Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady by

Domowe prace związane z prądem mogą być bardzo niebezpieczne. Tutaj dowiesz się wszystkiego na temat instalacji elektrycznych począwszy, od wymiany kontaktu po podłączenie prądu.

Moderator: Redakcja e-instalacje.pl

J131
Początkujący
Początkujący
Posty: 12
Rejestracja: 27 maja 2013, 9:38
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: J131 » 01 cze 2013, 11:08

andsoon pisze: teraz pytasz się jak czy można urządzenia klasy 2? już ci powiedizałem, że masz wiedzę i doświadczenie rodem z PRLu, bawisz się tymi samymi zabawkami, czas może trochę poczytać, poznać nowe rozwiązania, czytanie na dobronac rozporządzeń na pewno cię nie oświeci.
Mam takie urządzenie w domu wzmacniacz metalowy, klasa 2 wtyczka bez uziemienia, ale obudowa ma zacisk uziemiający.


Wróć do podstaw, znajdź góglem (choćby "w dwie minuty") definicję drugiej klasy izolacji. A potem zastanów się, skoro jesteś jakoby elektronik, po co może być montowany zacisk uziemienia w sprzęcie AV. Uziemić można wszystko, nawet drewnianego pajacyka. Niekoniecznie może jednak mieć to jakikolwiek związek z ochroną przeciwporażeniową, są sytuacje w których może ją nawet pogarszać. No ale po co ja to takiemu mistrzowi tłumaczę...

elpapiotr
3 - ostatnie ostrzeżenie !!!
Posty: 2335
Rejestracja: 22 kwie 2008, 13:45
Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: elpapiotr » 01 cze 2013, 11:11

Jeszcze mu zostało :
- forum ise
- forum SEP
- forum elektryczne tk
- forum EDI
- forum elektrotechniczny itd

Ale cieńko to widzę.
Nie ma szans :lol:

Spróbujesz jednak, panie andsoon ?

andsoon
ZABLOKOWANY
Posty: 76
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:53
Lokalizacja: Wrocaw
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: andsoon » 01 cze 2013, 11:16

Ja się do was panowie absolutnie nie przyznaję, broń Boże.
Żeby było jasne, panowie: elpapiotr, kkas12, 15kVmaciej, J131, Miniax, tych panów nie znam, oświadczam ze to nie moi znajomi, stopień pokrewieństwa mam nadzieje zerowy, nie mam z nimi nic wspólnego, może pozatym że ich czasami moge przyciskac na iwestycjach butem, żeby robili co im się każe, albo wynocha.
Ci panowie reprezentują nieco odmienny nurt w dziedzinie elektryki, całkowice mi obcy, tzw. konserwatywny, post gierkowski , czyli w wolnym tłumczenu: bądź rozrzutny, a długi niech kto inny spłaca :lol:

kkas12
Aktywny
Aktywny
Posty: 187
Rejestracja: 27 lis 2010, 18:30
Lokalizacja: Dublin/Oborniki Śl
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: kkas12 » 01 cze 2013, 12:09

...pozatym że ich czasami moge przyciskac na iwestycjach butem, żeby robili co im się każe, albo wynocha.
Najpierw synku zaprojektuj coś według swoich "zasad", podpisz się pod tym "projektem" a później przekonasz się iż buty nie tylko masz za małe, ale w dodatku te "zasady" i taki "projekt" spowodują, że z takiej budowy wrócisz w skarpetkach.
I na długo przejdzie Ci chęć ogłupiania bliźnich.

Nie wierzysz?
Więc opublikuj chociaż swój "poradnik" pod swym własnym nazwiskiem.
Pozdrawiam
Krzysiek

elpapiotr
3 - ostatnie ostrzeżenie !!!
Posty: 2335
Rejestracja: 22 kwie 2008, 13:45
Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: elpapiotr » 01 cze 2013, 13:22

kkas12 pisze:Nie wierzysz?
Więc opublikuj chociaż swój "poradnik" pod swym własnym nazwiskiem.

I tytułem :D
Z podaniem nazwy i adresu :
- szkoły podstawowej
- szkoły średniej (?)
- szkoły wyższej (?)
Podeślę im Twoje wypociny.
Będą mieli ubaw, a raczej zgryzotę i problem - jak takiemu ... andsoon mogli dać świadectwo.

