Świadectwo energetyczne

Jeżeli chcesz dowiedzieć się wszystkiego o certyfikatach energetycznych, w jakim celu są wykonywane, gdzie i do kogo zgłosić się w tej sprawie oraz jakie są regulacje prawne, to zapraszamy do tej sekcji.

Moderator: konsultant BuildDesk

Indiana
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 1455
Rejestracja: 25 paź 2008, 19:36

autor: Indiana » 14 lut 2009, 9:06

Wykonuję świadectwa, ale muszę przyznać, że przynajmniej w moich okolicach ceny dość szybko spadają - z tygodnia na tydzień. Jeszcze dwa -trzy tygodnie temu robiłem kilka certyfikatów tygodniowo za dobre pieniądze, w tym zrobiłem jeden, dużo ludzi pyta, ale chcą taniej.... Odzyskałem co prawda kasę zainwestowaną w kurs, ale rynek psują "fachowcy" wystawiający świadectwa metodą losowego wpisania kilku cyfr, kosztuje to przysłowiową stówkę - nikt tego nie kontroluje.
Sytuacja na pewno jeszcze się pogorszy, gdy w czerwcu wejdą absolwenci studiów podyplomowych i całe rzesze kursantów - tak więc jest to średni pomysł pchać się dalej w tym kierunku....
Oczywiście - wolny wybór - piszę tylko jak jest.

JBZ
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 1272
Rejestracja: 21 maja 2007, 0:26
Lokalizacja: portal BDB
Kontaktowanie:

autor: JBZ » 14 lut 2009, 14:40

Do poprawnego wykonania świadectwa energetycznego potrzebne są do spełnienia dwa wymagania:
1. Fachowość autora czyli wykształcenie w dziedzinie fizyki budowli, a nie żadnej innej (mimo, iż przepisy dopuszczają najróżniejsze).
2. Rzetelność autora, tj. dbanie o referencje.
Kilka dni temu trafił do mnie inwestor ze świadectwem energetycznym w ręku z pytaniem, czy jest ono OK, gdyż wartości EP i EK wydają mu się niewiarygodne. Otóż, domek solidnie ocieplony z "ciepłą" stolarką i rekuperacją z GWC, zaś EP = 126,22 kWh/m2 rok oraz EK = 225,18 kWh/m2 rok. Człowiek zapłacił 1600 zł netto i nie jest pewien tych liczb.
Okazało się, że całkiem słusznie, gdyż po moim obliczeniu okazało się, że EP=108,16 zaś EK = 132,82. Zatem, błędy wynosiły: +17% dla EP oraz +69% dla EK !!!
Gdzie tkwił błąd? Otóż, w ... niewiedzy autora tamtego świadectwa! Okazało się, że błędnie zinterpretował rozwiązania zawarte w domku i skutki opłakane!
Tak więc, nie w cenie za świadectwo rzecz, lecz w wykształceniu jego autora!
Wykonywanie świadectw na podstawie danych przesłanych korespondencyjnie w postaci wypełnionej ankiety, to parodia i farsa!!! Trzeba solidnie zagłębić się w projekt budowlany i rozwiązania instalacyjne, a nie jedynie wypełnić kilkanaście pól w formularzu. Trzeba jeszcze umieć zintepretować uzyskane wyniki z obliczeń, bo tylko wtedy autor może ocenić poprawność swoich obliczeń. Tanie świadectwo, to śmiecie!
Przykładowo, wykonanie świadectwa domu jednorodzinnego zajmuje mi średnio 3 dni, zaś kompleksu na 473 mieszkania aż 45 dni!

Co do odpowiedzialności za świadectwa, nie ma żadnej odgórnej kontroli, ale jest za to samokontrola inwestora. Wystarczy jednego dnia zanotować stan liczników: elektrycznych, gazowych oraz tego samego dnia za rok policzyć roczne zużycie energii przez dom. Jeśli różnica będzie większa niż 5-7 % są podstawy do wystąpienia na drogę sądową z pozwem do autora świadectwa i żądać nie tylko zwrotu opłaty, ale także zwrotu zwiększonych kosztów eksploatacji domu. Wtedy z rynku szybko znikną oszuści od świadectw! W przypadku domu, który dopiero powstaje, roszczenia mogą być astronomiczne, gdyż będą podstawy zwrotu części kosztów budowy, gdyż wadliwe świadectwo, to niepotrzebny wydatek na wadliwe rozwiązania, a te bez trudu wykażę ja czy każdy inny specjalista fizyki budowli - na papierze!
Do tego czasu, zapewne nie mała ilość osób da się nabrać na tanie świadectwa.

