Słychać sąsiada z dołu

Hałas w mieszkaniu czy domu może znacząco obniżyć komfort mieszkania. Straty ciepła przekładają się na rachunki za ogrzewanie. Co zrobić, żeby dom był cichy i ciepły? Jak odciąć się od hałasu i płacić mniej za ogrzewanie? Porady znajdziesz tutaj.

Moderator: Redakcja e-izolacje.pl

Bsw
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 05 sie 2018, 14:59
Re: Słychać sąsiada z dołu

autor: Bsw » 13 sie 2018, 12:49

Ja mam bardzo podobny problem. Słyszę kroki sąsiada z dołu, z mieszkania obok i nawet 2 piętra niżej. Wg mnie dźwięki przenosi rezonująca podłoga w przedpokoju (wylewka na styropianie). W ogóle podłoga wydaje głuche dźwięki, gdy się po niej chodzi, jakby pod nią nic nie było. Na wylewce jest przyklejona do niej drewniana deska, więc odpada temat panieli i podkładów.
Czy komuś udało się wypracować jakieś rozwiązanie?

bubel remontowy
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 21 sie 2018, 21:55
Re: Słychać sąsiada z dołu

autor: bubel remontowy » 21 sie 2018, 22:35

Witam
Podzielę się tym, do czego doszedłem po 1,5 roku walki z hałasem z mieszkań przyległych do mojego mieszkania. Mój deweloper niestety ma gdzieś moje akustyczne mieszkanie, więc w ogóle nie odniósł się do reklamacji. W zasadzie to odpisał, że nie uznaje mojej reklamacji. Na marginesie, projekt budowlany sprawdziłem u architekta....materiały super...nie ma się czego czepić. Wina spada na sąsiadów, ale wcale nie jest to przesądzone. Rzeczoznawca sądowy - akustyk doradził, żebym walczył przez nadzór budowlany, ale nadzór budowlany (w tym inne instytucje - sanepidy) to patologia polskich urzędów.... . Pomijam, że do tej pory udało mi się wywalczyć wszczęcie postępowania i jego umorzenia w pierwszej instancji. Nadzór zamiast prowadzić sprawę w sprawie hałasu, udawania mi legalność wykonanych robót budowlanych i fakt, że budynek oddany jest do użytku, tj. sprawa nie jest w kompetencjach nadzoru, a swoich racji powinienem dochodzić na drodze postępowania cywilnego. Na marginesie, mam stwierdzenie przekroczenia norm budowlanych w zakresie wyposażenia technicznego budynku, tj. np. hałas instalacyjny jednorazowy w ciągu dnia nie może przekroczyć 40dB, w ciągu nocy - 30dB. Argumenty podane przez PINB dot. umorzenia postępowania z uwagi na legalność wykonanych robót budowlanych, zastosowania materiałów bud. zapewniających normy budowlane i oddanie budynku do użytku jest wbrew orzecznictwu NSA (2016 rok). Na samo zakończenie...postępowanie zostało wszczęte na mój wniosek, a stroną postępowania są zarówno deweloper, jak i właściciel lokalu, z którego słychać wszystko. Jeżeli porozmawiacie z prawnikami to większość z nich powie, że sprawa jest przeciwko sąsiadom, ale .....niekoniecznie. Ponadto, zanim dojdzie do sprawy....sąsiad zawsze może coś zrobić/poprawić, a człowiek pozostanie z kosztami.... . Reasumując, najlepiej dochodzić roszczeń na drodze postępowania administracyjnego, ale mamy patologię polskich urzędów.............

kessie
Początkujący
Początkujący
Posty: 14
Rejestracja: 02 mar 2018, 11:53
Re: Słychać sąsiada z dołu

autor: kessie » 22 sie 2018, 23:37

Mi z kolei prawnik powiedział, że najlepsza będzie droga sądowa (sprawa cywilna). Biegły sądowy zbada wtedy to czy normy są przekroczone itp. Oczywiście koszta takiej sprawy są dość wysokie, ale w przypadku wygranej pokryje je deweloper.

bubel remontowy
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 21 sie 2018, 21:55
Re: Słychać sąsiada z dołu

autor: bubel remontowy » 24 sie 2018, 22:51

kessie pisze:Mi z kolei prawnik powiedział, że najlepsza będzie droga sądowa (sprawa cywilna). Biegły sądowy zbada wtedy to czy normy są przekroczone itp. Oczywiście koszta takiej sprawy są dość wysokie, ale w przypadku wygranej pokryje je deweloper.