Miniax
Początkujący
Początkujący
Posty: 26
Rejestracja: 28 lip 2012, 14:05
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: Miniax » 01 cze 2013, 15:16

andsoon pisze:Ja się do was panowie absolutnie nie przyznaję, broń Boże.
Żeby było jasne, panowie: elpapiotr, kkas12, 15kVmaciej, J131, Miniax, tych panów nie znam, oświadczam ze to nie moi znajomi, stopień pokrewieństwa mam nadzieje zerowy, nie mam z nimi nic wspólnego, może pozatym że ich czasami moge przyciskac na iwestycjach butem, żeby robili co im się każe, albo wynocha.
Ci panowie reprezentują nieco odmienny nurt w dziedzinie elektryki, całkowice mi obcy, tzw. konserwatywny, post gierkowski , czyli w wolnym tłumczenu: bądź rozrzutny, a długi niech kto inny spłaca :lol:


Proszę się nie martwić. Ja już takich "kierowników" na budowach poznałem.
Nie jeden chodził i czepiał się, że faza w gniazdku ma być z lewej strony. Podstawy prawnej niestety już nie znał, a tym bardziej żadnego logicznego uzasadnienia. Niestety tak to jest jak ktoś skończy studia (które w obecnych czasach reprezentują niższy poziom niż gimnazjum) i już ma wrażenie, że może tworzyć rozwiązania alternatywne.
Dodatkowo kolejną bolączką studiów jest fakt, że taki absolwent zabiera się za kierowanie choć w życiu nie miał do czynienia z praktycznym aspektem zawodu i później wymyślają takie genialne rozwiązania. Na szczęście dla mnie, to nie ze mnie będą śmiać się za plecami zwykli robole z Pana Inżyniera. Tłumacząc się Szanowny Pan Inżynier, że jest laikiem przynajmniej miał jakieś usprawiedliwienie swojej głupoty, teraz gdy wyszło, że ma "wyższe" kierunkowe to już kolejny przykład porażki polskiego systemu edukacji. Najgorsze jest to, że mogą na tej niekompetencji i braku wiedzy ucierpieć niewinni ludzie.
Tak swoją drogą instalacje z komuny też działają i to grubo ponad 30 lat bez żadnych pomiarów, a do tego jakie tanie? Wszystkie kryteria kolegi spełnione.
Wykonać instalację taką jak za komuny i wrzucić RCD jako panaceum na wszystko.
Porównując: poziom wiedzy kolegi (przepraszam, Szanownego Pana Inżyniera) jest podobny jak poziom ortografii.

andsoon
ZABLOKOWANY
Posty: 76
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:53
Lokalizacja: Wrocaw
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: andsoon » 01 cze 2013, 15:54

No i poznałeś gościu pomarudziłeś, a po kierowniku twoje argumenty spłynęły jak po kaczce, masz zrobić jak ci każe i naprawę go mało obchodzi że na coś nie ma normy, ma prawo zatem ci spokojnie kazać przewód fazowy montować z lewej strony, a ty masz to wykonać bez marudzenia, bo i tak na to normy nie ma. Takie wymogi często są wymogiem nie kierownika budowy, nawet nie projektanta , a inwestora. Ludzie pełniący samodzielne funkcje techniczne, dyskutują z inwestorem jak trzeba, ale nie dyskutują na tematy które nie stoją w sprzeczności z przepisami. Już wspominałem na innym forum, że kwestia dotycząca ułożenia odpowiedniego przewodów w gniazdku elektrycznym może być związana z zapewnieniem odpowiedniej odporności urządzeń elektronicznych na zakłócenia elektromagnetyczne. Dziedzina wam elektrykom mało znana, a ważna w elektronice, telekomunikacji, medycynie. Wysokiej klasy filtry przeciwzakłóceniowe są często bardzo drogie i produkowane w wersji asymetrycznej, zakładającej z góry gdzie ma być przewód fazowy, gdzie przewód N. inżynierowie mają tego świadomość i nie dyskutują o takie banały nawet. Ma być z tej strony faza i do widzenia!
A wy pomiarowcy obśmiewacie to na forach elektroda.pl.,do grona matołków przypisujecie klienta, przy okazji budząc wśród znawców politowanie, i obawy bo takiego elektryka to trzeba pilnować, bo on nie zrozumie że ma zrobić jak napisano w projekcie, i zrobi na złość odwrotnie. Czy ciężko tak dojść samodzielnie do takich wniosków? No dla was widocznie to za trudne, bo wy wszystkiego szukacie w rozporządzeniach lub normach. A często normy, a w szczególności rozporządzenia nie uwzględniają wszystkich czynników i powinny być pisane ogólnikowo , a nie jak to rozporządzenie na które się powołujecie dotyczące obwodów odbiorczych. Zacznijcie w końcu myśleć samodzielnie, i zastanawiać się czy czasami przepisy nie zawierają błędów. Ktoś wam na szkolnie wbił do głowy że mieszane obwody gniazdkowo-oświetleniowe to przeżytek z lat 70-tych i powielacie ta bajeczkę, a jak się pyta któregoś o uzasadnienie dlaczego to jest złe rozwiązanie to cisza, albo odzew po rozporządzenie tego wymaga. To nie wy za to odpowiadacie tylko projektant. Podpisuje odpowiednie oświadczenie o odpowiedzialności i koniec, wasze pomiary to nie decyzja. To tylko protokół na bazie którego ktoś inny podejmuje decyzje dotyczące obiektu a nie wy. Pilnujcie swojej działki, a nie czyjejś, bo nikt nie ma czasu na zabawę w przedszkole z wami.
Mam nadzieję że ktoś z was skorzysta z tego co napisałem, a nie tylko będzie psioczył, o błędach ortograficznych, to po mnie spływa jak po kaczce, co ja poradzę że zjada mi litery komputer, albo nie stuknę w klawiaturę jak trzeba. Od początków istnienia internetu jest niepisana zasada że błędów ortograficznych w rozmowach tekstowych się nie komentuje.

