Syf i smoła w piecu i wkładzie kominowym

Informacje na temat instalacji grzewczych, ogrzewania domu, kotłów CO. Dowiedz się jak ogrzać mieszkanie i jakie wybrać instalacje grzewcze aby rachunki nas nie zaskoczyły.

Moderator: Redakcja e-instalacje.pl

mały_energetyk
Re: Syf i smoła w piecu i wkładzie kominowym

autor: mały_energetyk » 15 mar 2010, 19:38

re: UNIKOM

Nie rób z siebie większego ...

Przecież napisałeś tak: "Zawsze podczas rozpalania dodawaj troszke ON (ropy)"

Ja ci napisałem, że tego typu sformułowanie jest niedopuszczalne, bo ... itd.

Piszesz, że już kilka lat stosujesz tą metodę i nic się nie stało.

Odpowiem krótko starym przysłowiem:

"G.pi ma zawsze szczęście".

Jeśli nie widzisz potencjalnego niebezpieczeństwa w swoich "dobrych radach", to pomyśl chociaż kto może odebrać twoje ON-y za dobrą monetę.

Potrafisz czytać? facet pyta, co to ten ON i nadmienia, ze ma tylko (% bo mu samochód na taka chodzi.

Potrafisz sobie wyobrazić, co może się stać, jeśli wleje (pośrednio za twoją radą) benzyny do paleniska i podpali z pewną zwloką? Albo gdy w palenisku będzie kawałek żaru?

Nie zapominaj, że na forum bywają ludzie o różnym poziomie wiedzy i umiejętności. Gdyby potrafili sobie sami dać rade, to nie wlepialiby pytań typu: co robić???

Czy chcesz mieć na sumieniu niewinnego fajtłapę technicznego, jego rodzinę lub mienie???

Zastanów się 100 razy nim komuś walniesz taką "dobrą radę" jak twoja ostatnia.

DO WSZYSTKICH!!!!

Nie wolno używać do rozpalania kotłów cieczy łatwopalnych.

grzegorz andrychiewicz
Re: Syf i smoła w piecu i wkładzie kominowym

autor: grzegorz andrychiewicz » 15 mar 2010, 21:44

Z tego co czytam to zapchane piece i kominy to prawdziwa zmora.U mojego kolegi w tym sezonie grzewczym komin był już czyszczony trzy razy , piec regularnie co kilka tygodni. Myśleliśmy że jest to wynik niskich temperatur spalania. Na piecu temperatura od 43-47 stopni . Zrobiliśmy doświadczenie. Daliśmy kilka worków z węglem koledze który pali w piecu grawitacyjny. Temperatura na piecu 80-90 stopni. Co się okazało. Po nie całym tygodniu piec zapchany. Postanowiliśmy reklamować węgiel. Węgiel został wymieniony. Minęło kilka tygodni i jak na razie wszystko jest w porządku.

Awatar użytkownika
UNICOM
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 531
Rejestracja: 01 paź 2009, 6:18
Lokalizacja: RNI NISKO
Re: Syf i smoła w piecu i wkładzie kominowym

autor: UNICOM » 16 mar 2010, 7:02

mały_energetyk pisze:re: UNIKOM

Nie rób z siebie większego ...

Przecież napisałeś tak: "Zawsze podczas rozpalania dodawaj troszke ON (ropy)"

Ja ci napisałem, że tego typu sformułowanie jest niedopuszczalne, bo ... itd.

Piszesz, że już kilka lat stosujesz tą metodę i nic się nie stało.

Odpowiem krótko starym przysłowiem:

"G.pi ma zawsze szczęście".

Jeśli nie widzisz potencjalnego niebezpieczeństwa w swoich "dobrych radach", to pomyśl chociaż kto może odebrać twoje ON-y za dobrą monetę.

Potrafisz czytać? facet pyta, co to ten ON i nadmienia, ze ma tylko (% bo mu samochód na taka chodzi.

Potrafisz sobie wyobrazić, co może się stać, jeśli wleje (pośrednio za twoją radą) benzyny do paleniska i podpali z pewną zwloką? Albo gdy w palenisku będzie kawałek żaru?

Nie zapominaj, że na forum bywają ludzie o różnym poziomie wiedzy i umiejętności. Gdyby potrafili sobie sami dać rade, to nie wlepialiby pytań typu: co robić???

Czy chcesz mieć na sumieniu niewinnego fajtłapę technicznego, jego rodzinę lub mienie???

Zastanów się 100 razy nim komuś walniesz taką "dobrą radę" jak twoja ostatnia.

DO WSZYSTKICH!!!!