Ja spotkałem trzech, którzy mi powiedzieli, że sprawa przeciwko sąsiadowi....pozostali pytali, co na to Nadzór (tych prawników było dużo, bo wystarczy podzwonić i spytać czy są w stanie pomóc w takim problemie; najczęściej padała informacja, że nie spotkali się z taką sprawą, a mieli wpisane w zakresie prowadzonych spraw - prawo budowlane!!). Co najlepsze, sprawę swoją omawiałem z jednym przedstawicielem kancelarii prawniczej (było ukierunkowanie na sąsiada), a potem przydzielili mi innego pełnomocnika z tej kancelarii. Niestety, Pani prawniczka szła w kierunku całkiem innym, tj. w kierunku winy dewelopera. Potem nagle, stwierdziła, że ona do sądu z tym nie pójdzie przeciwko sąsiadowi....długo, by pisać. To była droga i jedna z najlepiej ocenianych (opinie internetowe) kancelarii z zakresu prawa budowlanego. Dobrze, że straciłem tylko 1200 zł.

Wykonałem kilka/kilkanaście rozmów telefonicznych z akustykami....myślę, że to było kilka godzin rozmów telefonicznych. Wskazywali winę sąsiadów i ich remontów....a akustyk, o którym piszę, ma taką sprawą od 6 lat.

Deweloper zawsze będzie się bronił, że użył materiałów zgodnych z normami budowlanymi, a badania akustyczne mogą wskazać, że inne prace remontowe wykonane przez sąsiada wpływają na obniżenie akustyczności stropu bądź ściany. Czyja wina?

Jeden prawnik powiedział mi, że nie weźmie mojej sprawy, bo....w Sądzie są rzeczoznawcy od siedmiu boleści i nic nie wskażą, albo sąsiad zrobi coś w międzyczasie i sprawę przegram, a winą za przegraną obarczę jego. Natomiast w kwestii Nadzoru stwierdził, że będzie to samo.

To są trudne tematy, bo wina może leżeć po obu stronach, dewelopera i sąsiada, lub jednego albo drugiego. Sąsiad nie wpuści do mieszkania i nie da się nic zrobić, a nawet jak wpuści, to niekoniecznie badania akustyczne mogą wykazać przekroczenie norm budowlanych (a badania certyfikowane! są bardzo drogie). Najlepsze, nawet jeżeli normy są przekroczone (nie mówię o hałasie ze wszystkich źródeł łącznie, bo wystarczy mieć wyciszone mieszkanie i przekroczenia nie będzie), to prawnik powie, że trzeba udowodnić, że te jednorazowe przekroczenia mają istotny wpływ na moje życie!!!

kessie
Początkujący
Początkujący
Posty: 14
Rejestracja: 02 mar 2018, 11:53
Re: Słychać sąsiada z dołu

autor: kessie » 03 wrz 2018, 18:03

Wydaje mi się, że ile spraw tyle różnych czynników. Dlatego pewnie prawnicy tez różnie podchodzą do każdego przypadku. U mnie problem polega głównie na tym, że słyszę każdy nawet najmniejszy dźwięk uderzeniowy z dołu (od zwykłych kroków po położenie czegoś na ich podłodze, czy przesuwanie mebli) wtedy czuć u mnie w mieszkaniu drgania i dodatkowo hałas. I w moim wypadku wina raczej na pewno dewelopera, bo to on oddał sąsiadowi mieszkanie bez wylewek, gdzie w projekcie były zawarte materiały izolacyjne, których sąsiad prawdopodobnie nie zastosował. Oczywiście mnie nie poinformowano o tym jak kupowaliśmy mieszkanie.Tyle udało mi się ustalić. Teraz ciągle czekam na odpowiedź dewelopera jak zamierza to rozwiązać, bo póki co przeciąga sprawę.