elpapiotr
3 - ostatnie ostrzeżenie !!!
Posty: 2335
Rejestracja: 22 kwie 2008, 13:45
Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: elpapiotr » 01 cze 2013, 16:01

My to grona matołów wpisali nie klienta, tylko "pana inżyniera", a to wielka różnica.
Nie obrażaj klientów, andsoon.

J131
Początkujący
Początkujący
Posty: 12
Rejestracja: 27 maja 2013, 9:38
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: J131 » 01 cze 2013, 16:37

No to co z tym uziemieniem urządzenia klasy drugiej? Jak to zrobić tak, żeby "podnieść bezpieczeństwo"?

andsoon
ZABLOKOWANY
Posty: 76
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:53
Lokalizacja: Wrocaw
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: andsoon » 01 cze 2013, 17:06

Przecież J131 jest podniesione bezpieczeństwo, nie widzisz tego? Koledzy nie zaprzeczają przecież.
Elektryk jesteś wiec nie wątpię że wiesz w jaki sposób, a jak nie to zapytaj kolegów 8)

kkas12
Aktywny
Aktywny
Posty: 187
Rejestracja: 27 lis 2010, 18:30
Lokalizacja: Dublin/Oborniki Śl
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: kkas12 » 01 cze 2013, 17:35

Ty "kolegów" w głupocie nie szukaj.
My naprawdę nadajemy na innych falach, których prostota i niewydolność Twego aparatu odbiorczego nie jest w stanie odebrać.
O rozszyfrowaniu (zrozumieniu) ich treści nie wspominając.

Widzisz synku (samozwańcza jednostko pełniąca funkcje kierownicze na budowie) jest to jakoś tak ustalone, że protokoł z badania instalacji jest ekspertyzą techniczną dopuszczającą instalacje do eksploatacji.
I Twoja nieznajomość tego (i nie tylko) zagadnienia wprawdzie pozwala na wypisywanie bredni, ale należy pod nimi umieścić klauzulę iż ich autor nie ponosi odpowiedzialności za to co napisał i żadnych uprawnień do projektowania ani do pełnienia jakiejkolwiek funkcji w procesie budowlanym nie posiada.
Będzie to ważna informacja dla czytających owe bezsensowne i wprowadzające w błąd głupoty.

Dopominam się i nalegam by nie rozbijał kolega tego wątku na wątki poboczne o których również pojęcia nie ma, ale by skupił się na meritum i wyjaśniał niejasności oraz niedopowiedzenia w 'poradniku" zawarte, więc siłą rzeczy powodujące pytania.

Jak do tej pory sprawia kolega wrażenie dzieciaka cierpiącego na ADHD, które nie potrafi się skupić na jednym temacie lub czynności.
Moim zdaniem takie zachowanie jest klasycznym objawem iż zabrał się kolega za doradzanie w temacie o którym pojęcia nie ma.
Jedyną wiedzą kolegi na ten temat jest to, że żarówka ma świecić a w gniazdku ma być napięcie.
Jest to jednak wiedza niewystarczająca i adekwatna do "nauk" wioskowego głupka jak rolnicy mają gospodarzyć.

