studnia czy wodociag??

Instalacja wodna w mieszkaniu czy w domu to bardzo istotna kwestia. Jeżeli masz problem ze swoją instalacją wodną, nie wiesz jak ją rozplanować, jak zainstalować hydrofor, czy wykonać podłączenia, tutaj znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania.

Moderator: Redakcja e-instalacje.pl

Awatar użytkownika
RadzikR
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:22
Lokalizacja: Śląsk
studnia czy wodociag??

autor: RadzikR » 03 lut 2007, 14:39

Proszę o informacje co się bardziej opłaca kopanie studni czy woda z wodociągu?? Na działce mam szambo bezodpływowe i zastanawiam się czy kopać studnie.

Pozdrawiam
Rafał

Awatar użytkownika
marcinradom
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 953
Rejestracja: 04 cze 2006, 9:44
Lokalizacja: dach.radom.pl
Kontaktowanie:

autor: marcinradom » 03 lut 2007, 15:17

własna studnia głębinowa to tania woda, czysta i praktycznie bez ograniczeń. woda z wodociągu to odpłatna, chemicznie oczyszczana woda. najczęściej studnia głębinowa kosztuje więcej niż przyłącze wody (choć nie zawsze), jednak woda z niej pobierana już nie kosztuje nas nic. ja wybrałbym studnię.
pozdrawiam

minijack
Początkujący
Początkujący
Posty: 30
Rejestracja: 30 lip 2006, 10:10
Lokalizacja: Jasło

autor: minijack » 03 lut 2007, 16:00

każda woda kosztuje ta ze studni też bo przecież musisz ją jakoś wypompować wiec energia elektryczna wiem że to niewiele ale zawsze to jakiś koszt a poza tym studnia pod warunkiem że na danym terenie jest dobra woda tzn bez nadmiernych ilości np żelaza

wasser
Aktywny
Aktywny
Posty: 174
Rejestracja: 28 lut 2007, 14:00

autor: wasser » 01 mar 2007, 21:54

marcinradom pisze:własna studnia głębinowa to tania woda, czysta i praktycznie bez ograniczeń. woda z wodociągu to odpłatna, chemicznie oczyszczana woda. najczęściej studnia głębinowa kosztuje więcej niż przyłącze wody (choć nie zawsze), jednak woda z niej pobierana już nie kosztuje nas nic. ja wybrałbym studnię.
pozdrawiam


A ja wybrałbym wodę z "wodociągów". Po pierwsze woda dostarczana do odbiorców musi spełniać określone parametry jakościowe, czyli po prostu musi być "czysta". Po drugie - o ile przyłącze zostanie wykonane zgodnie ze "sztuką budowlaną", to "cieszyć" będzie odbiorcę wody przez długie lata i woda będzie płynąć przez nie niezależnie od warunków pogodowych i "złośliwości rzeczy martwych".
Budując przyłącze warto zastanowić się nad możliwością przekazania przewodu na majątek "wodociągów", bo wówczas koszty wszystkich remontów (a za kilkadziesiąt lat nadejdzie taki czas, że trzeba będzie je przeprowadzić) poniosą przygotowane do tego specjalistyczne służby miejskie (gminne) oraz w przypadku ułożenia przewodu w pasie drogowym - nie trzeba będziei płacić corocznej opłaty za umieszczenie w pasie drogowym urządzenia nie związanego z funkcjonowaniem drogi.

Awatar użytkownika
PPapkin
Zainteresowany
Zainteresowany
Posty: 88
Rejestracja: 06 cze 2006, 16:37
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

autor: PPapkin » 02 mar 2007, 18:25

Ja jednak poleciłbym własną studnię.Poprzednik pisze o CZYSTEJ WODZIE z wodociągu ,proponuję pobrać próbkę i zanieśc ją do badania nie mówiąc że pochodzi z wodociągu.Wyniki badań pozostają praktycznie na samym skraju normy.Niestety wodociągi uzdatniają wode tylko w kilku miejscach a do naszego domu pozostają jeszcze długie przyłącza które naprawdę nie świecą czystością , wystarczy zamknąć na kilka minut główny zawór a potem szybko go otworzyć - zobaczysz co nagła zmiana ciśnienia wyczyści z rur.Jeśli chciałbyś potem uzdatnić taką wodę to niestety płacisz również za wodę użytą do "czyszczenia" ,a w wypadku swojej studni uciekasz z kosztami.