Nie wolno używać do rozpalania kotłów cieczy łatwopalnych.


Koles Ja napisalem ze dodaje ON a nie PB.

Po 2. Nigdzie nie napisalem jak wlewac i ile wlewac i do czego wlewac to ON, Ty juz dopisales i jeszcze zamieniles na benzyne;

Po 3. Zawsze podczas rozpalania dodaje ale nigdy na zar, poniewaz zawsze przed rozpaleniew wyrzucam popiol i reszte badziewa co zostalo niedopalone wiec jak moge miec tam zar???????

Po 4. Wszystko jest dla ludzi tylko trzeba to z glowa robic,

Po 5 Ropa w stanie cieklym nie wybucha, tylko pod cisnieniem

po 6 nie trzeba miec zadnego szczescia do tego zeby rozpalac w piecu z dodadtiem ON.

Ja ON nie uzywam po to zeby szybko w piecu rozpalic tylko po to zeby mi komin i piec nie zarastal.

Ijezeli palilem w piecu przez 7lat i mam nadal czysty komin i piec to czyli ta ropa swoje robi, i nie mam problemu tak jak tu inni.

Jezeli boisz sie ROPY no to pozostaje szczota druciana i ogien.

ps; przeciez obok ON napisalem ROPA, a jest w tym jakas roznica??????

Jeszcze nie slyszalem zeby byl jakis wybuch od ropy, od PB albo denaturatu tak.

Ty Mnie tymi poparzonymi osobami straszysz czy co??? Widzialem dziewczyne w wypadku lezaca w aucie a nogi byly urwane na zewnatrz i co tez mam juz przestac jezdzic autem???

Czlowieku wszysko jest dla ludzi i trzeba to z glowa robic, Ja tylko napisalem o dolaniu ropy, reszte Ty nawymyslales z benzyna.
UNIKOM WSZELKIEJ PRACY!!!!

mały_energetyk
Re: Syf i smoła w piecu i wkładzie kominowym

autor: mały_energetyk » 16 mar 2010, 9:38

re: UNIK

nie unikaj! Dokładnie ci zacytowałem twój wpis. Opisałem również reakcję pytającego.
Czy tak trudno przewidzieć, że komuś w arbuzie utkwi twoja "dobra" rada i gdy mu piec wygaśnie, to podleje choćby ON lub coś podobnego?

1. Żadna ciecz nie pali się w masie. Palą się zawsze jej pary. Ciśnienie nie ważne. To, ze do cylindra w silnikach z obiegiem Diesla wtryskuje się ciekłe paliwo, to nie oznacza, że ciecz się pali. Silnie rozpylona b. szybko odparowuje i palą się wyłącznie pary.
2. Czymże jest ten twój czysty komin, jak nie regularnie wypalanym z sadzy. Ty to robisz regularnie, wiec sadzy jest bardzo mało. Jeśli ktoś zastosuje twoją "doradę" przy silnie zarośniętym sadzą kominie i da mu ogniowego kopa od dołu, to musi powstać pożar sadzy. Chcesz zobaczyć fotki ze skutków takiego głupiego działania?
3. Widziałeś kiedyś dokumentację z takiej ekspertyzy powypadkowej?
4. Nim zaczniesz mnie uczyć z tej dziedziny, to może warto by było, abyś dowiedział się kogo "prosisz do tańca".


Jeszcze raz do wszystkich:

NIE PRÓBUJCIE ROZPALANIA PIECA PRZY POMOCY CIECZY PALNYCH!!!
Chyba, że wam życie i zdrowie nie miłe.

NIE PRÓBUJCIE NIGDY!!!!!!!!!!!!!!!!!! WYPALANIA SADZY W KOMINIE


Pozdrawiam

:twisted:

ondre
Aktywny
Aktywny
Posty: 118
Rejestracja: 04 paź 2005, 10:23
Lokalizacja: Bytom
Re: Syf i smoła w piecu i wkładzie kominowym