majkwro
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 15 paź 2018, 6:20
Re: Słychać sąsiada z dołu

autor: majkwro » 15 paź 2018, 6:29

Czy ktoś jakoś rozwiązał temat dudnienia sąsiadów? U mnie problem ten sam, ale mieszkanie z rynku wtórnego. Dziwne jest to o tyle ze byliśmy pare razy przed kupnem w tym mieszkaniu i nic nie słyszeliśmy (nie spodziewaliśmy się takich problemów wiec. Nie nasluchiwalismy) Sprzedabacy do teraz twierdzi ze nie wie o czym mówimy, mówił w zdaniem ze czasem slychac sąsiadów ale to chodziło o dźwięki powietrzne. Uczciwie mówił ze slychac bardzo ulice itp. Mail dużo mocniej wypełnione mieszkanie, dalej jeden pokoj mamy tylko w kartonach bez szaf i łóżek, zasłony już kupion, czekamy na firanki. Czy jest opcja ze jak wypakujemy mocniej mieszkanie, obrazy rośliny to będzie z tym lepiej?

edit: budynek z 2014 roku :oops:

dan45
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 16 paź 2018, 9:39
Kontaktowanie:
Re: Słychać sąsiada z dołu

autor: dan45 » 16 paź 2018, 13:10

Na pewno, jak dojdą wszystkie rzeczy w mieszkaniu trochę się wyciszy :-)

E34
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 18 mar 2019, 17:20
Re: Słychać sąsiada z dołu

autor: E34 » 18 mar 2019, 17:56

To nie jest odosobniony temat. Mam to samo. Świra juz dostaje we własnym m. Sąsiedztwo z góry przyprawia mnie o nerwicę już. Mieszka tam kobieta z córką i jej 2 bahorow, które biegaja po chalupie non stop. Wszyscy chodzą jak słonie po domu a u nas dudni sufit. Znienawidzilam swoje mieszkanie od kiedy sie wprowadzili. Jak slysze to dudnienie, to az mnie telepie. Słyszę to nawet kiedy odkurzam więc to nie jest moje wydziwianie i przesadzanie jak twierdzi ich matka. Starsze chodzi do 3 klasy, młodsze jest w wieku mojego syna. Ale moje dziecko nie biega przez płotki po mieszkaniu, siedzi bawi się ogląda książki, bawi sie samochodami. Nie biega po domu przez 5 godzin non stop. Zastanawia mnie o czym ich matka mysli patrząc na taką bieganine w swoim domu. Bo ja bym takiego czegoś nie wytrzymala nawet pół godziny :( A to starsze to lekcji chyba wogole nie odrabia bo po powrocie ze szkoły wscieka sie i biega jak pier... w tą i z powrotem rzucając wszystkim po podlodze, walac w ściany i skacząc chyba z mebli sądząc po decybelach jakie generuje.

Hetter
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 28 kwie 2018, 7:22
Re: Słychać sąsiada z dołu

autor: Hetter » 16 kwie 2019, 13:12

Czy ktoś ma jakieś nowe informacje w swoich sprawach odnośnie odszkodowań/poprawek akustyki mieszkań?

gulon
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 29 lis 2010, 23:49
Re: Słychać sąsiada z dołu

autor: gulon » 13 maja 2019, 7:48

E34 pisze: Świra juz dostaje we własnym m. Sąsiedztwo z góry przyprawia mnie o nerwicę już. Mieszka tam kobieta z córką i jej 2 bahorow, które biegaja po chalupie non stop. Wszyscy chodzą jak słonie po domu a u nas dudni sufit. Znienawidzilam swoje mieszkanie od kiedy sie wprowadzili. Jak slysze to dudnienie, to az mnie telepie. Słyszę to nawet kiedy odkurzam więc to nie jest moje wydziwianie i przesadzanie jak twierdzi ich matka. Starsze chodzi do 3 klasy, młodsze jest w wieku mojego syna. Ale moje dziecko nie biega przez płotki po mieszkaniu, siedzi bawi się ogląda książki, bawi sie samochodami. Nie biega po domu przez 5 godzin non stop. Zastanawia mnie o czym ich matka mysli patrząc na taką bieganine w swoim domu. Bo ja bym takiego czegoś nie wytrzymala nawet pół godziny :( A to starsze to lekcji chyba wogole nie odrabia bo po powrocie ze szkoły wscieka sie i biega jak pier... w tą i z powrotem rzucając wszystkim po podlodze, walac w ściany i skacząc chyba z mebli sądząc po decybelach jakie generuje.


