Skraplanie się wody w okresie zimowym.
Okna mają 9 lat, a gwarancja na nie wynosi 10. Gdybyś uważnie poczytał wątek wiedziałbyś, że nie ma co marnować czasu tylko zadzwonić do serwisu.
Nawet jak okna mają jeszcze gwarancje (mieszkanie kupione od kogoś, nie wiem kto i jak je montował) to wiadomo że serwis znajdzie tysiąc przyczyn by okna nie podlegały gwarancji, zły montaż, "niewłasciwe" docieplenie, nieoryginalna śrubka.
Ja tam w żadne gwarancje w Polsce nie wierze i chce poprawić coś bez płacenia serwisowi.
Ja tam w żadne gwarancje w Polsce nie wierze i chce poprawić coś bez płacenia serwisowi.
Z tego co się orientuję to za przyjazd serwisu w ramach gwarancji nie płacisz nic. Najwyraźniej nie szukasz rozwiązania tylko pienisz. Trudno o lepszego fachowca niż serwis producenta.
Witam
Serwis owszem przyjeżdża, ale sprawdza dowód zakupu lub właśnie gwarancje, więc rzeczywiście może być problem, aczkolwiek generalnie właśnie serwisanci najlepiej powinni wiedzieć gdzie jest przyczyna. Niestety w takim przypadku jak tutaj (też mam taki problem pomimo dodatkowej uszczelki obwiedniowej) problem jest związany ze skoszeniem okna w stosunku do ramy. To z kolei może wynikać z pracy konstrukcji dachowej i winnego brak. Po prostu z czasem dach "zapracował" i problem gotowy. Naprawa najczęściej polega na osadzeniu okna od nowa.
Serwis owszem przyjeżdża, ale sprawdza dowód zakupu lub właśnie gwarancje, więc rzeczywiście może być problem, aczkolwiek generalnie właśnie serwisanci najlepiej powinni wiedzieć gdzie jest przyczyna. Niestety w takim przypadku jak tutaj (też mam taki problem pomimo dodatkowej uszczelki obwiedniowej) problem jest związany ze skoszeniem okna w stosunku do ramy. To z kolei może wynikać z pracy konstrukcji dachowej i winnego brak. Po prostu z czasem dach "zapracował" i problem gotowy. Naprawa najczęściej polega na osadzeniu okna od nowa.
Przekoszenie okna można wyregulować. Z tego co wiem to serwis sprawdza ważność gwarancji po tabliczce znamionowej okna, więc nie powinno być problemu.
No właśnie u mnie Panowie z serwisu stwierdzili, że tego nie można wyregulować inaczej jak poprzez ponowne zamontowanie okna. Nie ma innej możliwości niż wyjęcie i ponowne osadzenie.
Witam.
Że co?
Zdejmuje się dachówkę wokół okien, rozkręca oblachowanie i kołnierz (jeśli jest to też wiatroizolację) i... co widzisz? Kątowniki. Okien nie trzeba demontować.
Odkręcasz wkręty, zostawiasz je tylko w fasolkach na kątowniku lekko odkręcając i do dzieła - ustawiasz przekątne. To są milimetrowe sprawy, więc nawet może się udać, że na wnęce nie będzie rys. Tak czy owak lepiej łączenia płaszczyzn szpalety przelecieć akrylem po takiej robocie.
Obserwowałem ten temat i nie chciałem się odzywać ale ...
Termika skrzydła nie ma nic wspólnego z izolacją ościeżnicy. Czy zauważyłeś tam choć jedno miejsce w którym może dojść do przewodzenia ciepła między skrzydłem a ościeżnicą?
To że sobie założyłeś ocieplenie na ościeżnicę to dobrze ale nie spodziewaj się, że to dużo zmieni w tych konkretnych objawach.
Musisz coś zrobić z wnękami. Pomysł Tolka z tym parapetem jest dobry. Niepotrzebnie kopiesz się z koniem. Za koniem stoją miliony i sztab ludzi (między innymi na tym forum) i szybciutko problemik przerobią.