wasser
Aktywny
Aktywny
Posty: 174
Rejestracja: 28 lut 2007, 14:00

autor: wasser » 02 mar 2007, 20:32

PPapkin pisze:Ja jednak poleciłbym własną studnię.Poprzednik pisze o CZYSTEJ WODZIE z wodociągu ,proponuję pobrać próbkę i zanieśc ją do badania nie mówiąc że pochodzi z wodociągu.Wyniki badań pozostają praktycznie na samym skraju normy.Niestety wodociągi uzdatniają wode tylko w kilku miejscach a do naszego domu pozostają jeszcze długie przyłącza które naprawdę nie świecą czystością , wystarczy zamknąć na kilka minut główny zawór a potem szybko go otworzyć - zobaczysz co nagła zmiana ciśnienia wyczyści z rur.Jeśli chciałbyś potem uzdatnić taką wodę to niestety płacisz również za wodę użytą do "czyszczenia" ,a w wypadku swojej studni uciekasz z kosztami.


Nie wiem skąd Pan ma takie wiadomości? Woda wodociągowa musi spełniać normy i to bardzo rygorystyczne (proponuję przejrzeć nieaktualne już Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 19 listopada 2002 r. w sprawie wymagań dotyczących jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi, by zobaczyć o czym mówię). Sytuacja, o której Pan mówi może pojawić się w starych stalowych instalacjach, w których chropowatość wewnętrzna po kilkunastu latach eksploatacji jest znacznie większa niż w obecnie stosowanych przewodach z PE. Ilość wody pobieranej przez odbiorców systematycznie zmniejsza się (ilość wody przyjmowana do projektowania jest obecnie o ok. 1/3 mniejsza niż w latach 80-tych, a i tak jest to za dużo w stosunku do obecnych potrzeb) , a co za tym idzie prędkość przepływu w przewymiarowanych przewodach jest mniejsza od projektowanej, i w związku z tym następuje sedymentacja pewnych związków mineralnych, które woda MUSI zawierać. W przypadku wód podziemnych (bo z ujęć podziemnych najczęściej woda jest pobierana w mniejszych ośrodkach miejskich i wiejskich) na rurach (oraz armaturze) osadzają się przede wszystkim żelazo i mangan. Jeżeli zawór nie jest często ruszany i do tego mamy "wiekową" instalację stalową to niezależnie od tego, czy to będzie woda pobierana z miejskich studni wodociągowych, czy też prywatnych ujęć efekt będzie podobny - występować będą "zakłócenia" w barwie wody . Dlatego tez proponuję przestać używać takich niemerytorycznych argumentów i przejść na bardziej specjalistyczny poziom wymiany poglądów.

Awatar użytkownika
PPapkin
Zainteresowany
Zainteresowany
Posty: 88
Rejestracja: 06 cze 2006, 16:37
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

autor: PPapkin » 02 mar 2007, 22:05

Zgodzę się z Panem w pełni jeśli udokumentuje mi Pan chociaż jeden przykład gdzie wodociągi wykonując nowe przyłącze , oczywiście od lat z PE równocześnie wymieniły stary istniejący system zasilający. Z PE są tylko nowowykonywane przyłącza natomiast reszta pozostaje w dalszym ciągu żeliwna a napewno orientuje się Pan że sztamunki były wykonywane na ołów(sam zresztą ładne lata temu od tego zaczynałem naukę).Czy myśli Pan że sznur do tej pory pozostał nienaruszony i woda niema dostępu do ołowiu? powiedzmy co 6 metrów. Odnośnie rozporządzenia to i w dniu dzisiejszym normy są bardzo rozbudowane np. twardość wody określanej jako pitna 3-30 stopni niemieckich , średnia z wodociągu 17 stopni .1 stopień=17,8 mgCaCO3/l - to co widać na grzałce czajnika ,my to pijemy nie wspominając o pozostałych parametrach.Natomiast chlorowanie ma jedynie na celu dezynfekcję bakteriologiczną .Więc mimo wszystko chcąc mieć wodę naprawdę zdrową musimy ją uzdatnić już poza wodomierzem w domu.Teraz porównując koszty uzdatnienia wody wodociągowej a z własnego ujęcia oszczędzamy na wodzie zużytej przez SUW do samooczyszczenia , przy wodomierzu płacimy za zużytą wodę mimo iż część z niej została wylana do kanalizacji.Nie spotkałem do tej pory na nowowykonanym przyłączu wody która jest rzeczywiście bardzo czysta a zajmuję się instalatorstwem od dwudziestu lat.