autor: ondre » 16 mar 2010, 10:22

Witam! Kol. Mały Energetyk! :D
Ja, byś wiedział żartowałem z tą benzyną Pb95! Niedawno w pobliżu nas popażył się facet bo nie chciało mu się rozpalić a nie miał czasu :!:
Tylko wyjatkowo gdy papier nie chciał się palić polałem ale to troszeczkę ON. Zachowując przy tym uwagę!
Nie mniej jednak zajmijmy się tą smołą!! Ma z tym problem wielu ludzi! Ja np. palę zawsze ok 70stC tak mam nastawione obniżam tylko zaworem czterodrogowym. Węgiel, dawniej trochę zraszałem bo kużyło się w kotłowni, teraz juz nawet tego nie robię. Tyle że wilgoć w kotłowni też wysoka zimą. No i mam komin nieocieplony na niezabudowanym poddaszu i chyba to zrobię latem jako pierwsze. Może byś wyjaśnił nam czy smoła ta może mocno osiadać i zmniejszać średnicę na ściankach wkładu z blachy nierdzewnej? jak ją wtedy usuwać?
Od czasu zainstalowania wkładu kominowego, mocno też wykrapla się z odskraplacza woda jakby pomieszana ze smołą taka czarnobrązowa , zwłaszcza po rozpaleniu. Potem mniej ale też kapie
Wiem że jesteś z tej branży poradź nam coś na to
pozdrawiam :D

mały_energetyk
Re: Syf i smoła w piecu i wkładzie kominowym

autor: mały_energetyk » 16 mar 2010, 13:20

PROBLEM SADZY

1. Sadza, to nic innego jak bezpostaciowy – niespalony w palenisku węgiel.
2. Powstaje w kotle w dwojaki sposób:
a) przez zbyt gwałtowne schłodzenie poniżej temperatury zapłonu niedopalonych jeszcze gazów,
b) zbyt małą lub w złym miejscu doprowadzaną dawkę powietrza.

Jak temu zaradzić:

1. Nie znając konstrukcji kotła trudno (przez telefon rozmawiać o kolorach) wstrzelić się z konkretnym rozwiązaniem zaradczym.
2. Na pewno trzeba maksymalnie długo przetrzymać spaliny w komorze spalania i nie pozwolić im się tam schłodzić.
3. Na pewno w czasie rozpalania kotła dobrze jest wyłączyć obieg wody i wstępnie rozgrzać kanały paląc najpierw papier, tekturę i suche drewno. Takie działanie wzmaga ciąg kominowy.
4. Jeżeli jest to możliwe, to warto na drodze spalin opuszczających komorę spalania do kanałów wymiennika umieścić masywny element żarowy. Może być nim konstrukcja z cegieł szamotowych itp. Dobrze przy okazji jest wprowadzić elementy zawirowujące spaliny w komorze spalania.
5. Wyregulować wielkość dawki powietrza rozdmuchowego (zbyt duża zbędnie schładza spaliny, zbyt mała sprzyja tworzeniu się osadów sadzy).
6. Jeżeli jest to możliwe w górną strefę spalania prowadzić dodatkowe powietrze dopalające.
7. Jeśli pkt. 2 – 6 nie są do zrealizowania, to trzeba się męczyć dalej lub wymienić kocioł na jednostkę sprawdzoną.

PROBLEM SMOŁY W KOTLE

1. W kotłach narzutowych przestrzegać zasady, aby dosypywać paliwa mniejszymi porcjami i to wówczas, gdy w palenisku jest dużo żaru.
2. Na czas rozpalania kotła wyłączyć obieg wody.
3. Po zasypaniu dawki paliwa zwiększyć podawanie powietrza, aby szybko rozpalić świeżą porcję paliwa.
4. Podobnie jak z sadzą – blokować szybkie opuszczenie komory spalania przez spaliny.
5. Cała reszta z ew. przeróbką jak dla sadzy.

PROBLEM SMOŁY W KOMINIE

Jeżeli w kominie osadzają się smoły, to jest to ewidentny dowód na to, że proces spalania w kotle przebiega nieprawidłowo. Na pewno spaliny opuszczające kocioł mają w sobie bardzo dużo niedopalonych par smołowych. Trafiając na zimne ściany komina wykraplają się tam i w połączeniu z sadzą oraz pyłami tworzą trudny do usunięcia osad. Jeśli jest to cienka warstwa i komin jest wykonany w postaci wkładu lub z materiałów niechłonnych, to nie ma się co tym bardzo przejmować. Światło komina wiele na tym nie ucierpi. Ciąg również. Okresowe – rzetelne czyszczenie komina przez kominiarza załatwia problem.
Gorzej, jeśli jest to stary komin i smoły penetrują przez jego ściany nawet na wylot. Smród i zacieki na ścianach pewne. Dla takich kominów pewnym ratunkiem jest ich ocieplenie, wyszlamowanie oraz okresowe czyszczenie.
Ratunkiem jest również utrzymywanie wysokiej temperatury (powyżej punktu rosy dla par smołowych) spalin. wiąże się to jednak z pewną stratą kominową.
Jak to zrobić? Jedynym ratunkiem jest intensyfikacja procesu spalania oraz – i to często – zaślepienie części kanału spalinowego wymiennika od strony paleniska.