Co te wszystkie prymitywne epitety wnoszą do tematu? Mamy teraz w odpowiedzi opisać równie kwieciście co myślimy o rodzicach wychowujących dzieci w sposób odbierający im dzieciństwo?

gentlewoman
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 29 gru 2019, 0:36
Re: Słychać sąsiada z dołu

autor: gentlewoman » 29 gru 2019, 0:47

[quote="gulon"][quote="E34"] Świra juz dostaje we własnym m. Sąsiedztwo z góry przyprawia mnie o nerwicę już. Mieszka tam kobieta z córką i jej 2 bahorow, które biegaja po chalupie non stop. Wszyscy chodzą jak słonie po domu a u nas dudni sufit. Znienawidzilam swoje mieszkanie od kiedy sie wprowadzili. Jak slysze to dudnienie, to az mnie telepie. Słyszę to nawet kiedy odkurzam więc to nie jest moje wydziwianie i przesadzanie jak twierdzi ich matka. Starsze chodzi do 3 klasy, młodsze jest w wieku mojego syna. Ale moje dziecko nie biega przez płotki po mieszkaniu, siedzi bawi się ogląda książki, bawi sie samochodami. Nie biega po domu przez 5 godzin non stop. Zastanawia mnie o czym ich matka mysli patrząc na taką bieganine w swoim domu. Bo ja bym takiego czegoś nie wytrzymala nawet pół godziny :( A to starsze to lekcji chyba wogole nie odrabia bo po powrocie ze szkoły wscieka sie i biega jak pier... w tą i z powrotem rzucając wszystkim po podlodze, walac w ściany i skacząc chyba z mebli sądząc po decybelach jakie generuje.[/quote]

Co te wszystkie prymitywne epitety wnoszą do tematu? Mamy teraz w odpowiedzi opisać równie kwieciście co myślimy o rodzicach wychowujących dzieci w sposób odbierający im dzieciństwo?[/quote]

Ja to bardzo dobrze rozumiem. Tę irytację spowodowaną nieumiejętnością dostosowania się do życia w społeczeństwie, wśród ludzi. Ja równiez mam problemy z sąsiadami. Z trzema z mojej klatki schodowej uporałam się po napisaniu listu do Zarządu, wczesniej bylam u sasiadow porozmawiac, ale to nie przyniosło skutków.
A potrafili np. wystawiać 3 letnie dziecko na korytarz, w wózku, i przez 15 minut sie szykowac w mieszkaniu do wyjscia, a dziecko wrzeszczalo, spiewalo, itd. slowem - zachowywalo sie jak dziecko, ale DLACZEGO narazac na te halasy innych sasiadow, ktorzy takich bachorow woleliby nie slyszec ? Dziecko niech bedzie dzieckiem, ale we wlasnym mieszkaniu, w ogrodzie, w lesie, ale nie na klatce schodowej, po ktorej jeszcze biegalo w te i z powrotem jak po pasie startowym.

Ta trójka sąsiadów również żyla przy otwartych drzwiach wejsciowych - co rowniez zglosilam do Zarzadu i teraz jak mnie mijaja na korytarzu to unikają mnie <victory>

Sąsiadow z gory slyszę także - ich kroki, przesuwanie mebli, itd. to bardzo irytuje. Potrafili nawet grac na pianinie o 2 w nocy - tez to zglosilam i pozniej juz grali o normalnych porach. Albo odkurzali odkurzaczem tez o 1 w nocy, - raz do nich poszlam wtedy i powiedzieli ze nie byli swiadomi ze to tak slychac. No OK. Wybaczylam to, pozniej juz nie bylo takich incydentow. Ale nadal ich slychac w ciagu dnia i w nocy jak walą nogami w podłogę. Czasami modlę się, żeby ich z tego mieszkania wymiotło, żeby musieli sie nagle wyprowadzic, albo cos takiego sie stalo zeby w koncu nastal SWIETY SPOKOJ.

Mati222
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 24 paź 2020, 7:06
Re: Słychać sąsiada z dołu

autor: Mati222 » 24 paź 2020, 7:57

Cześć, mam ten sam problem z hałasującym dudniejacym sufitem? Wprowadzamy się do nowego mieszkania i słyszę każdy krok sąsiada z góry jako dudnienie. Jestem załamany. Czy można cos z tym zrobić? Może podwieszany sufit?


Wróć do „Izolacje termiczne i akustyczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Omgili [Crawler] i 8 gości

Gotowe projekty domów