wasser
Aktywny
Aktywny
Posty: 174
Rejestracja: 28 lut 2007, 14:00

autor: wasser » 02 mar 2007, 23:07

Przykładów jest wiele - wymienię te, które widziałem: Wrocław, Warszawa; a tych, o których słyszałem i czytałem jest więcej.
Co do ołowiu - zakładając nawet, że częściowo może Pan mieć racje odnośnie sznurów (widziałem wykopane kilkudziesięcioletnie rury w idealnym stanie, ale widziałem również rury, które po 10 latach eksploatacji nie nadawały się do dalszego użytku; jeżeli sznur zgnije i woda przedostanie się do ołowiu, to najczęściej efektem tego jest wyciek na kielichu, a to aż tak często się nie zdarza) to z tego faktu, że na w rurach osadzają się minerały wynika, że taka warstewka zapobiega przedostawaniu się metali ciężkich do wody (w niektórych miastach do tej pory funkcjonują kilkudziesięcioletnie przyłącza ołowiane i nie notuje się zwyżki zawartości tego pierwiastka w wodzie; to samo dotyczy się cynku, którym powleczone są stalowe przyłącza, czy też azbestu zawartego w rurach AC).
Skoro przepisy mówią, że dopuszczalna twardość wody wynosi 500 gCaCo3/m3H20 to znaczy, że taka wartość została uznana (przez ludzi z wiedzą, tytułami naukowymi typu doktor, docent czy profesor oraz kilkudziesięcioletnią praktyką zawodową) jako nie wpływająca negatywnie na zdrowie.
I na koniec - jakiś czas temu pojawił się u mnie sprzedawca (mgr chemii - tak się przedstawił) z filtrami działającymi na zasadzie odwróconej osmozy - po kilkunastominutowej wymianie poglądów chciałem z tym Panem udać się do wodociągów i do Sanepidu by skonfrontować jego wypowiedzi z przepisami, i wiedzą ludzi tam pracujących, ale ten Pan nie wyraził na to zgody. Dlaczego?

Awatar użytkownika
PPapkin
Zainteresowany
Zainteresowany
Posty: 88
Rejestracja: 06 cze 2006, 16:37
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

autor: PPapkin » 03 mar 2007, 12:42

Przypuszczam iż ten Pan był tylko sprzedawcą i nie orientował się w zasadzie działania urządzenia , które chciał sprzedać. Odwrócona osmoza nie jest w pełnym tego słowa znaczeniu aparatem chemicznym a raczej fizycznym i nie wszyscy potrafią dokładnie wytłumaczyć zasadę jej działania.Odnośnie norm zgodzę się z Panem że ustalają je ludzie którzy posiadają tytuły i wiedzę dlatego odpowiem Panu tak - trzeba ustalić jakąś średnią szkodliwości działania związków gdyż inaczej praktycznie do każdego wyrobu czy to woda czy zanieczyszczone powietrze można by się doczepić. Przeważająca większość ludzi z laboratoriów zajmujących się badaniami i wydawaniem opinii mimo dostępu do takich samych mediów jak my i wydania o nich pozytywnych opinii mimo wszystko korzysta z możliwości dodatkowego oczyszczenia wody , a z tego wynika konkluzja że sami wiedzą o potrzebie poprawienia jej jakości.Najprostszy przykład , jeżeli woda z wodociągu nadaje się do użytkowania przez gospodarstwo domowe w celu jej konsumpcji to dlaczego istniejący kilkaset metrów dalej zakład mięsny aby wytworzyć z jej użyciem wyrób nie dostanie pozytywnej oceny z Sanepidu tylko musi ją uzdatnić? Pozostawiam wnioski do wyciągnięcia samemu .Podam Panu jeszce przykład z ostatniego tygodnia .Otworzony sklep spożywczy , właściciel dobudował się do budynku mieszkalnego wielorodzinnego. Będzie rozliczał się ze spółdzielnią mieszkaniową dlatego pobór wody jest z instalacji wewnątrz bloku.Sanepid odrzuca jakość wody - za duża mętność i jescze dwa parametry , na moje stwierdzenie jako wykonawcy , że tą samą wodę pije 60 rodzin pada stwierdzenie że do celów spożywczych są trochę inne zasady.Przecież w sklepie ta woda służy głównie do mycia i nie nadaje się?