Więc zejdź człowieku z piedestału własnymi rękoma i na własną chwałę budowanego bo na autoreklamie daleko nie zajedziesz.

Innymi słowy nie szukaj "klientów" do swej "nauk jazdy" jeśli sam prawa jazdy nie posiadasz.
Pozdrawiam

Krzysiek

andsoon
ZABLOKOWANY
Posty: 76
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:53
Lokalizacja: Wrocaw
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: andsoon » 01 cze 2013, 18:22

Przeceniasz wartość swojej ekspertyzy kkas12. Ona jest załącznikiem do dokumentacji przeznaczonej dla osoby wydającej decyzję . to świstek papieru. Inwestor może po wystawieniu takiego papierka, spalić go na twoich oczach, bo mu się nie podoba, i wziąć sobie drugiego, podobnie jak to jest z biegłymi w sądzie.
Załóżmy taki scenariusz bazując na odbiorze sieci mieszanych uważanych przez ciebie moim zdaniem całkowicie niesłusznie za obwody wspólne dla gniazdek i oświetlenia.
Przychodzi pierwszy pomiarowiec taki jak ty i w protokole pisze że obwody sprawne itd, ale wykonane niezgodnie z rozporządzeniem tym i tym. Inwestor takie coś wyrzuca do kosza, bierze innego i przy okazji powiadamia znajomych że z usług tego gościa lepiej nie korzystać bo pisze brednie.
Przychodzi drugi pomiarowiec, w protokole pisze że obwody sprawne, z uwagą że obwody oświetleniowe i gniazdek wykonano na jednym zabezpieczeniu. O tu już lepiej
Przychodzi trzeci pomiarowiec i robi te same pomiary i pisze że obwody gniazdkowe ok, obwody oświetleniowe ok.
Pytanie: Który z pomiarowców oświadczył nieprawdę? Moim zdaniem żaden, ale jeden stwarza ewidentnie problemy , aby utrudnić życie inwestorowi. Wiec po co takiego typa zatrudniać, co na klęczkach czyta rozporządzenia, a nie ma za grosz zdrowego rozsądku, by je zrozumieć?
Taki gość gwałtownie traci klientów na swoje usługi i tyle. Pytanie jak jest odpowiedzialność gościa wydającego taką ekspertyzę? Minimalna, za inwestycje odpowiada projektant, kierownik budowy , inwestor i zarządca budynku. Obędzie odbiór instalacji, poprawnie niby wszystko, za miesiąc dom spłonie, pomiarowiec się wykręci że widocznie było uszkodzenie mechaniczne sieci jeśli w ogóle padnie na niego cień podejrzenia , po prześwietleniu działań projektanta i kierownika budowy. Kkas12 więc o co ci chodzi? Twoje wpisy argumentujące jakieś zasady na forum co już udowodniłem nieraz, są często bezpodstawne, a i nawet niebezpieczne dla użytkownika, wspomnę tu o wydzielaniu obwodów oświetleniowych poza zabezpieczenie
różnicowoprądowe bo pozwala ci na to rozporządzenie, ale mało ci obchodzi czy klienta porazi jak się pomyli z podłączaniem nowego żyrandola. Jak to w GB się nazywa? Usiłowanie podwójnego morderstwa, raz przez porażenie klienta, dwa przez zaaranżowany upadek z drabiny ? ;)
myśl człowieku! nie podcieraj swoich 4 liter normą, zycie jest najważniejsze a nie przepisy często durnowate.

Miniax
Początkujący
Początkujący
Posty: 26
Rejestracja: 28 lip 2012, 14:05
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: Miniax » 01 cze 2013, 18:33

andsoon pisze:No i poznałeś gościu pomarudziłeś, a po kierowniku twoje argumenty spłynęły jak po kaczce, masz zrobić jak ci każe i naprawę go mało obchodzi że na coś nie ma normy, ma prawo zatem ci spokojnie kazać przewód fazowy montować z lewej strony, a ty masz to wykonać bez marudzenia, bo i tak na to normy nie ma.


