowych technologii jak również do starych budynków, gdzie tolerancje wymiarowe w otworze okiennym pozostawiały wiele do życzenia.
Zwolenników systemu zapraszam do dalszej rzeczowej dyskusji a przeciwnikom życzę powodzenia
Pozdrawiam
Doradca illbruck