Awatar użytkownika
Rom-Kon Remonty
Zainteresowany
Zainteresowany
Posty: 59
Rejestracja: 20 lut 2007, 23:52
Lokalizacja: okolice Warszawy

autor: Rom-Kon Remonty » 03 mar 2007, 18:00

Z niejednego źródełka piłem wodę i wiem że nie ma reguł. Wodę sprawdzałem tylko organoleptycznie :D i wiem że może być dobra woda z wodociągu a woda ze studni nie do picia. W Wągrowcu (Wlkp) mamy wodę w wodociągu ze studni głębinowych (90 metrów chyba) i jest do picia bez filtracji i przegotowania. Mamy smaczną wodę. Woda ze studni nie musi być smaczna... wiele razy na taką trafiłem...

A co do ekonomii... woda w domku nie służy tylko do celów bytowych... również do podlewania ogródka... baseny itp. W jednym gospodarstwie rolnym mieli tylko hydrofor i wodę złej jakości. Jak doprowadzili wodę "miejską" to tylko do domu. Gospodarstwo nadal korzysta z hydroforu... dużo taniej. Zresztą można policzyć ile trzeba prądu do uzyskania 1m3 wody.
Rom-Kon

wasser
Aktywny
Aktywny
Posty: 174
Rejestracja: 28 lut 2007, 14:00

autor: wasser » 04 mar 2007, 19:16

PPapkin pisze:Przypuszczam iż ten Pan był tylko sprzedawcą i nie orientował się w zasadzie działania urządzenia , które chciał sprzedać. Odwrócona osmoza nie jest w pełnym tego słowa znaczeniu aparatem chemicznym a raczej fizycznym i nie wszyscy potrafią dokładnie wytłumaczyć zasadę jej działania.Odnośnie norm zgodzę się z Panem że ustalają je ludzie którzy posiadają tytuły i wiedzę dlatego odpowiem Panu tak - trzeba ustalić jakąś średnią szkodliwości działania związków gdyż inaczej praktycznie do każdego wyrobu czy to woda czy zanieczyszczone powietrze można by się doczepić. Przeważająca większość ludzi z laboratoriów zajmujących się badaniami i wydawaniem opinii mimo dostępu do takich samych mediów jak my i wydania o nich pozytywnych opinii mimo wszystko korzysta z możliwości dodatkowego oczyszczenia wody , a z tego wynika konkluzja że sami wiedzą o potrzebie poprawienia jej jakości.Najprostszy przykład , jeżeli woda z wodociągu nadaje się do użytkowania przez gospodarstwo domowe w celu jej konsumpcji to dlaczego istniejący kilkaset metrów dalej zakład mięsny aby wytworzyć z jej użyciem wyrób nie dostanie pozytywnej oceny z Sanepidu tylko musi ją uzdatnić? Pozostawiam wnioski do wyciągnięcia samemu .Podam Panu jeszce przykład z ostatniego tygodnia .Otworzony sklep spożywczy , właściciel dobudował się do budynku mieszkalnego wielorodzinnego. Będzie rozliczał się ze spółdzielnią mieszkaniową dlatego pobór wody jest z instalacji wewnątrz bloku.Sanepid odrzuca jakość wody - za duża mętność i jescze dwa parametry , na moje stwierdzenie jako wykonawcy , że tą samą wodę pije 60 rodzin pada stwierdzenie że do celów spożywczych są trochę inne zasady.Przecież w sklepie ta woda służy głównie do mycia i nie nadaje się?


Co do przytoczonej przeze mnie sytuacji z "mgr chemii", to nie chcę wnikać w zasadę działania i stopień usuwania konkretnych związków zawartych w już uzdatnionej wodzie, ale w sposób podejścia niektórych sprzedawców do potencjalnych klientów, a mianowicie sugerowanie im, że woda spełniająca państwowe normy powinna być jeszcze oczyszczana by była "zdrowa" (wydaje mi się wątpliwe - przynajmniej w rejonie, w którym mieszkam, by pracownicy sanepidu zakładali dodatkowe urządzenia uzdatniające wodę - po co mają wydawać pieniądze ze swojej kieszeni, skoro dzięki kompetencjom wynikającym z ustawy mają prawne narzędzia do tego, by wyegzekwować poprawę jakości wody otrzymywaną z SUW i płynącą siecią miejską).
Jeśli idzie o przytoczone przez Pana sytuacje, to wydaje mi się, że przed pobraniem próbki wody do badania powinien Pan dobrze przyłącze przepłukać, ponieważ stara instalacja wewnętrzna może być przewymiarowana i następny odbiorca (a także Pan podczas przepłukiwania przyłącza) pobierając wodę spowoduje zwiększenie prędkości przepływu, a co za tym idzie w początkowym okresie poboru wody będą zrywane osady zalegające na ściankach rury, i stąd przekroczenia niektórych parametrów.

