Witam
Wylałem posadzkę anhydrytową jakieś3 miesiące temu.
Wykonawca mówił ze te posadzki nie potrzebują zbrojenia gdyż bardzo słabo pracują.
Niestety po 2 miesiącach posadzka w 3 miejscach pękła i znowu wykonawca się zarzekał że to nic nie szkodzi a niektórych przypadkach to normalne.
W grudniu położyłem kafelki na posadzkę a dzisiaj zauważyłem ze 4 kafelki są już "głuche"
Poczekam jeszcze z tydzień i zobaczę czy kafelki będą dalej się luzować .
Jestem ciekaw co jest przyczyną takiego stanu rzeczy ?
Także jestem zawiedziony, gdyż kafelki za 3 tyś. pewnie pójdą do śmietnika a winnych, jak to w Polce pewnie nie będzie.