Smród ze ścian

Zastanawiasz się z czego budować ściany? Chcesz wiedzieć jakie wykonać tynki? Szukasz pomysłu na ciekawe wykończenie elewacji? W tym dziale znajdziesz porady i inspiracje.

Moderator: Redakcja e-mieszkanie.pl

Tolak
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 04 mar 2021, 15:57
Re: Smród ze ścian

autor: Tolak » 08 mar 2021, 13:46

Witam wszystkich. Mamy podobny problem. Jedna ściana w mieszkaniu śmierdzi przez jakąś reakcje chemiczną która zaszła między gipsem a klejem. Nie pomoglo ozonowanie ani pomalowanie wapnem. Jedyna szansa wydaje się skuć tynk ale nie możemy sobie na to pozwolić w mieszkaniu w bloku. Jeśli ktoś byłby w stanie doradzić mi coś w tej sprawie to bardzo proszę o kontakt. :roll: Co nałożyć na ten śmierdzący tynk? :?: Pozdrawiam. 696028748

Lamcello
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 03 sty 2022, 17:49
Re: Smród ze ścian

autor: Lamcello » 03 sty 2022, 17:54

Mam ten problem , tyle że ja kupiłem dom śmierdzący kotami . Czy wystarczy zedrzeć farbę ze ścian (płyty regipsowo gipsowe ) i zagruntować ?

Falcon22
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 30 sty 2022, 16:54
Re: Smród ze ścian

autor: Falcon22 » 20 kwie 2022, 18:44

Identyczny problem do opisanego przez forumowiczów wystąpił u mnie po zagruntowaniu ścian (nowy tynk gipsowy) gruntem Atlas Uni-grunt i położeniu dwóch warstw gładzi polimerowej Atlas GTA (sama gładź nie była dodatkowo gruntowana czy malowana, tynk położony ponad rok temu - wilgotnościomierz wskazywał wartości w normie). Prace wykonywane były na przełomie grudzień 2021/styczeń 2022. W trakcie prac nie obserwowałem żadnych dziwnych zapachów - grunt nałożony na tynk nie wydzielał żadnego zapachu (grunt w baniaku też nie śmierdział, miał swój specyficzny zapach). Sama gładź gdy była jeszcze świeża i niewyschnięta (położona kilka dni po gruncie) miała swój specyficzny raczej przyjemny zapach. W tym czasie okna nie były otwierane z racji mrozów panujących na zewnątrz. Problem pojawił się wraz z nastaniem okresu wczesnowiosennego - po pierwszym otwarciu okien. Kilku godzinne wietrzenie jakby uruchomiło jakaś reakcję która skutkuje wydzielaniem się dziwnego zapachu. Serwisant wezwany do pieca gazowego pytał czy mieszkanie było ozonowane. Zapach utrzymuje się do tej pory. Wietrzenie mieszkania tylko go nasila, podobnie jak nasłonecznienie.

Producent czyli Atlas najzwyczajniej w świecie wypina się na ten problem. Na infolinii zapytani technicy udają, że pierwszy raz słyszą o takim problemie mimo iż z ich dziwnych pytań o samą gładź da się wyczuć, że takie przypadki już się zdarzały.

Jedyną mądrą radę jaką mogę zostawić tutaj to unikanie gotowych gładzi z wiaderka jak ta Atlas GTA oraz wykonywanie testów na pojedynczych ścianach. Przy czym takie testy należy wykonywać w warunkach wiosenno-letnich (możliwość otwarcia okien na dłużej, wyższa temperatura i wilgotność powietrza, nasłonecznienie).
Zgodnie z radą forumowiczów przed podjęciem bardziej drastycznych kroków jak zrywanie tynku/zrywanie warstw farby itp. należy odczekać okres jednego sezonu letniego - w niektórych przypadkach problem samoczynnie znika.

PS.
Oczywiście żaden z produktów którego użyłem nie był przeterminowany. Wszystkie prace wykonywane były zgodnie z zaleceniami w karcie produktów oraz według wskazówek techników z infolinii Atlas. Produkty zakupione były online w Castorama Targówek.
Teraz mogę stwierdzić, że stosując wadliwe produkty firmy Atlas zniszczyłem sobie zupełnie nowe mieszkanie.

mariomarian
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 25 kwie 2022, 17:28
Re: Smród ze ścian

autor: mariomarian » 25 kwie 2022, 17:49

Witam.
4 lata temu borykałem się z tym samym problemem. Farba gruntującą śnieżki i smród kocich sików. Całą górę 3 pokoje pomalowałem tą farbą gruntującą. Malować planowałem dopiero tydzień później i po paru dniach niespodzianka, smród nie do wytrzymania. Przy malowaniu i parę dni po wszystko było ok. Nowy dom i załatwione 3 pokoje u góry :( dół na szczęscie nie zdążyłem pomalować.
Zacząłem przygodę.. szukanie w internecie.. pełno opisów i różnych metod.. mnie i bardzie skutecznych.. ja w jednym pokoju zdarłem gładzie niestety nie chciałem ściągać regipsow z sufitów, nad nimi wełna itp. zapach utrzymywał się dalej z sufitów i lekko z tynku. Użyłem podkład crown, pomógł, lecz długo utrzymywał się po nim chemiczny zapach jak po farbie olejnej.. przez ok 2ch tygodni. Później poszła na to farba beckers i do dziś jest ok. Na pozostałe dwa pokoje szukałem czegoś o bardziej przyjemnym składzie.. na zagranicznych forach znalazłem farbę podkład na bazie szelaku.. zinsser bin. Nie jest to tani wydatek ale okazał się strzałem w 10tke. Rozpuszczalnikiem nie był tam fenol a alkohol metylowy który całkowicie szybko odparuje. (Malowanie przy otwartym oknie i w masce z filtrami). Podkład miał bardzo szybki czas schnięcia. Tworzy gładką powłokę. Po malowaniu czuć lekko słodki zapach, utrzymywał się może przez 2-3dni. Jeden i drugi podkład nie są tak białe jak na zdjęciach, przez zawartość żywic mają lekko żółta poświatę. Na to również poszedł beckers i spokój od 4 lat.
Może komuś ta informacja pomoże, chociaż nikomu tego nie życzę.