Pozdrawiam,
Jerzy Zembrowski

krebs1976
Początkujący
Początkujący
Posty: 26
Rejestracja: 15 sie 2008, 9:58
Lokalizacja: Międzyrzecz
Kontaktowanie:

autor: krebs1976 » 14 lut 2009, 17:11

Z tego co rozumiem, wykonywanie tego typu certyfikatów polega przede wszystkim na ocenie wizualnej (zewnętrznej) oraz od zadeklarowanych przez właściciela wykorzystanych materiałów.
A co z sytuacją, gdy inwestor najzwyczajniej pomyli zadeklarowane materiały (np gr. styropianu czy wełny, złą folię itp.) lub po prostu dla lepszego certyfikatu poda wymyślone wartości lub materiały albo zostanie oszukany przez wykonawce?
Przecież nikt z certyfikujących nie będzie wiercił ścian czy posadzek aby ocenić czy wszystko jest wykonane prawidłowo.
Czy stopień zawilgocenia budynku jest brany pod uwagę?
Może ktoś krótko napisać co jest wykonywane przy robieniu takiego certyfikatu?

JBZ
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 1272
Rejestracja: 21 maja 2007, 0:26
Lokalizacja: portal BDB
Kontaktowanie:

autor: JBZ » 14 lut 2009, 23:07

Do certyfikującego należy rzetelna ocena obiektu. Jeśli jest on w fazie projektu, podstawą są zawarte tam rozwiązania. Jeśli obiekt istnieje, podstawą jest projekt oraz wpisy do Dziennika Budowy o ew. odstępstwach od projektu. Jeśli wpisów nie ma, oznacza że obiekt został wykonany zgodnie z projektem i cała odpowiedzialność za dane materiałowe do obliczeń spada na Kierownika Budowy.
Wyjaśnienia inwestora czy jego sąsiada nie mają żadnej wartości prawnej. Prawo Budowlane jasno te kwestie opisuje.
Oczywiście, certyfikujący w świadectwie powinien zapisać podstawę swoich obliczeń, a jeśli tego nie uczyni, całą odpowiedzialność za wynik świadectwa bierze na siebie.

Jerzy Zembrowski

karz
Początkujący
Początkujący
Posty: 7
Rejestracja: 24 gru 2007, 10:16
Lokalizacja: niemcy

autor: karz » 14 lut 2009, 23:53

Prawidłowe wykonanie oceny budynku powinno trwać około 2 lat. Wszystkie obliczenia, wprowadzone np. w niemczech, są fałszywe i mają za cel propagande materiałów budowlannych.
Same ocieplenie budynku styrpianem, zwiększ koszty ogrzewania i jest szkodliwe, w sensie budowlannym i zdrowotnym.
Mam nadzieję że kryzys spowoduje odejście od ideii certyfikatu dla budynków i umożliwi tanie i oszczędne budowanie.

Awatar użytkownika
wojber
Zainteresowany
Zainteresowany
Posty: 60
Rejestracja: 11 cze 2008, 14:21
Lokalizacja: Nowy Sacz

autor: wojber » 15 lut 2009, 8:46

a czy moze ktos powiedziec ile obecnie kosztuje taki cetyfikat. zbieram materiały do odbioru domu i bedze tez pewnie cus takiego muiec musiał.

JBZ
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 1272
Rejestracja: 21 maja 2007, 0:26
Lokalizacja: portal BDB
Kontaktowanie:

autor: JBZ » 15 lut 2009, 13:13

karz pisze:Prawidłowe wykonanie oceny budynku powinno trwać około 2 lat. Wszystkie obliczenia, wprowadzone np. w niemczech, są fałszywe i mają za cel propagande materiałów budowlannych.
Same ocieplenie budynku styrpianem, zwiększ koszty ogrzewania i jest szkodliwe, w sensie budowlannym i zdrowotnym.
Mam nadzieję że kryzys spowoduje odejście od ideii certyfikatu dla budynków i umożliwi tanie i oszczędne budowanie.


Myli Pan pojęcia. Ocena techniczna jakości budynku powinna być dokonywana na przestrzeni całego okresu gwarancyjnego, tj. 3 lat (tyle w Polsce na dzisiaj). Piszemy tutaj o czymś innym, o ocenie energetycznej. Jeśli projekt nie zawiera błędów, a wykonawca nie wprowadzi samowolnie zmian podczas budowy, wtedy charakterystyka energetyczna w rzeczywistości będzie odpowiadać tej obliczonej w świadectwie energetycznym. Rodzaj ocieplenia, tj. styropian, wełna czy PUR lub PIR oraz jego grubość wynika z analiz cieplno-wilgotnościowych wykonywanych już w fazie projektu budowlanego - tak nakazują nowe przepisy od 01.01.2009 r. Zatem, w tych domach nie będzie problemów z zawilgoceniem przegród - oczywiście przy założeniu poprawności projektu i poprawności wykonawstwa.

