Dzięki za wszystkie info.
Nie zainstaluję pochłaniacza wilgoci bo i tak jest jej mało w moim mieszkaniu co widać po zbierającym się kurzu na podłogach w sezonie grzewczym.
Jak już pisałem problem występuje tylko na oknach i szczególnie w jego narożnikach.
Wilgoć jet widoczna na szybie a przy bardzo niskich temperaturach np -20stC to jest to lód.Czym chłodniej na zewnątrz tym wilgoci więcej.
W sypialni mam najgorzej bo mam roletkę wewnętrzną pod którą to zjawisko się maksymalizuje 2 krotnie.
Wentylacja w mieszkaniu jest dość dobra.Nie ma problemu z wilgocią w kuchni ani w łazience.
Mam też dwa nowsze
okna dachowe w pokoju który powstał najpóźniej i widać,że okna są innej konstrukcji i ta kondensacja jest tam znacznie niższa.
Co do nawilżacza na grzejnikach to jest on bardzo potrzebny-względy zdrowotne.
A z tymi oknami da się żyć
Może i wymiana okna bez ramy jest już niemożliwa ale na pewno da się wymienić całe okna ale to pewno za następnych 10 lat bo jakoś się jeszcze trzymają.
Czasami -jak dużo się kondensuje to trzeba pobiegać ze szmatką i tyle.
Pozdrawiam