madzialova
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 11 maja 2022, 14:11
Re: Smród ze ścian

autor: madzialova » 11 maja 2022, 14:41

Chciałabym opisać mój przypadek smrodu ze ścian, który zmusił mnie do wyprowadzki z domu.
W październiku 2021 r. chciałam odświeżyć ściany w mieszkaniu w nowym bloku - 5 letnim. Wybraliśmy z mężem farbę Beckers Designer kupioną w markecie budowlanym Leroy Merlin. Malarz nie stosował żadnego gruntu, gdyż ściany były gładkie, bez skaz, pomalowane 5 lat temu farbami Dulux kolory świata.
Proces malowania przebiegł pomyślnie, kolor ładny, nic nie odchodziło, żadnych oznak, że zaraz spotka nas totalny koszmar.
Po kilku dniach zaczęłam odczuwać w pomieszczeniach zapach brudnego człowieka? potu? stęchlizny? Bardzo niekomfortowy zapach, który każda odwiedzająca nas osoba określał innym mianem. Smród nasilał się najbardziej pod wpływem wietrzenia oraz gdy słońce świeciło bezpośrednio w okna. Testowaliśmy zamykając drzwi na noc każde pomieszczenie, niestety zapach był wszędzie.
Co poszło nie tak? Nie wiemy do dziś. Farby były w terminie. Czy malarz miał stare wałki? Czy za szybko malował i to wpłynęło na ten smród? Nie wiemy do dziś.
Czekaliśmy 4 tygodni z nadzieją, że uda się to jakoś wywietrzyć i smród minie sam.
Tak się nie stało, ze względu na ciąże wynieśliśmy się z mieszkania. Zrobiliśmy profesjonalne testy powietrza w mieszkaniu. Nie wykryto żadnych szkodliwych związków ale smród, jak był tak był. Oczywiście badanie było tylko na określoną pulę związków chemicznych więc nadal baliśmy się wrócić do mieszkania.
W międzyczasie działaliśmy ciągle z nadzieją, że uda się pozbyć tego zapachu. Co zrobiliśmy?
- wszystkie domowe sposoby usuwania zapachu farb opisane w internecie - kawa, goździki, pomarańcze, soda, woda z solą itp. - nie pomogły nic. Kawa tylko na pewien czas nasiliła smród w pomieszczeniach
- ozonowaliśmy mieszkanie - nic nie pomogło, gdy wyparował ten dziwny zapach ozonu smród powrócił na nowo
- zrobiliśmy zabieg odorexem tzw. hydroksylem - zabieg niby skuteczniejszy niż ozon, stosowany do usuwania zapachów np. po pożarach - nie pomógł nic, wręcz nas załamał zapach przekształcił się w jeszcze gorszy smród
- osuszaliśmy pomieszczenia - liczyliśmy, że może ta farba gdzieś niedoschła więc jeszcze dodatkowo osuszacz pochodził żeby pozbyć się ewentualnej wilgoci, której tak na prawdę nie było.
Po ponad 2 miesiącach walki postanowiliśmy przemalować pomieszczenia na nowo inną farbą. Tym razem położyć grunt, dwie warstwy farby innego producenta.
Czy pomogło? NIE. Czekaliśmy kolejny około miesiąc wąchając ściany z nadzieją, że smród puści.
Koniec końców pozbyliśmy się smrodu z domu. W jaki sposób? Najgorszy i najbardziej kosztowny. Zerwaliśmy wszystkie warstwy farby ze ścian. Większość firm odmawiała nam podjęcia się tego karkołomnego zabiegu. Żadne maszyny nie poradziły sobie z tym zadaniem, gdyż farby pseudo lateksowe rolują się na ścianie, nie schodzą żadnymi szlifierkami, żyrafami itp.
Wszystko musiało zostać zerwane ręcznie specjalnymi ździerakami malarskimi.
Ściany po takim zabiegu wyglądały koszmarnie, musieliśmy położyć wszystko na nowo, gipsy, gładzie itp. Dopiero później pomalowaliśmy na nowo ściany. Tym razem już nie ryzykowaliśmy, po wszystkich naszych przeżyciach i ogromnych kosztach postawiliśmy na farby mineralne KEIM. Nie chcieliśmy po przeczytaniu tego forum i wielu innych wchodzić ponownie w pseudo lateksy z marketu. Nie wiedzieliśmy co przyniosło nam smród do domu czy farba, czy stary wałek, czy złe zachowanie malarza.
Po całym zabiegu smród opuścił ostatecznie nasz dom. Straciliśmy bardzo, bardzo, bardzo dużo pieniędzy. Nie to byłoby jednak najgorsze.... straciliśmy tez dużo czasu, zdrowia i nerwów. Nie życzę takiej sytuacji najgorszemu wrogowi! Trzymajcie się wszyscy wy, którzy borykacie się z tym problemem. Mam nadzieję, że mój post choć trochę skróci wam czas użerania ze smrodem ze ścian.


Wróć do „Ściany elewacje fasady ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości

Gotowe projekty domów