Co do serwisu Fakro to na przykład w moim regionie nie miałem jeszcze sprawy której by nie rozwiązali tip-top. Nie wiem jak to wygląda w zachodniopomorskim . Może po prostu miałeś zwyczajnego pecha?
Albo...Czasem jest tak, że coś się nie tak powie to relacje między ludźmi już nie będą odpowiednie aby liczyć na pomoc.
A wszyscy jesteśmy aż i tylko ludźmi.
Pozdrawiam
Że co?
Zdejmuje się dachówkę wokół okien, rozkręca oblachowanie i kołnierz (jeśli jest to też wiatroizolację) i... co widzisz? Kątowniki. Okien nie trzeba demontować.
Odkręcasz wkręty, zostawiasz je tylko w fasolkach na kątowniku lekko odkręcając i do dzieła - ustawiasz przekątne. To są milimetrowe sprawy, więc nawet może się udać, że na wnęce nie będzie rys. Tak czy owak lepiej łączenia płaszczyzn szpalety przelecieć akrylem po takiej robocie.
Obserwowałem ten temat i nie chciałem się odzywać ale ...
Termika skrzydła nie ma nic wspólnego z izolacją ościeżnicy. Czy zauważyłeś tam choć jedno miejsce w którym może dojść do przewodzenia ciepła między skrzydłem a ościeżnicą?
To że sobie założyłeś ocieplenie na ościeżnicę to dobrze ale nie spodziewaj się, że to dużo zmieni w tych konkretnych objawach.
Musisz coś zrobić z wnękami. Pomysł Tolka z tym parapetem jest dobry. Niepotrzebnie kopiesz się z koniem. Za koniem stoją miliony i sztab ludzi (między innymi na tym forum) i szybciutko problemik przerobią.
Co do serwisu Fakro to na przykład w moim regionie nie miałem jeszcze sprawy której by nie rozwiązali tip-top. Nie wiem jak to wygląda w zachodniopomorskim . Może po prostu miałeś zwyczajnego pecha?
Albo...Czasem jest tak, że coś się nie tak powie to relacje między ludźmi już nie będą odpowiednie aby liczyć na pomoc.
A wszyscy jesteśmy aż i tylko ludźmi.
Pozdrawiam
Już dawno przestałem.
I tak wiem, że jestem na straconej pozycji, więc nie mam co walczyć. Problem polega na tym, iż tylko pod dwoma oknami mam grzejniki. Zresztą w podczerwieni te okna wcale nie wypadły najlepiej. Przy najbliższym remoncie wnęki zlikwiduję. Nie będę miał prostopadle do podłogi ale trudno. Po prostu nie byłem wystarczająco asertywny i mam za duże okna. Ale za to dużo światła. Po prostu trzeba mieć świadomość, iż to jest dziura w dachu i tyle. Albo światło, albo ciepło - wybór należy do inwestora (lub jego rodziny)
Mam tylko nadzieję, iż uda mi się jednak zebrać kasę i przed następną zimą docieplę pozostałe cztery okna przy okazji upewniając się, czy wełna na około okna jest należycie ułożona. Na razie innego pomysłu nie mam.
Pozdrawiam
I tak wiem, że jestem na straconej pozycji, więc nie mam co walczyć. Problem polega na tym, iż tylko pod dwoma oknami mam grzejniki. Zresztą w podczerwieni te okna wcale nie wypadły najlepiej. Przy najbliższym remoncie wnęki zlikwiduję. Nie będę miał prostopadle do podłogi ale trudno. Po prostu nie byłem wystarczająco asertywny i mam za duże okna. Ale za to dużo światła. Po prostu trzeba mieć świadomość, iż to jest dziura w dachu i tyle. Albo światło, albo ciepło - wybór należy do inwestora (lub jego rodziny)
Mam tylko nadzieję, iż uda mi się jednak zebrać kasę i przed następną zimą docieplę pozostałe cztery okna przy okazji upewniając się, czy wełna na około okna jest należycie ułożona. Na razie innego pomysłu nie mam.
Pozdrawiam









