Wymiana kaloryferów żeliwnych na nowej generacji

Informacje na temat instalacji grzewczych, ogrzewania domu, kotłów CO. Dowiedz się jak ogrzać mieszkanie i jakie wybrać instalacje grzewcze aby rachunki nas nie zaskoczyły.

Moderator: Redakcja e-instalacje.pl

Gość
Wymiana kaloryferów żeliwnych na nowej generacji

autor: Gość » 09 mar 2006, 12:04

Mieszkam w domu z lat 60. Dom nie jest ocieplony,120m parterowy, ogrzewam go
gazem kaloryfery są stare w całej instalacji grzewczej jest około 120l wody
do ogrzania piec mały wiszący na ścianie w przedpokoju.Moje pytanie czy jak
bym wymieniła kaloryfery oraz rury (cieniutkie miedziane)to zużycie gazu
byłoby mniejsze. Jedni twierdza, że tak - 10l wody do ogrzania , a drudzy
twierdzą, że szybciej się ogrzewa 10 l wody ale i ta woda szybciej się studzi
a 120l dłużej się grzeje ale wolniej się studzi i tu i tu potrzeba tyle samo
gazu. Wymieniając całą instalacje jeżeli jest dobra to nic nie da tylko wydam
niepotrzebne pieniądze. Kto ma rację.

Krzysztof
Aktywny
Aktywny
Posty: 247
Rejestracja: 03 lut 2005, 14:58
Lokalizacja: Warszawa

autor: Krzysztof » 10 mar 2006, 14:01

Masz dom parterowy 120m. Może zamiast wydawać pieniądze na kaloryfery, wydaj na docieplenie budynku?? to napewno obniży koszty ogrzewania...

Bilex
Początkujący
Początkujący
Posty: 14
Rejestracja: 04 lip 2006, 17:15
Lokalizacja: Poznań

autor: Bilex » 04 lip 2006, 18:59

Twoi znajomi dobrze ci doradzają ale nie do końca, na ogrzewaniu gazowym traci się najwięcej przy rozgrzewaniu wody, więc im jest jej mniej tym tym większe zyski. Woda nagrzana do temp. np. 40 stopni chociaż jest jej 2 razy więcej (większe zużycie gazu) nie odda tyle energi do otoczenia co woda nagrzana do temp 60 stopni. Przy ogrzewaniu gazowym także konieczne jest docieplenie budynku.

astim
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 518
Rejestracja: 25 kwie 2006, 22:39
Lokalizacja: Lublin

autor: astim » 11 lip 2006, 19:11

Najbardziej pożądanym jest docieplenie budynku. Im mwięcej wody w układzie tym większa bezwładność cieplna, a więc wolniejsze reagowanie na zmiany temperatury na zewmątrz. Układ co pracuje pełną parą i jeśli gwałtownie się ociepli, to ciepło w układzie jest "do wyrzucenia". Generalnie jednak wszustkich obowiązuje prawo zachowania energii. "Praw fizyki pan nie zmienisz i niebądź pan głąb... nie bądź pan rura i nie pękaj pan" - jak mówił Kobuszewski w znanym skeczu.....

Piotr 77
Początkujący
Początkujący
Posty: 28
Rejestracja: 02 mar 2006, 23:33
Wymiana kaloryferów

autor: Piotr 77 » 12 lip 2006, 21:34

Czytałem o teście jaki został przeprowadzony dla porównania kosztów ogrzewania przy kaloryferach starego typu i nowego z małą ilością wody.
Budynek bliźniak ocieplony.
Obydwie części ogrzewane 15kW kotłami na ekogroszek.Jedna część miała nowe kaloryfery z małą ilością wody w układzie a druga część stare kaloryfery żeliwne z duża ilością wody.
Po zakończonym sezonie grzewczym okazało sie że różnica w oszczędności spalonego ekogroszku w nowym układzie wynosiła ok.2 %!!!!!!
Okazuje się że układ z dużą ilością wody wolniej się rozgrzewa ale i wolniej stygnie i czas pracy kotła na dobę jest porównywalny.
Lepiej ocieplić budynek niż zmieniać kaloryfery.

Tomasz_Brzeczkowski
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 24306
Rejestracja: 16 mar 2006, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

autor: Tomasz_Brzeczkowski » 13 lip 2006, 8:34

Energooszczędne piece grzejniki to wyłącznie reklama. Realizujemy dom APO Architekci gdzie jest 40 cm styropiany w podłodze 40 cm wełny w ścianie i 50 cm w dachu wsparte dobrym rekuperatorem (10000 z izolowanymi kanałami i całą resztą) Koszt niewielki izolacja 28 000 zł ogrzwanie podłogowe 8000 zł + 9800 elektrownia wiatrowa wspiearająca to ogrzeanie.