Ideą certyfikacji energetycznej jest nie stworzenie domów tanich w budowie, lecz domów tanich w eksploatacji czyli zużywających jak najmniej energii pierwotnej, bo ta się kurczy na Ziemi i już widać jej koniec (za 40 lat nie będzie gazu ani węgla). To jest cały sens EPBD. Przy okazji załatwia się zmniejszenie emisji CO2 do atmosfery.
I tylko takie budowanie ma sens - szkoda, że tego nie wprowadzono np. 30 lat wcześniej, ale wtedy nie było UE a takie kraje jak USA nie chciały nawet słyszeć o ograniczeniach w zużyciu energii.

Czy domy niskoenergetyczne czyli tzw. energooszczędne są tanie w budowie? Nie są i nie mogą być. Proszę zatem, nie siać demagogii o tanich domach. Tanie domy będą wyłącznie wtedy, gdy tanie będzie wykonawstwo i tanie będą materiały budowlane, a tych ceny są tym wyższe, im większy jest boom na mieszkania. I koło się zamyka. Teraz, kiedy tempo budowania drastycznie spada, jest szansa na zrównoważone budownictwo, bowiem ceny materiałów i ceny robocizny muszą spaść - do pewnej granicy.

Dom energooszczędny jest i będzie zawsze droższy od domu prymitywnego, ale koszty eksploatacji będą odwrotne. Taka jest prawda i stąd, podczas projektowania powinno się kierować analizą techniczno-ekonomiczną, która pozwoli dobrać rozwiązania dające koszty zbliżone do optymalnych. Tanie domy, to mżonki i slogany naciągaczy szukających naiwnych marzących o tanich domach.

Jerzy Zembrowski

Awatar użytkownika
HenoK
rekomendowany doradca
Posty: 1180
Rejestracja: 03 gru 2008, 13:17

autor: HenoK » 15 lut 2009, 18:07

JBZ pisze:Co do odpowiedzialności za świadectwa, nie ma żadnej odgórnej kontroli, ale jest za to samokontrola inwestora. Wystarczy jednego dnia zanotować stan liczników: elektrycznych, gazowych oraz tego samego dnia za rok policzyć roczne zużycie energii przez dom. Jeśli różnica będzie większa niż 5-7 % są podstawy do wystąpienia na drogę sądową z pozwem do autora świadectwa i żądać nie tylko zwrotu opłaty, ale także zwrotu zwiększonych kosztów eksploatacji domu.i

Panie Jerzy, czy zawiera Pan przy zawieraniu umowy o sporządzanie świadectwa taką klauzulę ? No to powodzenia życzę !
Metodologia wykonywania świadectw energetycznych opiera się na analizach statystycznych, m.in. danych meteorologicznych. Te w poszczególnych latach mogą się znacznie różnic od danych "normowych". Podobnie jest ze zużyciem ciepłej wody. Czy to, że inwestor lubi ciepełko i nastawi sobie +24 st. C w całym domu też pan uwzgledni w swoim świadectwie ?
5-7% dokładności ? Jeżeli zmieści się Pan w dwukrotnie większym błędzie to też będzie bardzo dobrze.

JBZ
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 1272
Rejestracja: 21 maja 2007, 0:26
Lokalizacja: portal BDB
Kontaktowanie:

autor: JBZ » 15 lut 2009, 20:58

Oczywiście, z powodu braku tu miejsca, znacznie uprościłem procedurę dochodzenia do roszczeń w przypadku znacznych rozbieżności wskazanych EK w świadectwie w stosunku do rzeczywistego na obiekcie. Jest zrozumiałe, że roszczenia zawsze będą oparte o ekspertyzę rzeczoznawcy, a ten potrafi sobie z wyliczeniem zredukowanego zużycia energii końcowej w stosunku do normatywnych temperatur wewnętrznych czy normatywnego zużycia c.w.u. czy danych meteorologicznych uśrednionych. Chodzi o takie porównania, a nie samych odczytów liczników.
Wskazałem jedynie, że certyfikacja nie może być wykonana "na kolanie" czy z błędami, gdyż te zawsze można wyłapać.