Ponieważ trudno jest zrobić ze złego pieca dobry produkt, to są to wszystko półśrodki, ale prowizorycznie działają. A prowizorka w polskich warunkach jest najtrwalsza.

PROBLEM WODY

Woda w spalinach bierze się z trzech źródeł.
1. Wilgoć zewnętrzna paliwa,
2. Wilgoć zawarta w powietrzu nadmuchowym,
3. Wilgoć powstała ze spalenia wodoru z paliwa.

Zatem jedynym sposobem na jej ograniczenie jest stosowanie suchego paliwa i dbanie o to, aby w kotłowni było sucho.

Jeśli woda wykrapla się w kominie, to oznacza, że:
1. przekrój komina jest nadmierny do tego kotła lub
2. spaliny wchodzące do komina mają zbyt niską temperaturę, albo
3. komin ma zbyt dużą odbieralność (chłonność) ciepła

A najczęściej występują te dwie lub trzy przyczyny na raz.

RADY PRAKTYCZNE:

Nie bierzcie się nigdy sami za czyszczenie lub remont kanału wewnętrznego komina. Jest to prawem zastrzeżona działalność dla kominiarzy. Oni za to biorą pieniądze i odpowiadają.

Wypalanie sadzy tragicznie się niekiedy kończy.

Bądźcie więc mądrzy przed szkodą!

Paweł_Małek
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 984
Rejestracja: 18 kwie 2006, 22:10
Lokalizacja: Tychy
Re: Syf i smoła w piecu i wkładzie kominowym

autor: Paweł_Małek » 16 mar 2010, 18:24

Ja komin sam czyszcze od czasu, gdy musialem po "kominiarzu" poprawic.
"kominiarz" mial szczotke co miala 5 drucikow - tylko ta sadze przygladzil.
Po nim przepuszcilem swoja szczotke (szczotka z sprezyn tasmowych, nie druciana) i wybralem po "kominiarzu" jeszcze 2 wiadra sadzy.
W piwnicy do wyczystki to jeszcze kominiarz nie zajrzal (a jego obowiazkiem jest tez wybranie sadzy).
Po tym incydencie sam czyszcze komin - i jestem pewny ze jest on drozny (przepuszczam szczotke nie mniej niz 3 razy), raz na miesiac. Od tego czasu z dymieniem mam spokoj.

Kominiarzy trzeba pilnowac zeby zrobili co do n ich nalezy a nie tylko brali kase.
Nie wpuscic kominiarza, ktory ma zuzyta szczotke - gdyz wtedy jego "czyszczenie" nic nie da.
Niektorzy kominiarze powinni miec za niechlujstwo zabrane uprawnienia - przeciez szczotka kosztuje 20 zl, a tyle kominiarz bierze za 1 czyszczenie - niech sobie nie robi wstydu i kupi nowa szczotke raz w miesiacu lub czesciej jak duzo czysci i szybko szczotka sie zuzywa.

Kociol powinno sie czyscic po czyszczeniu komina - gdyz czyszczenie w odwrotnej kolejnosci jest bez sensu (sadze z komina czesciowo zostaja wdmuchniete do kotla przy czyszczeniu komina).
Najpierw wyczyscic komin, wybrac sadze z wyczystki, wyczyscic czopuch, na koncu wyczyscic kociol.
Do czyszczenia kotla dobrze jest kupic zestaw szczotek i wyciorow - dobor zalezy od konstrukcji kotla. Wyciory mozna zrobic samemu - szczotki maja gwint M12, a wycior robi sie z pretaq stalowego 12mm, od strony szczotki do preta przyspawac dluga nakretke M12. Z drugiej strony mozna przyspawac poprzeczke, dlugosc wyciora dobrac do konstrukcji kotla, niektore kotly wymagaja kilku roznych wyciorow do dokladnego wyczyszczenia kotla.
Do wygarniecia sadzy z komory pod wymiennikiem robi sie wygarniak - plytka stalowa przyspawana do preta pod katem 90 stopni.

Czyszczenie kotla i komina wykonywac w masce przeciwpylowej jednorazowej - zeby sie nie nawdychac sadzy i pylu.

Jesli sie czysci komin samemu - nalezy okresowo zlecic mistrzowi kominiarskiemu kontrole stanu komina. Zanim sioe mistrza wezwie sprawdzic np. w korporacji kominiarzy czy jest to kominiarz (jest bardzo duzo naciagaczy).


Wróć do „Instalacje grzewcze i ogrzewanie domu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot] i 1 gość

Gotowe projekty domów