Jeżeli nie ma tego na papierze (umowie) i nie jest to ani zalecenie ani wymaganie prawne, to owszem kierownik ma prawo Ci kazać, Ty masz prawo odmówić, ponieważ takie zalecenie jest absurdalne.
Zapewne w podwójnych gniazdach kolega korzysta z porad swojego mentora mgr inż. Boczkowskiego i w pokoju sobie gniazdka przerabia dając zapewnienie, że dobre bo mentor tak kazał robić. Nie rozumie tego, że dla urządzeń podłączanych do gniazd ogólnego przeznaczenia nie ma znaczenie ułożenie przewodu fazowego ( w innym wypadku to urządzenie jest bublem), jeżeli w urządzeniu wymagane jest odpowiednie podłączenie przewodów, wtedy takie urządzenia wykonuje się jako do przyłączenia na stałe.


andsoon pisze: Takie wymogi często są wymogiem nie kierownika budowy, nawet nie projektanta , a inwestora. Ludzie pełniący samodzielne funkcje techniczne, dyskutują z inwestorem jak trzeba, ale nie dyskutują na tematy które nie stoją w sprzeczności z przepisami. Już wspominałem na innym forum, że kwestia dotycząca ułożenia odpowiedniego przewodów w gniazdku elektrycznym może być związana z zapewnieniem odpowiedniej odporności urządzeń elektronicznych na zakłócenia elektromagnetyczne. Dziedzina wam elektrykom mało znana, a ważna w elektronice, telekomunikacji, medycynie. Wysokiej klasy filtry przeciwzakłóceniowe są często bardzo drogie i produkowane w wersji asymetrycznej, zakładającej z góry gdzie ma być przewód fazowy, gdzie przewód N. inżynierowie mają tego świadomość i nie dyskutują o takie banały nawet. Ma być z tej strony faza i do widzenia!


Nie mają żadnej świadomości, tylko gdzieś usłyszeli i powielają wierutne brednie. Jeszcze nie spotkałem osoby, która potrafiła w sensowny sposób wytłumaczyć tego absurdalnego wymogu.
Co do EMC, to owszem są filtry w postaci czwórników pasywnych, gdzie podłączenie N i L także nie ma znaczenia.

andsoon pisze:A wy pomiarowcy obśmiewacie to na forach elektroda.pl.,do grona matołków przypisujecie klienta,



Nie klienta, tylko pseudo elektryka, który zabiera się za coś o czym nie ma pojęcia, a co gorsza próbuje swoją niewiedzą zarażać innych i zamiast rozwijać świadomość ludzi, to ta świadomość się cofa.
Wolnoć Tomku w swoim domku, przecież masz RCD, to Cię uratuje, co z tego, że jest to jeden z najbardziej awaryjnych aparatów, co z tego, że i tak w normalnych warunkach są małe szanse na jego zadziałanie (zbyt mały prąd upływu ze względu na rezystancję podłoża, obuwia) mimo tego, że może wystąpić nawet skurcz mięśni.
Nie bez powodu ten aparat ma stanowić tylko ochronę UZUPEŁNIAJĄCĄ.

andsoon pisze:przy okazji budząc wśród znawców politowanie, i obawy bo takiego elektryka to trzeba pilnować, bo on nie zrozumie że ma zrobić jak napisano w projekcie, i zrobi na złość odwrotnie. Czy ciężko tak dojść samodzielnie do takich wniosków? No dla was widocznie to za trudne, bo wy wszystkiego szukacie w rozporządzeniach lub normach. A często normy, a w szczególności rozporządzenia nie uwzględniają wszystkich czynników i powinny być pisane ogólnikowo , a nie jak to rozporządzenie na które się powołujecie dotyczące obwodów odbiorczych.


Ponieważ normy tworzą ludzie z CENELEC, którzy mają za sobą lata praktycznych obserwacji oraz mnóstwo wiedzy i doświadczeń popartych stosownymi badaniami i obliczeniami.
Owszem w normach także są błędy. Jednak wytykając jakiś błąd i przedstawiając własne rozwiązanie, to Ty masz zakichany obowiązek podeprzeć to stosownymi obliczeniami, przykładami, badaniami. Ty próbujesz utworzyć elektrykę alternatywną, a Twoim argumentem jest "bo jestem inżynierem, to mam prawo", "bo tak mi się wydaje".

andsoon pisze: Zacznijcie w końcu myśleć samodzielnie, i zastanawiać się czy czasami przepisy nie zawierają błędów. Ktoś wam na szkolnie wbił do głowy że mieszane obwody gniazdkowo-oświetleniowe to przeżytek z lat 70-tych i powielacie ta bajeczkę, a jak się pyta któregoś o uzasadnienie dlaczego to jest złe rozwiązanie to cisza, albo odzew po rozporządzenie tego wymaga.