Krzysztof
Aktywny
Aktywny
Posty: 247
Rejestracja: 03 lut 2005, 14:58
Lokalizacja: Warszawa

autor: Krzysztof » 14 lip 2006, 21:51

Na elektrownie watrową TRZEBA mieć pozwolenie!!! a o to ciężko, bo sie geolodzy krzywią, że ptaki to to zabija. Panie TB. Wszyscy reklamują to, co mają (kotły, grzejniki, REKUPERATORY, co do wiatraków to niewiem), ale trzeba to robić z dobrym zyskiem dla kilenta, a nie za wszelką cene wcisnąć mu swój materiał.
Czy ocieplenie 50cm wszędzie ma sens?? jak sie ociepla średnio po 12, 15 cm, to izolacyjność ściany przechodzi w 0,27-0,24 a przy obecnych cenach, to czy sie opłaca raz wydać te pieniądze, czy lepiej tak docieplić domek, aby było stać klienta na dogrzewanie cosezonowe? czy przy 0,27 te koszty są tak wielkie, aby trzeba było docieplać dodatkowo, izolować, i wydawać pieniądze na rekuperatory, które też zużywają energie (tylko elektryczną), ale w sumie poza tym że zmieniają powietrze specjalnie nie wpływają na temperature w środku??

Wszystko jest chwytem reklamowym:
Grzejniki nowoczesne mają mniej wody, i lepiej reagują na prace kotła... (w obie strony)
kotły gazowe mają sprawność 110% (tylko przy kondensacji - ok. 30 stopni nagrzania wody)
rekuperatory oszczędzają do 70% straconego powietrza (tylko przez wentylacje)
Te wszystkie nawiasy są napisane na ulotkach małymi literkami z gwiazdką w najmniej oczekiwanym miejscu - to inwestor powinien wiedzieć!!! a tego często jako handlowcy nie mówimy.

Klienci są temu winni, bo chcą jak najtaniej, a często nie zwracają uwagi na jaość mateirału ich żywotność, sprawność, i zastosowanie

Pomagajmy ludziom, a nie "obrabiajmy" ich ile sie da i gdzie sie da oki??

Pozdrawiam wszystkich, mam nadzieje, że nie uraziłem specjalnie nikogo...

Tomasz_Brzeczkowski
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 24306
Rejestracja: 16 mar 2006, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

autor: Tomasz_Brzeczkowski » 15 lip 2006, 10:13

Czy 30 - 50 cm izolacji ma sens? Takie pytania słyszę 15 lat . Ci co zaizolowali nie narzekają. Czy jezeli nośnik energii podrożeje relatywnie w ciągu 5-10 lat 5 czy 8 razy, to jak wtedy zwiekszyć izolację (zwłaszcza w decydującym miejscu PODŁODZE)?
Pytanie czy warto mniej wydać by było lepiej i taniej ?, też jest raczej retoryczne.
Co do mnie to nie sprzedaje izolacji, więc trudno posądzać mnie o wciskanie swojego.
"Wszyscy reklamują to co mają"... Panie Krzystofie naprawdę mam przyjaciół w Vissmannie, czy Danfossie i nic nie stoi na przeszkodzie bym handlował centralnym, nawet dużo łatwiej by było. Ale ja się przekonałem , że 40 kW/m2 rocznie można osiągnąć tanio izolacją i wentylacją i gdybym miał robić co innego byłbym nieuczciwy .
Na szczęście dyskusję czy warto izolować ucieły unijne normy (z nimi ciężko dyskutować)
wstrzymana u nas (miało być od stycznia). Dyrektywa ta podaje 50 cm wełny w dachu. 30 cm w ścianie i podłodze. obowiązkowe też jest 1kW energii odnawialnej. Dlatego wprowadziłem wiatraki. Ale Panie Krzysztofie takie, które nie straszą ptaków (nie mają śmigła) i na które nie trzeba niemozliwych do zdobycia zezwoleń. A przy okazji są tanie.

Krzysztof
Aktywny
Aktywny
Posty: 247
Rejestracja: 03 lut 2005, 14:58
Lokalizacja: Warszawa

autor: Krzysztof » 16 lip 2006, 17:03

To jak wygląda wiatrak bez śmigła??
to chyba bardziej retoryczne...

Myślałem, że wzbudze więcej kontrowersji...;)

Pozdrawiam wszystkich :) Pana też Panie TB

Tomasz_Brzeczkowski
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 24306
Rejestracja: 16 mar 2006, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

autor: Tomasz_Brzeczkowski » 17 lip 2006, 8:15

Zapraszam! po co ta retoryka. Mogę Pana zapewnić, że pracować wyłącznie na ogrzewanie nie jest przyjemnością, a symboliczna izolacja 10-15 cm w podłodze czy ścianie, kładzione jeszcze źle, bo od zewnątrz, brak skutecznej wentylacjii powoduje , że nowe domy zuzywają (i to znacznie) powyżej 120 kWh/m2 rocznie i ich utrzymanie będzie coraz trudniejsze.

stanleykop
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 13 sie 2006, 20:11

autor: stanleykop » 01 wrz 2006, 21:25

Pan T.B. ciągle pisze o izolacjach grubości 40 czy nawet 50 cm. Ile taka ściana czy strop będzie mieć grubości? Toż to jak w średniowiecznym zamku. A tak na boku - gdyby sporządzić wykres zależności skuteczności izolacji od jej grubości to to nie jest linia prosta!!! Powyżej pewnej granicy każdy następny centymetr izolacji niewiele wnosi poza kosztami. A tą granicą nie jest 40 cm.
Pozdrawiam!