Pozdrawiam,
Jerzy Zembrowski

mpm
Aktywny
Aktywny
Posty: 148
Rejestracja: 27 lis 2008, 18:38

autor: mpm » 19 lut 2009, 19:47

Panie JZ. Czy mógłbym prosić o wytłumaczenie jakie korzysci będę miał z certyfikatu - właśnie kończe budowę domu i wydawanie kilkuset złotych wydaje mi się "usankcjonowanym prawnie złodziejstwem". Właśnie zamierzam grzać po raz 1 mój nowy dom - jest Pan w stanie wyliczyć ile zużyję energii w pierwszych miesiącach użytkowania budynku ? A jeśli zużycie będzie większe niz Pan wyliczy to chętnie spotkam się z Panem tam, gdzie Pan sugerował w swoim poscie.

konsultant BuildDesk
rekomendowany doradca
Posty: 70
Rejestracja: 15 maja 2008, 12:40
Lokalizacja: Cigacice

autor: konsultant BuildDesk » 20 lut 2009, 9:35

Korzyści są nastepujące:

- przede wszystkim uzyska Pan informacje na temat potencjalnych poziomów zuzycia energii (EK i EU)
- informacje na temat możliwości poprawy charakterystyki energetycznej budynku (uwagi)
- informacje na temat stanu budynku względem aktualnych WT

Prosze ponadto pamiętać ze swiadectwo nie ejst celem samym w sobie, a jedynie narzędziem służącym promocji oszczędności energii i uzyskania wysokiej efektywności energetycznej w sektorze budownictwa, ktory odpowiedzialny jest za ponad 40% łącznego zużycia energii.

W kwestii certyfikacji i świadectw zapraszam na http://forum.builddesk.pl

mpm
Aktywny
Aktywny
Posty: 148
Rejestracja: 27 lis 2008, 18:38

autor: mpm » 20 lut 2009, 11:28

Komentarz Pana Konsultanta jest bardzo ogólny a ja postawiłem problem w sposób konkretny - jak obliczyc zużycie energii w budynku oddanym do użytkowania - grzanym po raz 1. Jestem w 100% przekonany, że dane zawarte w ŚCHE będą czysto teoretyczne. Czy Szanowni Państwo wiecie, że aby dobrze wyregulować instalacje c.o., niekiedy jest potrzebny cały rok eksperymentów - zgrywania parametrów, prowadzenia notatek i drobnych obliczeń. Co z tego, że bedę miał ponadprogramowo ocieplony dom, skoro straty na niewyreguloowanej instalacji mogą powodować znaczne zużycie energii, kto to sprawdzi ?!?

Tomasz_Brzeczkowski
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 24105
Rejestracja: 16 mar 2006, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

autor: Tomasz_Brzeczkowski » 20 lut 2009, 11:42

Tylko, że certyfikacja ma zmusić do zminimalizowania zużycia, a w domach energooszczędnych centralne (pośrednie) nie ma zastosowania. Nikt w UE więc takich założeń nie robi.

mpm
Aktywny
Aktywny
Posty: 148
Rejestracja: 27 lis 2008, 18:38

autor: mpm » 20 lut 2009, 12:55

tylko tyle, że domów energooszczędnych u nas jest być moze 0,5% i poprawy niestety nie będzie ze względu na małą zasobnosć portfeli inwestorów, 90% budów było do tej pory na krechę im blizej do konca budowy tym gorzej niestety, każdy mysli o tym aby mieć swój "własny" kąt, a sprawa zużycia energii jest na 4 planie

Tomasz_Brzeczkowski
Superużytkownik
Superużytkownik
Posty: 24105
Rejestracja: 16 mar 2006, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

autor: Tomasz_Brzeczkowski » 20 lut 2009, 13:13

mpm pisze:tylko tyle, że domów energooszczędnych u nas jest być moze 0,5% i poprawy niestety nie będzie ze względu na małą zasobnosć portfeli inwestorów, 90% budów było do tej pory na krechę im blizej do konca budowy tym gorzej niestety, każdy mysli o tym aby mieć swój "własny" kąt, a sprawa zużycia energii jest na 4 planie

Te powtarzane za Muratorem frazesy, by chronić rynek instalacyjny. Przecież dom energooszczędny nie jest droższy w budowie niż tzw. muratorowski.
Druga kwestia, którą zapewne Pan konsultant wyjaśni, ilość źle (energetycznie ) zbudowanych domów nie będzie miała wpływu na koszt kWh nieważne z jakiego źródła. Kiedyś większość samochodów osobowych paliła sporo ponad 10l/100km czy to zatrzymało podwyżki ?


Wróć do „Certyfikaty energetyczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Gotowe projekty domów