Uzasadnienia masz podawane cały czas. Problem polega na tym, że Ty widzisz to co chcesz zobaczyć.
Sugerujesz ludziom niczym nieuzasadnione mieszanie obwodów wymuszając tym samym stosowanie na oświetlenie przekroju 2,5 mm^2 co już w samym wykonaniu jest uciążliwe i bezsensowne.
Dodatkowo najczęstsze awarie (czyt. uszkodzenia sprzętów itp.) dzieją się w obwodach gniazdowych, co w Twoim rozwiązaniu będzie skutkowało niepotrzebnym wyłączaniem zasilania obwodów oświetlenia mogącym stanowić zagrożenie w porze nocnej.
Sam świadomie zmniejszasz funkcjonalność instalacji oraz jej przejrzystość (nad czym tak głośno krzyczałeś) bo może tego nie wiesz, ale właśnie najbardziej przejrzysta instalacja to ta z duża ilością dobrze rozmieszczonych i opisanych obwodów. Przy prawidłowym prowadzeniu przewodów nie stanowi problemu dla normalnego użytkownika, a znacząco ułatwia diagnozę ewentualnych usterek i zmniejsza ryzyko awarii oraz zwiększa funkcjonalność. Jedyny Twój argument to zmniejszenie kosztów, jednak i tutaj nie jest tak kolorowo ponieważ łącząc obwody oświetlenia z gniazdowymi wymuszasz stosowanie droższego przewodu na ten pierwszy.
Później tacy genialni projektanci wdrażają swoje pomysły w życie i mamy do czynienia z kwiatkami gdzie w mieszkaniu przystosowanym dla osoby niepełnosprawnej (między innymi dla osób na wózku), rozdzielnica znajduje się nad drzwiami, dzwonek alarmowy jest przyłączony pod zabezpieczenie oświetlenia, a na oświetlenie w całym mieszkaniu jeden obwód.
Teraz w porze nocnej u takiej osoby przepaleniu ulega standardowa żarówka powodując wyzwolenie zabezpieczenia i mamy osobę na wózku, w nocy, bez oświetlenia i możliwości skorzystania z dzwonka alarmowego oraz załączenia zabezpieczenia. Oczywiście jest to rzeczywisty wymysł Szanownego Pana Projektanta z tytułem magistra i inżyniera, który to projekt mam wykonać z uśmiechem na twarzy, bo projekt rzecz święta. W końcu pierwszy lepszy Kowalski z tytułem jest bardziej wiarygodny niż grono doświadczonych profesorów.

andsoon pisze: To nie wy za to odpowiadacie tylko projektant. Podpisuje odpowiednie oświadczenie o odpowiedzialności i koniec, wasze pomiary to nie decyzja. To tylko protokół na bazie którego ktoś inny podejmuje decyzje dotyczące obiektu a nie wy. Pilnujcie swojej działki, a nie czyjejś, bo nikt nie ma czasu na zabawę w przedszkole z wami.


Przedszkole to jest z nadzorem. Myślisz, że projektant za coś odpowie? Nie. To Ty jako wykonawca masz psi obowiązek zwrócić Mu uwagę jeżeli projekt jest niezgodny z prawem. To Ciebie pociągną do odpowiedzialności za błędne wykonane instalacji. W praktyce projektant jest zasadniczo nietykalny. To jest właśnie różnica między teorią, a praktyką. Nawet niedawno spotkałem się z sytuacją gdzie projektant umieścił gniazdo i łącznik oświetlenia w odległości 30 cm od kabiny prysznicowej. Wykonawca tak zrobił, a Pan Kierownik wielki inżynier nawet nie zauważył, bo wolał zwracać uwagę, że kolory na szynie ochronnej mają być pod kątem 45 stopni.

andsoon pisze:Mam nadzieję że ktoś z was skorzysta z tego co napisałem, a nie tylko będzie psioczył, o błędach ortograficznych, to po mnie spływa jak po kaczce, co ja poradzę że zjada mi litery komputer, albo nie stuknę w klawiaturę jak trzeba.


Mnie uczyli, że jak się coś zrobi źle to się poprawia, ale widać dla niektórych poprawianie własnych błędów uwłacza godności, zwłaszcza teraz jak praktycznie moduły poprawy pisowni myślą za nas i wystarczy tylko zastosować się do sugestii.


andsoon pisze: Od początków istnienia internetu jest niepisana zasada że błędów ortograficznych w rozmowach tekstowych się nie komentuje.