Awatar użytkownika
PPapkin
Zainteresowany
Zainteresowany
Posty: 88
Rejestracja: 06 cze 2006, 16:37
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

autor: PPapkin » 04 mar 2007, 21:03

Mógłbym podać Panu jeszcze kilka teoretycznych wyjaśnień min.nieprawidłowe pobranie próbki , znieczyszczynie związane z chwilowym zamknięciem lub boczna rzadko używana nitka .Niechodzi jednak o to to są tylko przykłady . Najbardziej naoczny widać na filtrach i grzałkach czajnika . Odpowiadam po prostu zainteresowanemu człowiekowi co ja bym osobiście wybrał i zrobił . Przepraszam ale co do zrobienia to zainstalowałem sobie SUW przyjmując najbardziej oczywistą prawdę , zabezpieczam filtrem silnik samochodu a przecież paliwo ma spełniać wysokie normy , zabezpieczam wygodę i zdrowie swoim klientom dlaczego więc sam nie mam chronić swojego zdrowia .Niech Pan zerknie na słuchawkę prysznica w domu te wszystkie osady są z wody mieszczącej się w granicach normy a my to jednak spożywamy.Pozdrawiam

wasser
Aktywny
Aktywny
Posty: 174
Rejestracja: 28 lut 2007, 14:00

autor: wasser » 05 mar 2007, 20:17

PPapkin pisze:Mógłbym podać Panu jeszcze kilka teoretycznych wyjaśnień min.nieprawidłowe pobranie próbki , znieczyszczynie związane z chwilowym zamknięciem lub boczna rzadko używana nitka .Niechodzi jednak o to to są tylko przykłady . Najbardziej naoczny widać na filtrach i grzałkach czajnika . Odpowiadam po prostu zainteresowanemu człowiekowi co ja bym osobiście wybrał i zrobił . Przepraszam ale co do zrobienia to zainstalowałem sobie SUW przyjmując najbardziej oczywistą prawdę , zabezpieczam filtrem silnik samochodu a przecież paliwo ma spełniać wysokie normy , zabezpieczam wygodę i zdrowie swoim klientom dlaczego więc sam nie mam chronić swojego zdrowia .Niech Pan zerknie na słuchawkę prysznica w domu te wszystkie osady są z wody mieszczącej się w granicach normy a my to jednak spożywamy.Pozdrawiam


To co się osadza na wkładach filtra to najczęściej żelazo i mangan, a osad na grzałce czajnika jest objawem wyższej twardości wody. Czy to może być szkodliwe dla zdrowia?? Otóż w 1993 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podała wytyczne odnośnie jakości wody do picia. W wytycznych znajduje się zestawienie substancji chemicznych mających znaczenie dla zdrowia obejmujące ponad 100 składników nieorganicznych, organicznych, pestycydów, środków dezynfekcyjnych i produktów ubocznych dezynfekcji. Wśród tych składników znalazł się jedynie mangan, który zdaniem WHO wpływa na smak i zapach wody. Są też i wytyczne mówiące o wskaźnikach i składnikach mogących powodować narzekania konsumentów - do nich WHO zakwalifikowało m.in. twardość wody (wysoka oznacza powstanie kamienia, niska twardość powoduje korozję) oraz żelazo (powoduje plamienie prania i urządzeń sanitarnych).

MichalBudowniczy
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 1106
Rejestracja: 21 sty 2015, 13:57
Re: studnia czy wodociag??

autor: MichalBudowniczy » 11 sty 2016, 14:31

Ja jestem zdecydowanie za studnią. Jest to bardzo tanie rozwiązanie a woda jest bardzo czysta. U mnie studnię wierciła firma http://www.hydroel.com.pl/.

tomi12
Aktywny
Aktywny
Posty: 140
Rejestracja: 27 kwie 2017, 10:45
Re: studnia czy wodociag??

autor: tomi12 » 05 sie 2017, 12:24

Jeśli decydujesz się na studnię, warto pomyśleć jaki hydrofor byłby odpowiedni do takiej konstrukcji. Jest to bardzo ważne zagadnienie. Polecam przeczytać poradnik na portalu http://doborpompy.pl/przyklad-dobor-hydrofora-do-domu-jednorodzinnego/, gdzie znajdziesz wszystkie informacje na ten temat.


Wróć do „Instalacje wodne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Gotowe projekty domów