Tomasz_Brzeczkowski
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 24306
Rejestracja: 16 mar 2006, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

autor: Tomasz_Brzeczkowski » 02 wrz 2006, 8:40

To nieprawda. A najlepiej o tym wiedzą ci co mieszkają w domach izolowanych. przy niższych kosztach budowy , mniej płacą za ogrzewanie.
Poza tym, dlaczego wprowadzono takie normy???

fruzin
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 1138
Rejestracja: 28 kwie 2006, 0:03
Lokalizacja: Lublin

autor: fruzin » 02 wrz 2006, 15:10

Większość z fachowców nie jest przygotowana na taką grubość ściany.
Dawno dawno temu żeby zwiększyć izolacyjność ściany zwiększano po prostu jej grubość. Kamienice mają najbidniej 60 cm grubości. Czy 25 cm ściany + 30 cm izolacji jest aż taką straszną grubością?

Z tymi co nie wiedzą, że są wiatraki bez śmigieł. "Śmigło" jest tyle, że jego oś obrotu jest pionowa. To taki poziomy tależ. Nazwa takiej konstrukcji pochodzi od nazwiska wynalazcy ale jej nie pamiętam (czytałem o tym w "Zrób to sam" z lat 80').

Jeżeli to tylko możliwe starajmy się minimalizować straty. Nie możemy podchodzić do życia tak, że akceptujemy je.
Jeżeli tego nie robimy w przypadku naszych domów to po co nam ABSy, pasy z napinaczami, kamizelki dla policjantów, opływowe kształty samochodów czy pochylona pozycja kolarzysty.

Człowiek o własnych siłach jest w stanie wzbić się w powietrze w ultra lekkim samolociku czy rozpędzić opływowy rower do 140 km/h. Wszystko to możliwe jest tylko dlatego, że zminimalizowano wszelkie opory ruchu a więc straty energii.

Czy domy nie mogą być tak zaizolowane, że zużycie energii na cele grzewcze będzie minimalne? No chyba mogą skoro istnieją już takie domy. A czy koszt wybudowania jest dużo droższy? Może jest troche droższy. Ale warto wydać te pieniądze aby później było taniej lub dużo taniej.
Z tego samego powodu wielu kierowców decyduje się na zakup samochodu z silnikiem diesla zamiast benzyniaka.

Życzę zdrowych przemyśleń i odważnych decyzji.

Pozdrawiam wszystkich
folia kubełkowa... czemu nie
robota będzie za parę lat...
i nie ma czegoś takiego jak 99% izolacji

Maria
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 09 wrz 2006, 20:26
izolacja cieplna

autor: Maria » 09 wrz 2006, 21:04

Tyle mówicie o dociepleniu ścian, więc ktoś może mi poradzi jak lepiej od zewnątrz czy od środka. Czy izolacja cieplna od środka ma wogóle sens. Budynek jest stary /100-letni/, ściany ceglane i bardzo przewiewne, ale z izolacją zewnętrzną kłopot bo mieszkanie komunalne na piętrze i nie można dogadać się z resztą lokatorów.Czy okładanie czymś ścian wewnątrz nie spowoduje zagrzybienia między ścianą, a izolacją?

marek1970-36
1 - ostrzeżenie!
Posty: 58
Rejestracja: 24 wrz 2006, 11:03
Lokalizacja: Gdynia
ogrzewanie

autor: marek1970-36 » 24 wrz 2006, 11:53

Uważam że tak długo jak będzie ci służyl ten kocioł wiszący to bym nie wymieniał grzejników.Kotły wiszące mają ograniczoną trwałość .Podejrzewam że po wymianie kotła na nowy możesz tylko zyskać tylko,poprzez zastosownie lepszego sterowania pokojowego,mniej zawodnego i sprwniejszego ,nowocześniejszego kotła. Nowoczesne grzejniki panelowe szybko się nagrzewaja ale zarazem się szybko schładzają . Największy zysk to dobre sterownie np.pokojowe.Jeśli instalacja c.o. nie posiada zanieczyszczeń,grzejniki nie są zakamienione,posiadają zawory regulacyjne termostatyczne,rury są izolowane cieplnie i są drożne to ze zmiana grzejników można poczekać jeszcze, a zająć sie dociepleniem stopów ,posadzek,scian budynku.


Wróć do „Instalacje grzewcze i ogrzewanie domu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Dot [Bot], Omgili [Crawler] i 14 gości

Gotowe projekty domów