Niepisana przez gimnazjalnych dyslektyków na forach gdzie poprawna polszczyzna jest czymś abstrakcyjnym.
Jeden błąd, a błąd na błędzie to różnica. Mamy zbyt piękny język by go kaleczyć w taki sposób i to na forach dla rzekomo dojrzałych i wykształconych ludzi.


@edit

andsoon pisze: Twoje wpisy argumentujące jakieś zasady na forum co już udowodniłem nieraz, są często bezpodstawne, a i nawet niebezpieczne dla użytkownika, wspomnę tu o wydzielaniu obwodów oświetleniowych poza zabezpieczenie
różnicowoprądowe bo pozwala ci na to rozporządzenie, ale mało ci obchodzi czy klienta porazi jak się pomyli z podłączaniem nowego żyrandola. Jak to w GB się nazywa? Usiłowanie podwójnego morderstwa, raz przez porażenie klienta, dwa przez zaaranżowany upadek z drabiny ? ;)
myśl człowieku! nie podcieraj swoich 4 liter normą, zycie jest najważniejsze a nie przepisy często durnowate.


W GB taki klient nazywa się idiotą, bo w normalnym cywilizowanym kraju osobę, która zabiera się za coś na czym się nie zna i o czym nie ma pojęcia (choćby wymiana żyrandola) i to przy włączonym zabezpieczeniu i łączniku, nazywa się właśnie idiotą. Tylko w takim chorym kraju jak Polska nazywa się kogoś takiego "złotą rączką". Kolejny przykład Naszego mentalnego zacofania. A należy pamiętać o tym, że nawet najlepiej wykonana instalacja z setkami aparatów RCD i innych zabezpieczeń nie ochroni przed tego typu głupotą, bo równie dobrze taki zdolniacha sobie chwyci żyłę fazową i neutralną.
Ostatnio zmieniony 01 cze 2013, 18:59 przez Miniax, łącznie zmieniany 1 raz.

kkas12
Aktywny
Aktywny
Posty: 187
Rejestracja: 27 lis 2010, 18:30
Lokalizacja: Dublin/Oborniki Śl
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: kkas12 » 01 cze 2013, 18:43

Kolego, Twoje wyobrażenie o tym co piszesz to tylko jest Twoje wyobrażenie.
Nic więcej.
Kolejny sen na jawie niedouczonego osobnika marzącego jak to fajnie było by mieć "uprawnienia"
Tymczasem są to za wysokie progi na Twoje nogi.
I to tylko na Twoje wyraźne życzenie. Nie znając bowiem standardów potępiasz je czambuł i usiłujesz tworzyć własne.
Jednak swymi pomysłami cofasz elektrykę do czasów gdy zaczynała raczkować.
Nie ma dla Ciebie znaczenia Idd, nie ma dla ciebie znaczenia ochrona przeciwporażeniowa, nie ma dla Ciebie znaczenia bezpieczeństwo i funkcjonalność instalacji i nie ma dla Ciebie znaczenia jakikolwiek termin czy zagadnienie tej dziedziny dotyczący.
A dlatego nie ma znaczenia bo Twe braki w wykształceniu w dziedzinie w jakiej usiłujesz brylować powodują iż każdy termin, nazwa czy zagadnienie są dla Ciebie czarną magią.
Po prostu ich nie ogarniasz swym bardzo ograniczonym sposobem rozumowania.

Dlaczego Tych "rewelacji" które ja ( i nie tylko) nazywamy bzdurami nie opublikujesz pod własnym nazwiskiem?
Brak Ci jaj czy zdajesz sobie sprawę z prawdziwej wartości tych głupot?

A może przedstawisz konkrety uzasadniające rzekomą oszczędność swych rozwiązań?
Dlaczego rzetelnie nie wyliczysz jaki koszt poniesie inwestor który zastosuje Twoje "rozwiązania" a jaki będzie koszt w przypadku tradycyjnie wykonanej instalacji.
Potrafisz to rzetelnie wycenić panie "projektancie"?
Nie potrafisz, bo są to w dalszym ciągu za wysokie progi na Twoje nogi.
Pozdrawiam

Krzysiek

andsoon
ZABLOKOWANY
Posty: 76
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:53
Lokalizacja: Wrocaw
Re: Domowe instalacje elektryczne i teleinformatyczne-porady

autor: andsoon » 01 cze 2013, 19:12

Sorry Miniax ale bredzisz jak zwykle. Nie czytasz co napisałem wcześniej ignorancja przez ciebie przemawia. Powiedz kierownikowi że to absurd to ci podziękuje za współpracę i odprowadzi poza ogrodzenie placu budowy. To lepsze powiedzieć nie, niż robić coś wbrew poleceniom, bo za takie coś to od razu dyscyplinarne zwolnienie się należy. Próbuj szczęścia.
Znowu trzymasz się wersji że w porze nocnej przy wyłączeniu się obwodu istnieje zagrożenie życia. Dziwne bo koledzy już nie naciskają tak ;). Już przecież opisałem dramatyczny scenariusz że klient budzi się o 2 w nocy wstaje z łózka aby podejść włączyć światło i przewraca się np. na wychylonej wieczorem flaszce. Inna wersja energetyka wyłącza zasilanie dla całego osiedla, 20 klientów przewraca się 9co oczywiście jest absurdem) i robi sobie krzywdę , bo nie pomaga podział na obwody oświetleniowe i gniazdowe tu nawet . Czy zakład energetyczny poniesie za to odpowiedzialność? Wątpię.
Na wsiach są częste wyłączenia prądu, tam normalnie jest plaga kilka razy w miesiącu, więc co ci daje taki podział na osobne obwody tam?
Oglądałeś moje rysunki A i B? znalazłem znacznie lepsze rozwiązanie: wydzielony obwód oświetlenia klatkowego typu SELV, podobnie jak to się robi w budynkach wielorodzinnych, mało tego obwód taki celowo dałem 5 przewodowy aby stworzyć niewielkim kosztem awaryjny system oświetlenia, nie tylko na klatkę ale na korytarze, może i pomieszczenia i to niewielkim kosztem, bez łączników. Przerwa w zasilaniu z zakładu energetycznego, jeden stycznik przełącza na awaryjne zasilanie bateryjne , i świeci bez załączania łącznika, klient nie musi szukać samo się włączy, mimo że zgaszone było. No cud jak dla ciebie, bo nie zrozumiesz jak to działa. Koszty zapewniam cię minimalne. Przedstawię takie rozwiązanie później, bo zamierzam wykorzystać je w swoim domu, wiec podzielę się z czytelnikami ;).
Wiec powiedz mi które rozwiązanie jest lepsze? Twoje czy moje? Pozostawiam to do oceny czytelnikom. Szukaj innych argumentów na obronę obwodów wydzielonych dla oświetlenia bo ten twój się niestety nie klei .
Dalej kolejne rewelacje: kto projektuje rozdzielnicę nad drzwiami, no co za głupoty piszesz? Jak i droższy przewód do oświetlenia? Przecież jest krótki, zawsze zostaną jakieś skrawki tego przewodu, w przypadku montażu obwodów ciągłych polecanych przeze mnie , a wiec to będą skrawki z odzysku. Zresztą ja nie zabraniam stosowania przewodów 1,5mm2. ;)
Co do rewelacji o gniazdku, to jeszcze nie wiedziałem żeby jakiś projektant dokładnie określał położenie gniazdka . Na rysunku jest zaznaczany symbol gniazdka, który nie oznacza absolutnie jego dokładne położenie, nikt tak nie robi projektów, chyba tylko niedoświadczony projektant. Ja mam w swoim projekcie też narysowany symbol blisko kabiny, ale nie przyszło mi nawet na chwilę do głowy że mam je zrobić tam gdzie jest narysowane, bo to symbol graficzny, bez skali. Dobre, dobre ;).
O normach to mi nie mów, są dobrowolne, projektant ma się stosować do art.5 Prawa budowlanego, jak norma jest do bani to ma prawo ją zakwestionować.
A jak tam z poprawą bezpieczeństwa w urządzeniach klasy II rzez stosowanie styku ochronnego? Kolega się dowiedział czy ma to sens ? bo może ja drwię z kolegi. A może boicie się ze znowu was na jakaś minę naprowadzam. Kto wie ;)

A co do języka to ja jestem inżynierem nie humanistą sorry gościu ale mało mnie to . szczególnie że z obcojęzycznych musze jeszcze materiałów czasami korzystać.


Wróć do „Instalacje elektryczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości

Gotowe projekty domów